Henryk Sienkiewicz - "Ogniem i
mieczem"
Ooo, co to za skwaszona mina? Nie lubi Drogi Czytelnik naszych
historycznych powieści? Naszych narodowych epopei? Fakt, po znacznej części ma Drogi Czytelnik rację, ale to co wychodzi spod pióra mistrza Sienkiewicza jednak zasługuje na deczko uwagi, nieprawdaż? :)
Ogniem i mieczem jest pierwszą (II tomową) częścią słynnej i kultowej już "Trylogii" Sienkiewicza o naszych dzielnych wojakach, pijakach, pieniaczach, rubasznikach, a przede wszystkim ludziach o złotych sercach, zaprawionych w ogniu bitwy Europy wieku XVII. Dokładniej, w pierwszej części tejże trylogii toczą się równorzędnie trzy wątki...
Primo - Miłosny. Jan Skrzetuski zakochuje się od pierwszego wejrzenia w ślicznej
Ukraince o hebanowych włosach, jędrnym, krągłym, kształtnym biuście, malinowych ustach i temperamencie typowo z kresów wschodnich. No malinka, jednym słowem. Helena (takoż
niewieście jest na imię ) również zakochuje się w naszym dzielnym wojaku, jednak cóż zrobić, kiedy Kurcewiczówna przyobiecała ją już wielkiemu, szalonemu i nieobliczalnemu pułkownikowi zastępów kozackich - Bohunowi? Ano, co byście zrobili? Ha, no jasne. Wybić do nogi wszystkich wrogów, i jazda, hulaj dusza panna nasza. Jednak nasz dzielny bohater podjął się innych - dyplomatycznych - rozwiązań. W skrócie: kłamał, łgał, straszył, trzepotał rzęsami, aż w końcu pannę przyobiecali jemu. Też bym tak chciał umieć teściów przyszłych przekabacić. :P Bądź co bądź, domyślacie się, co się stanie, gdy się dowie nasz potępiony Bohun o wszystkim. A będzie się działo, co niemiara..
Secundo - Wojenno-bitewny. Bunt kozaków regestrowych. Domagają się praw dla siebie, bo to co mają, na nic im nie starcza. Dowodzi nimi niejaki Bohdan Zenobi Chmielnicki, taktyk,
strateg, negocjator i tęga głowa. Ten oto straszliwy człowiek zawarł sojusz z arcypotężnym chanem oraz Tuhaj-Bejem i tym samym zjednał sobie watahy Turków i Tatarów pod komendę. Prowadzi ze sobą pół miliona czerni, kozactwa, chłopów zbuntowanych, Tatarów i Turków, aby napsuć trochę krwi biało-czerwonym chorągwiom i wynegocjować u króla lepsze warunki dla kozaków. Jednak zaczyna mu się powoli, z czasem coraz więcej udawać. Z przerażeniem spostrzega, że w wielkich bitwach wybija niemal do nogi królewskie chorągwie! Żółte Wody, Piławce, Korsuń..ach! Poczuł się
wielki... Poczuł się zbyt pewny siebie... zapragnął mieć jeszcze więcej...
I wteeedy.. no, to właśnie miało was zachęcić. :P
Tertio - Polityczno-dynastyjny. Umiera król Władysław IV, wielki przyjaciel kozactwa. Wszyscy czekają, aż obierze się nowego króla. Moment bezkrólewia bez skrupułów wykorzystują kozacy plądrując coraz większe połacie Rzplitej. Myślę, że nie byłoby żadnego ratunku dla zepsutej i skorumpowanej ojczyzny, gdyby nie książę Jeremi Wiśniowiecki, zwany wśród czerni "Jaremą". Ojj, co by było gdyby nie on. Na dźwięk jego imienia nawet najhartsze dusze padają na kolana w konwulsjach i błaganiach o litość. Okrutny Jarema tłumił krwawo każdy bunt, wieści o jego okrucieństwie doszły nawet do Krymu. J.O Jeremi Wiśniowiecki jest równie dobrym wodzem jak Chmielnicki, o ile nie lepszym. (patriotyczny obowiązek jednak każe mi mówić, że lepszym :P )
Podsumowując... Ogniem i mieczem, mimo 800str, czyta się dość szybko i przyjemnie. Staropolski język jest łatwy w
odbiorze {A to z tego względu, że
nie został on wiernie oddany - gdyby pan Sienkiewicz zaprezentował mowę dokładnie
taką, jakiej natenczas używano, zapewne nakład spadłby na... powiedzmy, że
twarz. - military}, a opisy niektórych bitew jak np. obrona twierdzy "Zbaraż" po prostu zachwycają! Czytałem wiele dobrych opisów bitew, ale Sienkiewicz bije je na głowę. A więc, jak to mawiał pachołek Rzędzian, moi drodzy jegomoście, do księgarni, bo kto Ogniem i Mieczem nie posiada, i nie czyta, ten patriotą być nie może! A ja miłej lektury życzę, na jesienne wieczory...(hehe, piszę to w dzień zakończenia roku szkolnego, wakacje!:))
P.S. Nie pisałem ponad miesiąc niemal nic, dlatego mogłem wyjść nieco z wprawy. Wszystkie opinie bardzo, bardzo mile widziane u mnie na skrzyneczce.
spoxgreq
spoxgreq@poczta.onet.pl