|
.::.
The Elder's Scroll III: Morrowind
Otek
Napiszę krótko: The Elder's Scrolls III Morrowind to według mnie
jedna z najlepszych gier RPG w historii dziwnych maszyn zwanych naukowo
komputerami. Gra w pełni zasługuje na 9+. Dziękuje i zapraszam ponownie!
Po dłuższym namyśle(,a co pochwalić się nie można?) doszedłem do
wniosku, że recenzja na 251 znaków raczej nie przejdzie u Caleba. Postanowiłem,
więc nieco ją rozwinąć. Gra ta jest następczynią wcześniejszych jej części
stworzonych przez firmę Betshda. Mam na myśli Elder's Scrolls: Arena i wydaną w
1997 roku Elder's Scrolls: Daggerfall. W między czasie pojawiły się jeszcze dwa
tytuły z tej serii ES: Battlespire-1997 i ES: Red Guard-1998 (w tym drugim
zostawaliśmy piratem!) jednak najnowszy Morrowind czerpie z tych pierwszych
tytułów.
Ktoś ty?
Grę zaczynamy u wybrzeży wyspy Vvanderfell (czy jakoś tak) na statku
przewożącym więźniów. Jednak jak się okazuje z rozkazu cesarza zostajemy
wypuszczeni na wolność. Po opuszczeniu statku czekają na nas urzędnicy spisujący
nasze dane. Właśnie tutaj decydujemy, jakimi cechami odznacza się nasz bohater,
jakiej rasy jest przedstawicielem, w czym się specjalizuje itd. Możemy to
uczynić wybierając z listy gotowych postaci, stworzyć nową postać lub też wziąć
udział w quizie. Jak on wygląda? Po prostu odpowiadamy na kolejne pytania
urzędnika, a on decyduje za nas. Po tych niezbędnych czynnościach możemy śmiało
ruszać na podbój ogromnego świata Morrowind.
Pobliskie wiochy...
Właśnie teraz nadchodzi czas na opisanie tego, co w tym produkcie jest
najpiękniejsze. Mam na myśli ogromną swobodę. Możemy zaliczać kolejne zadania
związane z fabułą, można też wykonywać różne poboczne questy (podobno jest ich
trzysta!!!) oraz bez jakiegoś głębszego sensu zwiedzać otaczający nas świat.
Ogromny i piękny świat! Pełen miast, wiosek, postaci, potworów, demonów,
rozmaitych mutków, kupców, żołnierzy, pięknych dolin, stromych zboczy, mrocznych
jaskiń itd., itp. Wszystkie to pokazane jest w pełnym trójwymiarze. Grafika nie
dość, że przepiękna to została wykonana bardzo starannie. Wszystko wygląda tak
jak powinno (przynajmniej według mnie). Zadbano nawet o tajemnicze runy na
przedmiotach i budynkach dwumerów. Zresztą, co będę się rozpisywał skoro macie
screeny. Udźwiękowienie również stoi na bardzo wysokim poziomie. Kiedy idąc nocą
w lesie usłyszałem ryk jakiegoś potężnego stwora autentycznie podskoczyłem na
krześle. Co do muzyki: jest bardzo dobra, chociaż mogłoby być trochę więcej
utworów. Mi szczególnie przypadł do gustu kawałek z menu.
Rozwiń się...
Zdolności naszego herosa są zaprezentowane za pomocą różnych
umiejętności, które możemy rozwijać. Czynimy to używając danej czynności np.
biegając czy też używając wytrycha. Możemy też zapłacić trenerom kaskę, aby
uzyskać pożądany efekt,(czyli się nakoksić). Ciekawie rozwiązano też sprawę
podnoszenia poziomu. Jego wzrost nie zależy od ilości zabitych wrogów, ilości
wykonanych zadań itd., a czasu poświęconego grze. Dzięki czemu gracz, który
zajmuje się handlem po identycznym czasie grania ma taki sam poziom jak gracz
zajmujący się zabijaniem potworów.
Pierdoły...
Czyli rozmaitego rodzaju przedmioty. W grze występują ich setki. W
dodatku można spotkać wiele ich odmian. Znajdziemy też ogromną ilość broni i
uzbrojenia. Często zdarza się, że w poszukiwaniu danego miecza czy też zbroi
będziemy musieli zbadać rozmaite ciemne zakamarki. Jednak, kiedy wreszcie
posiądziemy ten potężny przedmiot poczujemy ogromną radość i dumę... aż do czasu
kiedy dowiemy się o jakimś innym jeszcze potężniejszym orężu. Ciekawostką dla
graczy posługujących się magią jest z pewnością możliwość tworzenia nowych
czarów.
Syćko do kupy...
Dodatkowo wielkim atutem gry jest to, że w internecie, co chwila
zamieszczane są ciekawe dodatki urozmaicające rozgrywkę. Ja osobiście grałem w
polską wersję by CD-Projekt. Nie muszę chyba pisać, że wszystko stoi na
najwyższym poziomie.
OCENA:        
9+/10
Plusy:
+ Ogromny świat
+ Grafa
+ Wolność
+ Potwory
+ Zadania
+ Ilość przedmiotów |
Minusy:
- Mało tracków
- Czasami głupota chłopków
|
|