Mystic Art - Vol. 20

Dostałem do rąk któryś-tam z kolei numer Mystic Art'a i z.... hm... "Radością" odpaliłem krążek. Patrząc na ogólny skład cieszyłem się jak cholera... Wreszcie usłyszę Death Metalowy Hammerfall i niezwykle ciężką Doro... Me uszy zgwałcił:

1: Behemoth - "Heru Ra Ha: Let There Be Might"

Zajebiste wejście, ciężkie i perfidnie "stylowe". Nergalisko wydziera mordę a Inferno na perkusji pokazał dlaczego zasłużył na miano najlepszego polskiego perkusisty roku 2002. Behemoth przyszedł, zniszczył wszystkich, pokazał na co go stać i odszedł... Na trasę koncertową z Frontside, Darkane i Crionics. Niestety nie mogłem tam być ale wiedziałem czego się spodziewać... Zajebisty utwór jak na początek.

OCENA - 9\10

2: Nile - "The Blessed Dead"

Druga piosenka... I już na samym początku poczułem coś w stylu "zniechęcenia". Głoś wokalisty nie przypadł mi do gustu, gitary były jakieś takie dziwne - po Behemoth nie zaskoczyli mnie tak bardzo jak się spodziewałem. Mimo tego, iż ten zespół jest wychwalany przez wszystkich pod złocisty nieboskłon aż do najwyższego to ja muszę ten zachwyt stłumić. Nie wiem, może dlatego, że za Death Metalem nie przepadam... Nie rozumiem tego całego zachwytu wokół Nile. Mi się nie podoba i dlatego moją oceną będzie:

OCENA - 5\10

3. In Flames - "Trigger"

No, powiem szczerze, że nie spodziewałem się tego po In Flamez. Nie słuchałem tego zespołu długo ale wydawało mi się, że jest to coś w stylu Darkane. Po części się myliłem. Wokalista ma bardzo ciekawy wokal, taki skrzeczący a nie charkot jak wielu innych. Nieciekawy utwór, jak dla mnie, taki... hmm... standardowy. Zwykłe "łubudubu" na perkusji [choć i tak mi się podoba], gitary to samo itd. Po prostu - już w drugiej minucie robi się nudno... Słabo, oj słabo:

OCENA - 4\10

4. Hammerfall - "Hearts On Fire"

Nareszcie! Gwiazda tej płyty! Na ten utwór czekałem od dawna, tak - od początku trwania płyty czekałem tylko i wyłącznie na to coś. Nie zawiodłem się... Tak jak oczekiwałem - dostałem w łapy najbrutalniejszy Death Metalowy zespół świata. Niezwykłe przejścia, perkusja jest o wiele brutalniejsza niż w Mayhem a niezwykle głęboki growling wokalisty jest po prostu nie do pobicia - sto razy lepszy niż w Immolation. Nie ma to jak mocny kop z rana, od razu się przebudzisz. Jak wkurzą Cię sąsiedzi to puść im tą piosenkę... Jeśli nie padną ze śmiechu... Szczerze mówiąc jest to najbardziej gówniany utwór z płyty. Z Grandżem mieliśmy z niego zlewy przez tydzień, nawet teraz jak to leci nie możemy opanować śmiechu... To jest ZAJEBISTE jak chcecie się pośmiać. Słuchać tylko pod wpływem jakichś używek [najlepiej "doustnych" - zboczeńcy: FUCK OFF!]!!!

OCENA - 666\10 - bo jakżeby inaczej ocenić tak zajebisty Death Metal?

5. Fields Of The Nephilim - "From the Fire (edit)"

Co do tego zespołu nie ma wątpliwości. Jest to po prostu kawał dziwnego grania w stylu pierwszych płyt. Nie ma to jak powrót tak dobrego zespołu, miejmy nadzieję, że wyjdzie im to na dobre i zaskoczą nas czymś lepszym od "Downrazor". Do tej grupy byłem bardzo ciepło nastawiony a ta piosenka mnie nie zawiodła. Jest może trochę cięższa od wielu poprzednich, pięknych pieśni ale wątpię aby się komuś nie spodobała. Prawdziwy "rarytas" dla wszystkich fanów zespołu! A ja i tak uważam, że poboczny projekt wokalisty nazwany "Nephilim" jest lepszy. Utwór bardzo mi się spodobał.

OCENA - 9\10

6. Doro - "Descent"

No ludzie, kłaniajmy się przed najgenialniejszą piosenką tego albumu! Doro zniszczy nas wszystkich! Toż to grind core brutalniejszy nawet od Napalm Death!!! Ludzie, pomocy!!! Doro swym głębokim growlem potrafi rozpierdolić nawet największego twardziela, nie ma litości na tym świecie, muzyka Doro rozłoży was na łopatki.
...Jeśli przed tym nie padniecie ze śmiechu. Podobnie jak przy arcy_brutalnym Hammerfall mamy dyskotekowe rytmy dla lubiących lżejsze brzmienia. Nie wiem co o tym sądzić. Z jednej strony jest to lekkie i beznadziejne jak cholera a z drugiej wykorzystano w tym utworze bardzo ciekawy motyw przenikania się głosów. Do tego beznadziejny duet - Doro i Steel... Tutaj muszę powiedzieć: NIE.

