*** Hip-hopowa polemika ***
Lubię czytać AM i dział muzyka, jednak ostatnio zaczął schodzić na psy. Dlaczego? namnożyło się od metali, którzy nic innego nie potrafią robić tylko pisać o tym jaka to jest ich muzyka, i jaki to do dupy jest HipHop. I jeszcze śmią pisać o tolerancji. Rzygać mi się już powoli chce jak czytam te brednie.
Sam jestem Hip Hopowcem, słucham i sam piszę, co nie znaczy, że obce są mi też inne style- na imprezę najlepszy jest wg mnie Oldscool i D'n'B. A że Metal mi nie wchodzi, kogo to obchodzi? Przecież k***a nie bluzgam na tę muzę, mam znajomych metali, z którymi o muzyce po prostu nie gadam, bo ja wiem, że oni mają swoją rację, oni wiedzą, że ja mam swoją. Czy to, że ja jestem Hip Hopowcem( nie sk8em!!! Nie jeżdżę na niczym wyczynowo- Hip Hopowiec nie równa się skeyt i odwrotnie!!!)(nie ubieram się nawet jak stereotyp HipHopowca) a oni nie, ma nam przeszkadzać w piciu razem browarka, graniu w gałę itp???
Albo spójrzmy na art Darklicha:
"Nie obchodzi mnie, co ów dzieciak będzie miał do powiedzenia o metalu. Dlaczego ? Bo przeciętny hip hop nie jest w stanie wymienić nazw nawet 4 zespołów metalowych. Za każdym razem, kiedy rozmawiałem z takim, dowiadywałem się, że metalowy jest Nickleback i Korn."
To wymień mi ziomek przynajmniej 4 składy HH, których teledyski nie lecą na VIVie czy innym MTV, bo większość metali potrafi wymienić tylko PFK, Peje (a nikt nie wie, że jest to tylko członek SLU), Kalibra. Jest wiele składów undergroundowych, które grają nieraz lepiej niż ci, których płyty można kupić w sklepie - tyle, że o nich się nie słyszy. Albo powiedz mi, który kawałek jest Oldschoolowy, który newschoolowy, a co to jest TruSchool??? Zatkało kakao??
Jeśli któs nie słucha takiej muzy jak ty, to czego ty wymagasz od niego? Żeby wymieniał grupy metalowe??? A co mnie obchodzą te grupy skoro dla mnie to wszystko jest tylko szarpaniem strun i darciem się do mikrofonu!!! Przyczep się jeszcze do Techniawców, że znają tylko Korna, Slipknota, a nie znają naprawdę dobrych metalowców. Tylko do techno sie nie przyczepisz, bo Hip Hop jest bardziej "modny".
"Nieporozumienia pomiędzy miłośnikami muzyki metalowej a hip hopu wytłumaczyć można dosyć łatwo. Otóż hip hop stał się komercyjny a na dodatek wyciągnął łapę po metal (jako nu metal)"
A skąd szanowny pan wie, że to HH "wyciągnął łapę" po Metal??? A może to ci pańscy wielcy metalowcy wyciągnęli łapę po HH?? Nie skomentuję tego, bo spowoduje kolejne bezsensowne wojny
"Po co toczyć z nimi jakieś wojny. Ich ignorancja i głupota wykończą ich same. Mówienie o wojnie z hip hopem jest hańbą dla metali!"
Panie i Panowie HipHopowcy, ogłaszam wszem i wobec po co toczyć z nimi jakieś wojny. Ich ignorancja i głupota wykończą ich same. Mówienie o wojnie z hip hopem jest hańbą dla PRAWDZIWYCH Hip Hopowców! Nie wiem kto rozpoczął te wojny, może My, może Wy, ale jakim prawem nazywasz Hip Hopowców ignorantami i głupcami??? To że paru pozerów których znasz takich jest, nie znaczy, że wszyscy tacy są.
Jeszcze inny (nie pamiętam xywy, sora) pan pisze, że mamy do dupy muzykę, która robiona jest na kompiku. Facet! W HH nie chodzi tyle o muzykę co o słowa, zawrty w nich przekaz. Przecież każdy wie, że podkład to krótki, zaloopowany kawałek, nieraz istniejąca melodia, do której podłożono bit. Nie słowa muzyke zdobią, ale muzyka słowa - można by rzec. Kończymy temat podkładów.
Któs pisał, że HH mówi tylko o szarych, brudnych rzeczach, dragach, a kija!! To, że spora część o tym jest, nie znaczy, że wszystko takie jest.
Przykład:
"Ja to ja" PFK-i, gdzie tu masz smutek?
"Aluminium" 3H-y, kawałek wyraźnie przeciw narkotykom ("...Detoks, jaki detoks? Po co w c***a walisz, detoks miałeś, cały czas palisz...")
"Mam to co ty" 3H i WYP3; "moje miasto" Drim Tim - opowieści o mieście i miłości do swojego miasta.
"Trzeba sobie radzić" PWRD"trzeba umieć sobie radzić, więcej zyskiwać, mniej tracić, nauczyć się wygrywać, aby móc coś znaczyć, w każdej sytuacji znaleźć się potrafić"
"Oglądając się w tył" Ascetoholix-"co jeszcze mogłem zrobić? Były rozmaite drogi, co innego mogłem zrobić, myślę, oglądając się w tył, kim bym dzisiaj był"
Gdzie tu masz takie tematy??? Mogę wymienić jeszcze wiele.
"Oni nie zaczynali grać z myślą o panienkach, kasie tylko chcieli oderwać się od tego życia które mieli na początku. A hipshitowcy co? Narzekali jak ostatnie dupy wołowe na swoje magnetofony i marne mikrofoniki, pchali się na chama do kariery, tylko dla kasy."
Przy tym kawałku, niejakiego Squalla wysiadły mi nerwy, nawet niech narzekali, ale robili swoje!! Wiesz, ja myślałem, ze to było odwrotnie, HipHop nie jest komercyjny, a z myślą o sukcesie tworzą tylko POZERZY!!!! Prawdiwi HipHopowcy całą duszę i serce oddają tej muzyce, ("bez zajawki grać się nie odwarzę" - RHX). I kto się pcha na chama do kariery? Jak już pisałem pozerzy (przede wszystkim robię muzykę, a potem myślę, jak będzie to brzmieć, jaką na tym zrobię forsę) a żeby nie było "A jednak forsa!!!") ("każdy z nas jest artystą, ale również człowiekiem, przecież dziecka nie nakarmię wdychanym powietrzem"- Grammatik- Friko).
A ty myślisz, ze Hip Hopowcy nie chcą się wyrwać ze swego dotychczasowego życia??? Wiesz co? Nie chce mi się z tobą polemizować - i tak będziesz się zlewał z tego tekstu, i wiesz co? Ja z twojego też się śmiałem.
"Rymy i muzyka, przekaz i szczerość, to wszystko dla prawdziwych, nie dla różnych krytyków krzywych, my wiemy swoje, my robimy swoje"
A i jeszcze jedno, podobno Hip Hopowcy nie mają wykształcenia i nie potrafią na niczym grać, robiąc wszystko na kompach. O.S.T.R. skończył akademię muzyczną, gra na skrzypcach - co jest trudniejsze? Gęśle czy gitarka???
Ludzie zastanówcie się zanim zaczniecie pisać jakieś bzdury do AM. Szacunek i wielkie ELO dla prawdziwych, CHWD pozerom.
PS. Pisałem pod wpływem chwili, wyszło chaotycznie, fakt, ale szczerze.
"To po nas zostanie: szczerość, złość, szacunek i przesłanie"