Marduk - World Funeral


No naaaareszcieeeeeee!!! Taki okrzyk się cisnie na mordkę już po pierwszych sekundach! Widać Legion i spółka poszli po rozum do głowy i zaczęli grać jak na Marduka przystało! Co prawda nie jest to ciągła młócka jak na "Panzer Division Marduk", ale i tak dobrze jest=)
Płyta jest utrzymana w naszym ulubionym stylu, choć czasem słychać jeszcze opary "La Grande Danse Macabre", co nie jest jakimś specjalnym minusem. Utwory takie jak "Bleached Bones" czy "To The Death's Head True" uważam za jedne z lepszych choć nie ma w nich ciagłego napierdlania. Właściwie to wszystkie numery są zajebiste - jedne szybsze, drugie wolniejsze, a za ścisła czołówkę uważam: "With Satan And Victorius Weapons", "Bleached Bones", "Castrum Doloris", "Night Of The Long Knives". Ale inne też rządzą!
Na miejsce Fredrika został przyjęty Emil Dragutinovic i trzeba przyznać, że panowie dobrze wiedzieli co robią. Koleś wymiata jak wściekły i jest jego godnym nastepcą! Dobrze, że moje przypuszczenia co do nowego garncarza się nie sprawdziły :P
Do innych instrumentów też nie można się przyczepić - Morgan i B:War rżną równo, że aż nie mogę wyjść z podziwu, a głos Legiona jagby bardziej się rozwinął=) Poważnie, słucha się go jeszcze z większą przyjemnością, a niech przykład posłuży zwrotka z "Cloven Hoof" - ".....and kings is mere dead insect WIIIIINGS!" Trzeba tego posłuchać! Najpierw szybkie wymawianie, a potem wspaniale wykrzyczane WINGS! Być może sie jaram, ale na mnie to zrobiło wrażenie=)
Cała płyta jest naprawdę warta uwagi i mianuję ją do kategorii najlepszej w tym roku. Udała się:)

Utwory
  1. With Satan And Victorius Weapons
  2. Bleached Bones
  3. Cloven Hoof
  4. World Funeral
  5. To The Death's Head True
  6. Castrum Doloris
  7. Hearse
  8. Night Of The Long Knives
  9. Bloodletting
  10. Blessed Unholy
  11. Blackcrowned
Ocena: 9

© Dreadventurouz ^samael666@o2.pl^