Wstępniak .:. Demo-Testy .:. OR .:. Recenzje .:. Gadanie .:. Kąciki .:. TNT .:. Stuff .:. Listy .:. Redakcja

.::. Quake 2

Winix

  A więc po raz kolejny nasz ukochany CD-A wraca nas do korzeni, niedawno zaoferowali nam kultowego "Duke Nukem 3d", który dla mnie jest jedną z najlepszych FPP w dziejach historii gier komputerowych (o DN:MP szkoda gadać), a teraz podarowali nam sequel potężnego Quake! Jak ich nie kochać?! Wiadomo mieli bardzo dobre intencje, ale mnie jakoś Quake2 nie kręci, dlaczego? Otóż właśnie dla tego jest ta recenzja.


  W 1997 roku jedna z najlepszych po dziś dzień firm, mowa tu o ID z Carmack'iem na czele, wypuściła nam Q2, w którym to wcielaliśmy się w postać kosmicznego marin, jedynego ocalałego. Jego kumple zostali zestrzeleni przez działa obcych którzy nazywają się nie inaczej jak Stroggowie (swoją drogą durna nazwa, jak i moja ksywa :)). Samotny super big mega heros staje samotnie do walki przeciw hordom posklejanych z ludzkich części odrażającym kreaturom (niemożliwe). Ot i tak pokrótce to wszystko się ma (jest źle!).


  Pierwsze, co mnie zdenerwowało to zaprawdę dziwny pomysł przeniesienia akcji gry do przyszłości, co więcej Quake i sequel nie mają absolutnie nic do siebie, są to zupełnie dwie
odmienne gry, po za firmą, która je stworzyła nie mają ze sobą nic wspólnego. W ogóle jest to dla mnie niezrozumiałe, przecież przechadzanie się po gotyckich wnętrzach było o wiele lepszym rozwiązaniem niż zwiedzanie po raz "enty" kosmicznych baz, przecież od tego mam DOOM'a czy choćby wspomnianego wcześniej Duka! Za grosz oryginalności! (jest gorzej)


  Grafika jest przyjemna dla oka, da się odczuć jakiś klimat grozy, który nie dorównuje poprzednikowi do pięt. Nie widzimy jakichś poważnych błędów czy niedociągnięć. Na rok 1997 wszystko jest bardzo dobrze zrobione, a przynajmniej w rozdzielczości większej niż 1024x768 bo na niższej nawet grać nie próbowałem.
Plansze nawet mają w sobie coś z poprzednika, ciemne, klimatyczne daje się odczuć klimat zagrożenia, dominuje ciemna kolorystyka. Ich wielkości nie mam nic do zarzucenia, podobnie zresztą jak przedmiotom nań się znajdujących, różnego rodzaju komputery, beczki, skrzynie itp. duperele i smaczki.


  Za to wrogowie to mistrzostwo świata, ze szkaradnych monstrów z jedynki zrobili nam jeszcze brzydsze potwory, takie kawałki ludzkiego ciała pomieszane z robotami. Są nawet fajne i naprawdę można się przestraszyć takiego giganta, który ci jeździ z jakąś bazzoką na plecach, jednak ten strach jest jednorazowy, gdy zabijesz raz taką szkaradę wiesz, czego się możesz po nim spodziewać następnym razem, w sumie po jakimś czasie nudzi się zabijanie w kółko tych samych wrogów, żeby to, chociaż jakąś wyższą inteligencję posiadało, ale gdzie tam! Na początku grałem na EASY, ale zdałem sobie sprawę, że nie ma sensu ciągle iść przed siebie i bez wysiłku zabijać kolejnych brzydali. Włączyłem na MEDIUM, już było lepiej, ale to nadal nie to. Dobrze, że chłopcy z ID zaoferowali mi też HARD bo nie wiem ile bym pograł? Ogólnie IQ przeciwników jest do bani! Czasem starają się robić jakieś uniki, ale mało co im to daje, a z resztą spróbujcie sobie wyobrazić stodołę robiącą uniki :) No, żałosny widok.


