Kilka recenzji # 12

I znowu długa przerwa... coś się opuszczam. Ale jestem choć częściowo usprawiedliwiony – matura, zakończenie roku, składanie papierów, świętowanie matury. Poza tym pogoda jest ładna i przy kompie mniej się chce siedzieć. Lecz przecież są wakacje i dzień znów trwa 24 godziny ;-) Ale nie ględzę już...

 

Tom Clancy „Dekret”( Executive Orders ) – Krótko przed kupieniem tej książki postanowiłem sobie coś – jeśli będę miał zamiar kupić sobie książkę anglojęzycznego pisarza to postaram się zdobyć ją w oryginale. Jako pierwsza moim łukiem padła książka, której tytuł widzicie wyżej. Jest to chyba jedna z najbardziej obszernych książek Clancy’ego, w moim wydaniu ma ponad 1200 stron. Ale to już taka specyfika autora, poszczególne wątki rozwijają się powolutku. Mimo natłoku tych równoległych wątków nie ma problemów ze śledzeniem ich. Po przebrnięciu przez początek ( co może być momentami nużące ) jesteśmy coraz bardziej wciągani przez fabułę książki. A właśnie, nie napisałem nic o fabule. Nie będę pisał zbyt wiele, gdyż musiałbym zdradzić zakończenie poprzedniej ( „Dług honoru” ), czego robić nie chcę. Napiszę tylko, że Jack Ryan zostaje prezydentem, a na Bliskim Wschodzie szykuje się zadyma... W sumie i tak za dużo powiedziałem, ale cóż...

 

Izaak Babel „Armia Konna” – Oto kolejna moja próba przybliżenia Wam twórczości autorów zza naszej wschodniej granicy. Ciekawe czy moje próby przyniosły jakiekolwiek skutki? Tak czy inaczej próbuję dalej. Tym razem chcę Wam przedstawić książkę, a właściwie zbiór opowiadań, który mną poruszył. Jest to po prostu piękny „kawałek” literatury. Autor w swych krótkich opowiadaniach przedstawia nam żywot wojaka w słynnej  1 Konnej Armii Siemiona Budionnego w czasie wojen bolszewickich, także tej z Polską. Bohaterem, który łączy swą osobą część opowiadań jest młody Żyd z Odessy, który na swej skórze odczuwa trudy i znoje wojny. Książka przesiąknięta jest mądrością. Wiem, że brzmi to jak pusty frazes, ale tak jest. Moją uwagę zwróciły zwłaszcza obserwacje i komentarze na temat rewolucji ( „Międzynarodówka... pan nawet nie wie, z czym to się je, panie towarzyszu...” ). Książka ta jest właściwie zbiorem poruszających, pięknych i prawdziwych obrazów. Obrazów, które Was poruszą.

 

Andrzej Pilipiuk „Kroniki Jakuba Wędrowycza”; „Czarownik Iwanow” – Obie książki są zbiorami opowiadań opisujących przygody pewnego Jakuba Wędrowycza ( z tym, że w „Czarowniku...” jedno z opowiadań zajmuje większość książki ). Jak zapewne już wiecie z licznych recenzji Wędrowycz jest egzorcystą amatorem, specem od spraw różnych i miłośnikiem bimbru oraz piwa Perła. Sporo przygód Wędrowycza odbywa się po spożyciu wyżej wymienionych trunków, co może być pewną podpowiedzią co do ich klimatu, pijackiego klimatu. Co za tym idzie komizm nie jest zbyt wysokich lotów, choć muszę przyznać, że przepis na Ghost Dog’a rozbawił mnie do łez. Lektura przygód Wędrowycza jest lekturą lekką i raczej przyjemną, a na dodatek niewymagającą zbyt dużego wysiłku od czytelnika. Czyli jest to odpowiednia lektura na lato.

 

Cykl „Historczyne Bitwy” wydawnictwa Bellona – Z serii historyczna krucjata Qbusia... Każdy chłopak ( a może nawet niektóre kobietki ) były lub są zainteresowane wojną, wielkimi bitwami. Każdy podziwiał kunszt Napoleona, Żółkiewskiego lub odwagę obrońców Termopil. Jeśli chcecie się bliżej przyjrzeć przyczynom, skutkom, a zwłaszcza przebiegowi tych bitew to ta seria jest dla Was. Ja jak na razie przeczytałem „Bzurę 1939” i „Wiedeń 1683” i całkiem mi się spodobało. Obie książki były pisane dość przystępnym językiem i są do tego niezbyt obszerne, co jest zaletą dla tych, którzy nie znoszą przedzierać się przez opasłe opracowania historyczne. Polecam wszystkim domorosłym strategom i przyszłym historykom

 

Kolejny porcja recenzji napisana, teraz pora poczytać. No i niestety trochę się pouczyć, gdyż niedługo egzaminy. Trzymajcie kciuki

Qbuś