|
.::.
Kurka Wodna 2: Zemsta pana Franka
Winix
Nadszedł i sequel
Pamiętacie "Kurkę Wodną", tą irracjonalną rzeź, jaką mieliśmy okazję
stworzyć, ja bardzo dobrze. Tym bardziej, że na każdej informatyce mam okazję
zetknąć się z jedynką. Dlaczego? Bo takie kompy w szkole mamy że ciągle gramy w
"Sapera", "Snooda" i oczywiście "Kurke Wodną". Pamiętam bardzo dobrze jak
znienawidzone kury atakowały hordami tylko po to by znów zniszczyć ci dzień.
Każdy zestrzelony kurak to punkty, chociaż można rzec, że honor, chwała i
poświęcenie za ojczyznę. Do tego one są obrzydliwe, wstrętne i śmierdzące, poza
tym wydają z siebie nieznośne dźwięki, które tak naprawdę mają przypominać
gdakanie. To wszystko sprawiło, że "Kurka Wodna" stała się dla mnie grą kultową.
Zemsta pana Franka
No i wcześniej czy później musiał nadejść sequel, kury musiały powrócić i
znów zniszczyć jeden piękny, słoneczny dzień z życia pana Franka. Po wielkiej
zadymie z poprzednika wszystko zaczyna się na nowo. W obronie ziemi znów staje
nasz obrońca pan Franek. Tym razem kury wydają się być jednak jakieś inne, ale o
tym dalej. Pan Franek oczywiście chwyta swego wiernego Winchestera i rusza na
polowanie, w końcu zło musi polec, a Ziemia przetrwać (zawsze tak jest, nawet w
Power Rengers). No i tak się prezentuje fabuła.
Kura, zła rzecz
Kury powróciły i to ze zdwojoną siłą, jest ich o wiele, wiele więcej. Do
ich pustych głów wpojone zostały nowe ruchy (lata treningów), nauczyły się
choćby ostrzeliwać pana Franka... jajkami. Możemy spotkać też wiele innych
bytów, jak np. kosmoluda, Mikołaja itp. W szeregach kur powstały nowe jednostki
jak: kamikaze, kury Indianie, kury Mikołaje, kwoki, kury chodzące i latające,
(od kiedy kury latają?) ah i kury snajpery które skutecznie z daleka potrafią
upośledzić pana Franka jajkiem. Wygląda też na to że ich szare komórki zostały
też napojone jakąś małą wiedza, czasem potrafią unikać kul. Na głowach noszą
różne dziwne rzeczy. Jak to było w poprzedniku nadal noszą broń, latają w
samolotach, opalają się na plażach, czasem nawet chowają się za skałami tylko po
to by nie zakosztować kilku małych ołowianych kulek w kuperku (delikatnie
powiedziane). Jednak dla Franka kury nadal pozostają tylko rzeczą cierpiącą na
ogólną znieczulicę, bezmyślność i ogólną otępiałość, rzeczą, którą za wszelką
cenę trzeba zniszczyć, przy tym samemu nie dać się zabić.
Franek you are bad man
Franek opętany rządzą zabijania ma do dyspozycji wiele rodzajów broni,
których teraz nie mogę wymienić, ale była chyba bomba, kałach i strzelba. Więcej
broni nie pamięta, za wszelkie serdecznie żałuje, poprawę obiecuje... Franek w
"Kurce Wodnej 2" może zginąć, zatłuczony jak ostatni gnój jajkami, których kury
mają w nieskończoność. Wbrew pozorom jest to bardzo krwawa gra przeznaczona dla
starszych graczy (od czterech lat), w mediach jest o niej ciągle szum, jak i o
Tetrisie i Saperze o tym ostatnim sama nazwa mówi nam wszystko, mięso, flaki i
krew. Kurka Wodna w hierarchii najkrwawszych gier świata zajmuje dość wysokie
miejsce, a sam Franek klasyfikowany jest prawie na tym samym miejscu, co słynny
zabijaka Ace Ventura (zabijał swym humorem).
