In Flames - Colony
autor: kaReL
www.inflames.of.pl

Już od pierwszych minut słuchania wiedziałem, że i tym razem chłopaki z In Flames mnie nie zawiodą. Utwory, choć krótkie, przepełnione są znakomitymi, wpadającymi w ucho melodiami. Jak nazwa grupy wskazuje potrafią rozgrzać... i to nie tylko bębenki w uszach :-) W tle pojawiają się ni to klawisze, ni to jakieś sample, ale mniejsza o szczegóły. Ważne, że efekt końcowy jest skromnie mówiąc powalający.

Otwierający płytę utwór "Embody The Invisible" jest tylko przedsmakiem czekającej nas uczty muzycznej. W tym wypadku pojęcie "szwedzki stół" jest jak najbardziej na miejscu, gdyż każdy może wybrać coś dla siebie z wielu pozostałych, wyśmienitych pozycji. Bardzo spodobał mi się tekst tego utworu:

" Species come and go, but the Earth stands forever fast
All river runs towards the sea, but the sea is never full "


Jedynym utworem, w którym pojawiają się bardziej zauważalne urozmaicenia wokalne jest "Ordinary Story" (coś w stylu Peter'a Steel'a z Type O Negative). W pozostałych słyszymy, znane z wcześniejszych płyt wrzaski. Powoduje to, że płyta staje się mniej przystępna, ale przecież nie oto tu chodzi. Melodii jest bardzo wiele, choć nie każdemu może odpowiadać maniera wokalna Andersa. Ja już się przyzwyczaiłem.

Kiedy wsłuchuję się w słowa Andersa w utworze "Coerced Coexistence":

" I'll take You on a ride
as a part-owner to my pain
our ideals are collide..."


mam zamiar ubrać się ciepło, wskoczyć do zaprzęgniętych sań i pomknąć wraz z nim (a gdzie tam, z całym zespołem! :-), przez śnieżne zaspy, na spotkanie z nieznanym...

Oni chyba wyraźnie lubią nagrywać swoje wcześniejsze kompozycje, ubierając je w nowe szaty. Na płycie znajduje się bowiem, nowa wersja utworu "Behind Space" oznaczona symbolem "99". Nowe, nie zawsze znaczy lepsze. Jednak ocenę pozostawiam Wam. Ja osobiście stawiam te utwory na równi, gdyż w każdym z nich jest TO coś, co przykuje uwagę słuchacza.
Obecnie większość fanów poszukuje czegoś nowego, nieprzeciętnego, ale niech postawią się w roli muzyków. I co wymyśliliście coś nie z tej ziemii? Nie sądzę. Mimo iż Szwedzi Ameryki nie odkryli, proponują dawkę dobrego, solidnego grania.

Podsumuwując: ostro i melodyjnie, bo każdy człowiek ma dwa oblicza... :-)


Ocena: 9/10