Iron Maiden - Seventh Son Of A Seventh Son



"Seven deadly sins
Seven ways to win
Seven holy paths to hell
And your trip begins

Seven downward slopes
Seven bloodied hopes
Seven are your burning fires
Seven your desires....."


To była pierwsza moja płyta Ironów (pożyczona). I od razu się zakochałem. Minęło dwa lata, przez ten czas kupiłem kilka innych płyt legendy heavy-metalu. Jednak ciągle tęskniłem do wspaiałych chwil spędzonych z "Seventh Sonem". I wreszcie, udało mi się ją kupić. Gdy już przesłuchałem jej kilka razy, postanowiłem podzielić się z Wami wrażeniami.


Pudełko. Tak jak wszystkie wydania Ironów jest świetne, ładne, solidne, z książeczką z tekstami piosenek i zdjęciami grupy. Na to nie można narzekać. Przejdę jednak do rzeczy, czyli muzyki.

Płyte rozpoczynają słowa zapisane u góry. Potem wchodzą syntezatory, czyli..."Moonchild"! Potem gitarki i tak przez chwilę sobie grają. :) Potem wchodzi Bruce - bardzo fajna piosenka. "Infinite Dreams"! Jeden z moich ulubionych tytułów. Zaczyna się od spokojnej gitarki solo, potem wchodzi wokal dalej jest spokojnie. Przyspieszenie. Bruce zaczyna śpiewać głoąniej, tak przez kolejną minutę. Zwolnienie, i mój ulubiony fragment. Świetna gitara, genialny wokal! Po prostu boskie! Musicie to usłyszeć! Po tym fragmencie wchodzi gitara i tak sobie grają przez chwilę. Potem znowu zwolnienie (genialne), i znów ma ulubiona partia! Miodzio! Trzecia piosenka to "Can I Play With Madness". Bardzo dobra piosenka, ale na tej płycie jest kilka o wiele lepszych. Jednak znam takich co ją uwielbiają. "The Evil That Men Do" zaczyna się od spokojnej gitary. Potem wchodiz perkusja i już grają dynamicznie i zaraz wchodzi Bruce. Super! Ale dopiero "...living on a razors edge..." jest świetne! Refren s szybką gitarą również super. Jeedna z lepszych piosenek. Tytułowa "Seventh Son Of A Seventh Son" zaczyna się prawie gotyckim klimatem. Chóry..coraz szybciej, wchodzi perkusja, gitary..genialne! Po chórach zostaje melodyjna gitara i Bruce zaczyna śpiewać. Potem świetne "ooo!" i wracamy do zwrotki. Super! Jeszcze tak dwa razy i nagle nieoczekiwanie wchodzi refren "Seventh Son Of...". Solo. Nagle ciszej perkusja i bass oraz różne dżwięki. Bruce mówi: "Today is born a seventh son...". Genialny klimat! Zaczyna wszystk przyspieszać..chóry są...rewelacja! W końcu przerywa to gitara i szybkie solo. Potem jeszcze genialne klimatyczne chóry, rzadko spotykane u Ironów. Ba, nigdy! Znowu solo i...koniec! W sumie prawie dziesiec minut a tak szybko leci! Najlepsza piosenka! "The Prophecy". Zaczyna się akusytczną partią gitary, po chwili Bruce zaczyna śpiewać, po prostu świetne! Tego się nie da opisać! "The Cliarvoyant" aczyna się od szybkiego bassu, potem dochodzi perksuja i solo gitara. Zwrotka. jeszcze tak przez pół piosenki trzymają nas w "niepewności". W końcu wchodzi genialny refren. Bruce śpiewa tu wspaniale! Po tym Dave nieźle wymiata solówkę. Ostatnia (chlip,chlip) piosenka to "Only The Good Die Young". Moc.

Warto także wspomnieć o tym, że płyta została nagrana jako Super-Audio CD. Możemy więc włożyć ją do napędu w kompie i oglądać teledyski, zdjęcia, katalog płyt (z każdej możemy przesłuchać dwa 30-sekundowe kawałki) i inne. Najlepsze są video rzecz jasna. W tym wypadku jest ich ach cztery: całe koncertowe "The Evil That Men Do" i teledysk "Can I Play With Madness" (fajny :)) oraz fragmenty "The Clairvoyant" i "Infinite Dreams". Obydwa są rewelacyjne!!! Szczególnie to drugie!!

Podsumowując. "Seventh Son Of A Seventh Son" to według mnie najlepsza płyta Iron Maiden. Jeśli nie macie jeszcze tej płyty to biegiem do sklepu, a jeśli nie znacie jeszcze Ironów (herezja! na stos! ;) to to będzie świetny dla Was początek.

Ocena: 10/10

bobek [bobek00@tlen.pl] Zapraszam na stronę www.gitarrra.prv.pl (nie tylko o gitarach).


"Seven deadly sins
Seven ways to win
Seven bloody paths to hell

Seven downward slopes
Seven bloody hopes
Seven are your burning fires
Seven your desires....."