*** Jak zostać didżejem w tydzień ;) ***
Myślisz, że to niemożliwe? Wręcz przeciwnie, to proste. Ale uwaga !! Za skutki tych rad nie biorę odpowiedzialności!!!
Dzień 1
DJ nie może mieć słuchu (żeby nie słyszeć ludzi błagających go o inne utwory). Jeśli Twoje usze działają zbyt sprawnie, zaczynasz wykonywać ćwiczenia ogłuszające np. przysłuchiwać się startującym odrzutowcom.
Dzień 2
Rezygnujesz ze snu . Jest to krok brutalny , ale konieczny. Kawa pomaga tylko przez dwa pierwsze dni, potem należy stosować zapałki do podpierania powiek.
Dzień 3
Wymyślasz sobie oryginalną ksywkę, która nie może kojarzyć się z muzyką, np. DJ Salceson, albo DJ Koza.
Dzień 4
Prawdziwy DJ nie płacze, nawet gdy go wygwizdują. Zatem dla nabrania odporności obierasz 100 cebul i oglądasz 10 melodramatów.
Dzień 5
Sparwdzasz na listach przebojów jakie kawałki nie mają wzięcia. Ambitny DJ stara się puszczać tylko te utwory, których nikt nie zna.
Dzień 6
DJ powinien błyskawicznie zmieniać płyty. Obracanie płyt chodnikowych w palcach wyćwiczy nawet najbardziej dziuraw ręce
Dzień 7
Pomiędzy DJ-ami panuje brutalna rywalizacja. Przygotują Cię do niej 24 godziny spędzone w klatce ze sforą lisów chorych na wściekliznę. Jeśli przeżyjesz tę próbę - nadajesz się na didżeja!!!
Jeśli masz już wyrobione dłonie, warto popracować nad palcami. DJ pracuje w ciemnościach, powinien więc rozpoznawać kawałki, dotykając rowków na płycie winylowej...