Wstępniak .:. Demo-Testy .:. OR .:. Recenzje .:. Gadanie .:. Kąciki .:. TNT .:. Stuff .:. Listy .:. Redakcja

.::. Star Wars: Episode I The Phantom Menace

Mat Kat

Słowo na Początek
  Gra którą tu recenzuje została wydana równo z premierą Epizodu 1 w Amerycę (tj. w Lipcu 99 roku) więc ma już swoje lata. Oceniam ją na dzisiejsze realia.
Fabuła i Rozgrywka
  Gra przedstawia nam dwóch rycerzy Jedi - Qui-Gon Jina i Obi-Wana Kenobiego. Federacja Handlowa zaczęła inwazję na Naboo. Jedi zostali wysłani, by kazać federacji zaprzestać inwazję. Gra zaczyna się krótką rozmową dwóch głównych bohaterów. Po chwili na salę wchodzi robot przedstawia się i do sali napływa trujący gaz. Sterujesz Obi-Wanem zapalasz świetlny miecz Qui-Gon robi to samo. Uciekacie z pomieszczenia, a tam droidy bojowe. Trzy machnięcia mieczem i po robotach. Fabuła jest dokładnie taka sama jak filmowego EI. Walka w grze jest prosta, kiedy sterujesz Obi-Wanem, lub Qui-Gonem. Jednak w późniejszych poziomach sterujesz też Padme' Amidalą (królową Naboo) i kapitanem Panaką (jej osobistym ochroniażem). Panaka ma dostępny blaster - nie najgorzej (chodź czasami kończy się na niego amunicja), ale Amidala ma paralizator, który najczęściej tylko spowalnia droidy, a nie niszczy ich. Na szczęście większość gry gramy Obi-Wanem więc możemy roztrzaskiwać mieczem świetlnym hordy droidów bojowych :). Gra należy do gatunku zręcznościówek, ale posiada też elementy przygodówek. Najbardziej jest to widoczne w poziomie Mos Espa, gdzie prawie cały czas szukamy różne rzeczy i wymieniamy je na inne. Wracając jeszcze do rozgrywki - jedi mogą wysoko skakać (Panaka i Amidala też, ale bardzo nisko) i używać mocy. Niestety - moc ogranicza się tylko do pchnięcia. Sterowanie jest wygodne. Tym, którzy rzadko grają w zręcznościówki może się wydawać trudne, ale chwilę pograją i już się przyzwyczają. Jeszcze dodam, że miejscami wkurza interakcja z otoczeniem. Dlaczego można skakać przez statek Amidali? Ale, miejscami interakcja jest bardzo duża (ciachasz mieczem i zostają ślady. Szkoda tylko, że po chwili znikają).
Grafika i Dźwięk
  Grafika to najgorszy punkt gry. Kiedy grę wydawano oprawa graficzna była piękna, ale teraz słaaaaabiutka. Poza tym strasznie kanciasta. Ale animacje postaci są zrobione bardzo ładnie. Pięknie prezentuje się Menu Główne, gdzie wstawiono kawałki filmu jako przyciski (tj. jak na nie najedziesz na przycisk odegra się krótki kawałek filmu). Trzeba naprawdę mieć dobrą głowę, by wymyślić takie coś. Pozdrawiam osobę, która wymyśliła to menu. Dźwięk jest idealny. Wspaniałe dźwięki miecza, blasterów i śmigaczy - świetne. A muzyka jest taka sama jak w filmie (z tego co pamiętam dostała nominację do oscara, ale nie jestem pewien) - przepiękna. John Williams to jeden z najlepszych kompozytorów układających muzykę do filmów. A co do głosów postaci - niektórzy aktorzy grający w filmie podkładali głosy postaciom w grze.
Grywalność i Klimat
  A to jest najlepszy punkt całej gry. Od gry nie można się oderwać (szczególnie, gdy nie widziało się wcześniej filmu). Po prostu wymiata. Klimat Gwiezdnych Wojen czuć w tej grze. Ona ma moc. To jedna z dwóch ostatnich gier LucasArts, w które się fajnie grało (następne dobre gry ze świata Star Wars nie były już robione przez LA jak np.Jedi Outcast).
Podsumowanie
SW:EI TPM to gra z ciekawą fabułą, wspaniałą muzyką, cudownym dźwiękiem, słabą oprawą graficzną (oprócz Menu), a także przecudnym klimatem i grywalnością. Polecam!!!

 

OCENA: 8+/10
Plusy:
+ Ciekawa Fabuła,
+ Klimat
+ Grywalność
+ Dźwięki
+ Muzyka (Williams tworzy wspaniałą muzykę)
+ Gra Rycerzami Jedi
+ Menu Główne (takiego cuda do dzisiaj nikt nie stworzył)
+ Interakcja z otoczeniem (miejscami)
Minusy:
-Kanciasta Grafika
- Gra Panaką i Amidalą
- Interakcja z otoczeniem (miejscami)
- Ograniczenie użycia mocy do pchnięcia

.:. Wyjście do AM .:.