Wstępniak .:. Demo-Testy .:. OR .:. Recenzje .:. Gadanie .:. Kąciki .:. TNT .:. Stuff .:. Listy .:. Redakcja

.::. Wampiryczne Gry

Chipsowy Stwór

  Wampiry zawsze fascynowały ludzi, co widać na przykładzie wielu filmów, jakie na ich temat powstają, czy książek, których bohaterami są te niesamowite stworzenia. Krwiopijców tych nie mogło zabraknąć również w grach komputerowych, które postanowiłem opisać w poniższym tekście.

Legacy of Kain: Soul Reaver.
  Główny bohater tej gry jest dość nietypowym wampirem, gdyż zamiast w krwi, gustuje on bardziej w duszach. Kiedyś był jednym z najbardziej potężnych wampirów, jednak przerósł swojego pana w procesie ewolucji i wyrosły mu nawet skrzydła. Kain (jego szef) zepchnął go do wody, co jak wiadomo, dobrze wampirom na zdrowie nie robi. Raziel budzi się po wielu latach bez dolnej szczęki, całkowicie zniszczony i rusza w swoją podróż po krainie Nasgoth. Nasz bohater potrafi przenosić się ze świata żywych do świata umarłych (astralnego) i często tą umiejętność będziemy musieli wykorzystywać, aby przejść do kolejnej misji. Soul Reaver cechuje się wręcz niesamowitym klimatem oraz grywalnością, która nie pozwoli nam przez długie godziny odejść od monitora. Grafice też nie można nic zarzucić, gdyż nawet dziś wygląda ładnie. Jest to jedna z najlepszych gier o wampirach, jaka kiedykolwiek powstała.

Legacy of Kain: Blood Omen.
  Jest to typowy przykład gry, która nie potrzebuje pięknej grafiki, aby przykuć gracza do monitora. Główną zaletą tego tytułu jest wręcz niesamowita grywalność. Wcielając się w głównego bohatera (Kaina), podróżujemy po wielkiej krainie i nawet przez chwilę nie odczuwając znużenia, mamy ochotę grać jak najdłużej. Świat, który przyjdzie na zwiadzać, jest wręcz ogromny, co w bardzo dobry sposób wydłuża żywotność tej gry. Im dalej dojdziemy, tym więcej nowych umiejętności nauczy się Kain (jak na przykład zamienianie się w wilka). Niestety, jak już wspomniałem wyżej, gra nie wygląda najlepiej. Naszego bohatera oglądamy z góry, a po oczach aż bije pikselozą. Jednak w tej grze najważniejsza jest grywalność i jeśli lubisz starożytne klimaty, pełne potworów, wampirów i rycerzy, gra jest stworzona idealnie dla Ciebie.

Legacy of Kain: Soul Reaver 2.
  Kolejna część przygód wampira Raziela (jeszcze lepsza niż poprzedniczka i zdecydowanie bardziej grywalna), który kontynuuje swą krwawą wędrówkę po krainie Nasgoth, by zemścić się na Kainie. Raziel nauczył się kilku nowych sztuczek i jeszcze bardziej krwawo może zabijać swoich przeciwników. Teraz potrafi np. wyrwać przeciwnikowi serce, ale nie zapomniał też o swojej starej sztuczce nabijania potworów na włócznie. Dużą zaletą drugiego Soul Reavera jest wspaniała grafika, którą można podziwiać już w pierwszej misji. Niesamowita gotycka architektura, łuki, sklepienia wszystko to wygląda wspaniale i wpływa na tajemniczy klimat gry. Jeśli pierwsza część przygód Raziela Ci się spodobała, to na pewno i tym tytułem nie pogardzisz, bo jest jeszcze lepszy.

Legacy of Kain: Blood Omen 2.
  Mając w pamięci poprzednią część tej gry, zawiodłem się na jej kontynuacji. O ile w pierwszej części Trzeba było wiele podróżować oraz myśleć, tak w tej części główny nacisk położono na walkę. Niestety, gra z bardzo dobrego tytułu zmieniła się w głupią nawalankę, gdzie naszym głównym zadaniem jest wybicie jak największej ilości przeciwników. Sama walka też do najlepszych nie należy i możemy zapomnieć o wszelkich skomplikowanych combosach. Kain w tej części potrafi tylko parę ciosów, jednak w jakiś sposób rekompensuje to ilość broni, jaką może się posługiwać m.in. topory, miecze i tym podobne. Gra w końcu została przeniesiona w pełne 3D i teraz naszego bohatera widzimy z widoku TPP. Nie będę ukrywał, że ta część Blood Omen nie przypadła mi do gustu, klimat został zabity za cenę ładnej grafiki.

Vampire the Masquerade: Redemption.
  Jest to bardzo dobra gra RPG, w której sterujemy Christofem - młodym krzyżowcem, który walczy w imię Boga z wrednymi krwiopijcami. Podczas jednej z wypraw zostaje on zamieniony w wampira, z którym jeszcze niedawno walczył. Na szczęście Christof nie zatraca się kompletnie i po raz kolejny rusza w swoją prywatną krucjatę przeciwko wampirom. Gra cechuje się naprawdę dobrą grafiką i parę razy można się zachłysnąć wykonaniem niektórych lokacji. Kamerę możemy obracać jak chcemy wokół swojego bohatera, z jednym małym wyjątkiem - nie możemy patrzeć do góry. Jako Christof zwiedzimy XII wieczną Pragę oraz średniowieczny Wiedeń. Później XX-wieczny Londyn skąd trafimy prosto do Nowego Jorku (31 grudnia 1999 roku). Gra posiada też dobrą grywalność, szczególnie na samym początku, gdyż później zaczyna się robić nieco monotonna. Vampire the Masquarade mogę polecić na długie zimowe wieczory, kiedy człowiek się naprawdę nudzi. Tylko radzę uważać, ponieważ przy grze możecie się całkowicie zatracić i spędzić przy niej całe ferie ;).

BloodyRyan.
  Na sam koniec tego artykułu pozostawiłem najlepszą grę o wampirach, w której główną rolę gra przepiękna krwiopijczyni Ryan. Szczególnie lubuje się ona w krwi Niemieckich faszystów, którzy są jednocześnie naszymi głównymi przeciwnikami. Ciężko jest znaleźć jakiś słaby punkt tej gry, więc skupię się tylko na jej zaletach. Grafika wygląda wręcz fenomenalnie i wszystkie lokacje oraz postacie są zrobione starannie i bardzo ładnie. Dużym atutem BloodyRyan jest walka z przeciwnikami. Ryan potrafi ciąć ostrzami, które ma przymocowane do dwóch kończyn górnych, oraz kopać czy strzelać. Rodzajów broni w grze znajdziemy mnóstwo - od zwykłych pistoletów począwszy, na maszynówkach, wyrzutniach rakiet, czy shotgunach kończąc. Na dodatek Ryan potrafi zwalniać czas niczym niejaki Max Payne, dzięki czemu gra zyskuje trochę na swojej widowiskowości. Grywalność jest bardzo wysoka i gwarantuję, że przy BloodyRyan spędzisz wiele niezapomnianych godzin. Gra jest naprawdę bardzo dobra, o czym świadczy ocena 9 wystawiona przez Elda w CD-Action.


.:. Wyjście do AM .:.