OCENA - 4\10

7. Darkane - "Innocence Gone"

Ta piosenka strasznie mi się spodobała. Taki nowoczesny Thrash ma swój urok. Głos wokalisty jest bardzo ciekawy a gitary hulają niemiłosiernie ciężko. Nie chce mi się pisać o tej piosence, po prostu jest ciekawa i bardzo ładna.

OCENA - 8+\10

8. Hate Eternal - "Powers That Be"

Rutan odszedł z Morbid Angel... I co z tego? Ja nie lubię Death Metalu i nie zamierzam polubić. Ot takie napierdalanie. Muzycy prezentują niezwykły poziom techniczny a wokalista zdziera sobie gardło wręcz idealnie. Ja jednak Death Metalu nie lubię...

OCENA - 8\10

9. Myrkskog - "Trapped in Torment"

??? Death Metal z Norwegii? Co się na tym świecie porobiło? Chłopcy grają ostro, bardzo brutalnie a do tego są z Norwegii gdzie oczywiście dominuje Black. Strasznie się zdziwiłem jak to usłyszałem ale podobało mi się. Nie wiem czemu ale było fajne, co się będę rozpisywać? Ważne jest co wy myślicie o tej piosence....

OCENA - 8\10

10. Napalm Death - "The Icing On The Hate"

Zespół budzący respekt. Od wielu lat grają wciąż ten sam grind i nie zamierzają przestać, pięknie. Gitary są mięsiste jednak jedyne zastrzeżenia mam co do perkusji... Nie wiem czy tylko ja ale... Zresztą sami posłuchajcie - coś tu jest nie tak...

OCENA - 8+\10

11. Meshuggah - "Spasm"

Szczerze? Utwór jest zajebisty. 8-mio strunowe gitary wżynają w ziemię a wspaniały głos wokalisty jest po prostu... Idealny? Więcej dowiecie się o tym w dziale "recenzje piosenek" ale dodam jeszcze od siebie, że: ktoś kiedyś powiedział, że Szwedzi potrafią grać. Nie wiedziałem, że to prawda, nie mogłem znaleźć żadnego - naprawdę dobrego - zespołu stamtąd. Jednak udało się - "wizjonerzy ze Szwecji" pokazali co potrafią i wątpię aby ktoś mógł mnie zaszokować podobnym brzmieniem, ten utwór jest... Ciężki?

OCENA - 10\10

12. Luca Turilli - "Prince of the Starlight"

Boże miej nade mną litość! Jak mogłeś??? Przecież to jest szczyt gówna! Szczyt beznadziei i ogólnie gówno, gorsze niż Doro i Hammerfall razem wzięci! A te pedalskie podśpiewki na początku...

OCENA - 0\10

13. Avantasia - "Chalice of Agony"

Pozwolę sobie zacytować pewną osobę: "jeszcze tylko teledysk, ładny uśmiech i dwa wywiady, a powitamy nową gwiazdę MTV!". Całkowicie się z tą osobą zgadzam. Beznadzieja!

OCENA - 1\10

14. Limbonic Art - "From the Shades of Hatred"

Coś w stylu Black Metalu ale i tak do mnie nie trafiło. Takie "łubudubu" na gitarach i perkusja... beznadzieja. Nie lubię tego zespołu, nie lubiłem go i chyba nigdy nie polubię. Nie wiem czym ludzie się tak podniecają...

OCENA - 5\10

15. Immolation - "Sinful Nature"

Niezwykle ciężki kawałek. Wspaniały growl i bardzo ciekawe motywy w muzyce, przejścia itp. Widać, że goście z Immolation zasłużyli na tytuł bogów Death Metalu. Bardzo mi się to spodobało... Dlatego oceną będzie:

OCENA - 9\10

16. Thine - "Feel"

Jakoś tak nie wiem... Nie spodobał mi się ten utwór a z drugiej strony bardzo ładnie wieńczy płytę. Można przy nim odpocząć po całym dniu katowania się cięższymi rzeczami. Aż trudno uwierzyć, że ci goście grali kiedyś Black Metal... Takie sobie pykanie, mi się nie podoba... 

OCENA - 6\10

 

Średniej mi się nie chce podliczać, sami to zróbcie. Jak dla mnie jednak ogólna ocena krążka wypada tak - 7\10. Dużo punktów za rzeczy pokroju Behemoth i Meshuggah ale za to Hammerfall i Doro nieźle tą ocenę zaniżyli. Sami oceńcie jak według was to powinno zostać ocenione. Ja napisałem co czuję bez zbędnego włażenia w dupę komukolwiek. Ave and Stay Metal!

Ragnar