MERCYFUL FATE
"Melissa"


W 1983 roku wydana została debiutancka płyta niepowtarzalnego zespołu powstałego w Danii - tym zespołem jest oczywiście Mercyful Fate. Rada dla ludzi znających Dokonania (specjalnie z dużej) Kinga w zespole King Diamond Band a nie znających Mercyful Fate - traktujcie ten wspaniały album z przymrużeniem oka bo możecie się zdziwić. Dlaczego? Czytajcie dalej.

Pierwszą rzucającą się w uszy zmianą jest brzmienie. Nie chodzi mi o to, że jest ono jakieś ekstremalnie garażowe, wszysko ładnie słychać ale posłuchajcie to usłyszycie:)). Drugą zmianą jest oczywiście śpiew Kinga. Jakby to powiedzieć... nie jest on jeszcze tak doskonały jak w późniejszych jego Dokonaniach. Po trzecie - kompozycje. Są one jakby mieszaniną Heavy Metalu i Thrash'u. Ale trzeba przyznać - są wspaniałe. Rozpoczyna się od jazdy w postaci klasyka "Evil", potem nadchodzi genialny "Curse Of The Pharaohs" z niesamowitym refrenem. Trzecim kawałkiem jest "Into The Coven" gdzie King pokazuje swój talent. Po tym następuje chyba najbardziej Heavy Metalowy kawałek z płyty, w którym wiele momentów i zagrywek pasowałoby doskonale do "Don't Break The Oath" pt. "At The Sound Of The Demon Bell". Dalej leci doskonały "Black Funeral" z nieśmiertelnym "Oh Hail Satan ! Yes Hail Satan !!!" w zwrotkach. Za chwilę zaatakuje nasze uszy dwunastominutowy kawałek - świetny "Satan's Fall". Album zamyka ballada - tytułowa "Melissa". Smutny ale zarazem agresywny kawałek. Co do tekstów - pamiętacie jak Książe Palownik w swojej recenzji "Don't Break The Oath" pisał "teksty są absolutnie przegiete w strone różnych praktyk okultystycznych oraz satanizmu"? Na "Melissie" spodziewajcie się czegoś jeszcze bardziej przesadzonego. Takie zdania jak "I was born on the Cemetary", "I was made a mercenary in the legions of Hell","I'd love to hear you cry, I'd love to feel you die","I'll dig up your body again and make love to shame" to tylko fragmenty z kawałka "Evil". Jest tego znacznie więcej.

Reasumując: musicie ten album mieć ze względu na genialne kompozycje przepełnione świetnymi solóweczkami i niepowtarzalnymi riffami, ze względu na diaboliczny klimat potęgowany specyficznym brzemieniem, ze względu na wspaniałe wokale Kinga, wreszcie ze względu na szacunek dla niego i całego zespołu, który jest LEGENDARNY i oczywiście ze względu na gniew Czarnego Pana. Klasyka i KULT.

Ocena: +9/10


© Blackwolf <blackwolf666@op.pl>