Wstępniak

Witajcie w pierwszym numerze "Książek" złożonym pod moim jeno nadzorem. Towarzysz Phnom teraz pewnie wyleguje się gdzieś na trawce, licząc dolary z rocznej pensji otrzymanej na odchodnym, a ja tymczasem zajmuję jego gabinet, siedząc na wygniecionym nieco fotelu i wpatrując się w panoramę  za oknem... Tak to już jest w przyrodzie - coś się kończy, coś zaczyna (jak to zauważył słusznie pewien pisarz), jednak nic nie przepada w niebyt. Nie przepadnie i ten kącik, jako że nie zamierzam zakończyć jednego z najważniejszych rozdziałów historii Action Maga.

Ci, co obawiają się o przyszłość "Książek" - niech zasną spokojnie. Wielkich zmian nie wprowadzę, gdyż nie pragnę na siłę poprawiać czegoś, co już jest bardzo dobre. Jeśli ten czy ów element się zmieni - będzie to efekt Waszych działań. Piszcie więc, co Wam na duszy leży - i listy, i recenzje, i teksty o charakterze okołoksiążkowym. Odpowiednie działy już czekają.

Na koniec podzielę się jeszcze jedną refleksją. Może i "Książki" są tylko częścią internetowego zina. Może i tworzy je niewiele osób, a czyta jeszcze mniej (kto to wie?). Jedno jest pewne - kącik ma duszę, i zawdzięcza to ludziom go tworzącym. Skąd to wiem? Otóż moment przejęcia skrzynki e-mailowej był dla mnie przeżyciem... co najmniej dziwnym. Z jednej strony to tylko zwykłe konto, a z drugiej - świadomość, że jeszcze kilka dni temu urzędował tu Phnom, którego właściwie nie znam, ale którego zdążyłem polubić... Czysty mistycyzm, panie. Niedługo egzorcystę trza będzie zawezwać.

I oczywiście pozostaje jedno, stale dręczące mnie pytanie: komu będę narzekał?:) Do kogo mam słać zażalenia o małej ilości recenzji, o przestarzałej oprawie kącika (no dobrze, to już nieaktualne), o braku zmian, o... ? 

Ejże, chwilka. Mam przecież wstępniak.;)

military
amksiazki@go2.pl