Kurcza grafika
Opcji o dziwo w "Zemście pana Franka" jest więcej, można wybrać aż dwie
rozdzielczości (640x480 & 800x600), poziom trudności i coś tam jeszcze, mniejsza
z tym. To, co zaszokowało mnie w "Kurce wodnej 2" to przełomowa dla tego gatunku
grafika. Jest wspaniała, w końcu mamy do czynienia z bardzo ładnie wykonanymi
animacjami. Podobnie jest z tłami, które są bardzo ładnie i przejrzyście
wykonane. Grafika przypomina kreskówkę, co ja w grach bardzo lubię (Ace Ventura).
Pojawiło się też wiele nowych przedmiotów, które z łatwością można zniszczyć,
wymienianie ich byłoby nonsensem, bo jest ich bardzo dużo.
Dzikie dźwięki
Kurczaki rzecz jasna coś tam po swojemu nawijają. Ich głosy są naprawdę
śmieszne i powalające, szczególnie podczas momentu, gdy dostają w kuper
(delikatnie powiedziane). Dodatkowo towarzyszy nam ładna wiejska muzyka, bo
przecież pan Franek mieszka osamotniony w Bieszczadach (?) Ogólnie oprawa audio
jest znośna i wcale nie przeszkadza.
Franek vs Caleb
Obydwaj można powiedzieć, że wyglądają tak samo, żólowa beretka i
oczywiście marynarka jak u zawodowego killera, nie wspominając o kaloszach po
kolana. Obydwaj bardzo często lubią spędzać noce i dnie w rowie czy pod drzewem.
Trzeba jednak powiedzieć, że mają styl, zwany wśród społeczeństwa "menelski",
ale wśród wtajemniczonych to prawdziwy zaszczyt być smakoszem złotych trunków (October
Fest RULES!!!) Oni po prostu zazdroszczą że inni mogą a oni nie :-P
Psychika ważna rzecz
Kury, kury są złe, one ciągle planują, to one rządzą światem, są
wszędzie. Jak zobaczycie gdzieś człowieka z czapką i dużym nosem to jest
kurczak, zdejmijcie mu jego prymitywne odzianie i na pewno na głowie zobaczycie
grzebień. Ich przywódcą jest Kurczak Pieczak który niegdyś został zabity przeze
mnie, ale kury go ożywiły przy pomocy najlepszych w świecie inżynierów
genetycznych, pobrali jego kwas dezoksyrybonukleinowy i odtworzyli.
Misje
Plansze są fajne i naprawdę spodobały mi się, są przejrzyste i po prostu
ładne. Nad tą częścią naprawdę autorzy się postarali. Strefa 51 jest chyba jedną
z najlepszych rund. Chociaż ta w zimie też jest dobra. A ta na wsi, miodzio.
Kurcze podsumowanie
Gra jest warta grzechu, szczególnie, że kosztuje jedyne 19.99. Naprawdę
te kilka godzin z nią spędzone to żadna strata czasu, tylko miła zabawa, polecam
wszystkim, od dzieci po przez młodzież do dorosłych. Jeśli ktoś gustuje w
bajkowych dobrych klimatach i świetnych animacjach polecam. Ja stawiam dość
niską ocenę, ale polecam kupno.
Producent: Zuxxez Entertaiment
Dystrybutor: Topware
Rok: 2002
Internet: www.kurkawodna.pl
Wymagania: PII 400, CD 8x, akcelerator 8MB
OCENA:     
6/10
Plusy:
+ Grafika
+ Grywalność
+ Dzwięki
+ Pan Franek wygląda jak Caleb po dwóch winach :) (To w sumie całkiem
przystojny z niego facet - Caleb)
+ Humor |
Minusy:
- Za krótka
- Za banalnie stworzona
- To nie Unreal
- Dużo rozmaitych błędów
- Po jakimś czasie się nudzi
- Na jeden raz
|
|