  Natomiast oprawa AUDIO według mnie jest bardzo dobra, a w szczególności odgłosy, które słyszymy w tle. Mówię tu o wiejącym wietrze, pracy komputerów, jakieś inne bliżej nieokreślone hałasy, AUDIO jest naprawdę dobre, chociaż ja znów wrócę do poprzednika i powiem, że tam było lepiej! Odgłosy wydawane przez potwory raczej do nich pasują, słyszymy też różnego rodzaju kroki (w większości naszego bohatera). Odgłosy wydawane przez broń jak najbardziej są na miejscu. Pukawy trzeszczą jak trzeba! Co do broni, nie jest źle. Ja osobiście nie lubię giwer z przyszłości, wolę starego dobrego shotguna niż jakieś laserowe coś, ale w Quaku2 broń mi nie przeszkadza, a co więcej nawet mi się podoba. Szczególnie druga strzelba i karabin, myślę że z minigunem nieco przesadzono ale cóż poradzić? Ogólnie gnatów mamy dziesięć i niestety jeden tryb strzału :(


  Do gry wprowadzono, co było czymś niespotykanym w FPP-kach, przerywniki filmowe. Zbyt długie one nie były, ale zawsze jakieś. Po drugie, a czego wcześniej nie powiedziałem, widać jak przeciwnik dostaje kule, nie jest to dopracowane do perfekcji, bo gdy np. strzelimy w nogę to krew tryska na brzuchu (zaprawdę dziwne to rozwiązanie), ale musimy dużo wybaczyć, to przecież rok 1997.


  Szkoda trochę, że wszystko jest takie banalne, nasze zadanie to ciągłe tarcie do przodu i strzelanie do wszystkiego co się rusza, czasem trzeba po główkować albo wrócić się do poprzedniego poziomu, ostatecznie przycisnąć jakiś przycisk. Grę przeszedłem w dwa dni, grając po ok. 5 godzin dziennie z przerwami. Nie powiem, bawiłem się bardzo dobrze, co świadczy o grze, wciąga, ale jest za prosta (he! dlatego wciąga!) i wcale filozofem ani komandosem nie trzeba być by ją przejść.


  Co do wymagań sprzętowych, na dzisiejsze czasy to jest pryszcz, ale ja dokładnie pamiętam 1997 rok, żebyście wy wiedzieli jakie sprzęty wtedy po świecie krążyły. Mało, kto mógł sobie w Quake jedynkę pociosać na jakiejś lepszej grafie, a co dopiero w Q2. Gdy grałeś już w Quake2 to byłeś wielki gościu, wszyscy ci zazdrościli, pamiętam dokładnie jak to było z Duke Nukem 3d, wszyscy się zachwycali że mi chodzi :)


 Podsumowując  TE WYPOCINY Z GÓRY: Mnie w przeciwieństwie do większości Quake2 wcale nie zachwycił, poprzednik był o kilka klas lepszy. Dla mnie Q2 jest po prostu dobrym FPP-kiem, przy którym raczej nie ma się czym zachwycać, kilka nowości, a reszta pozabierana z innych gier. Miło się grało i dlatego stawiam 8, chociaż zastanawiałem się i nad 7, ale stwierdziłem że jednak to jest Quake2 i coś w sobie fajnego ma, więc nie miałem serca dawać tak słabej (albo dobrej jak kto woli) oceny. Polecam szczególnie dla tych lubiących się w klasyce średnich gier oraz fanom Quake (po co ja to mówię, przecież oni już w to pięć lat temu grali!).

 

Producent: ID Software
Rok produkcji: 1997
Wymagania: P 300MHZ, 64MBRam, wskazany akcelerator.

OCENA: -8/10
Plusy:
+ Grafika
+ Dźwięki
+ Wciąga
+ Dość różne rundy
+ Bronie
Minusy:
- Wtórna
- Banalna
- Nie trzyma klimatu poprzednika
- Umiejscowiona w przyszłości
- To już nie to!
- Każda dalsza część jest coraz gorsza?

.:. Wyjście do AM .:.