Kazachstan 1979
Zdrastwujcie Tawarisze! Dzisiaj przedstawię wam historię z życia wzięta, i to z życia Pedra. Prawdopodobnie on mnie za to zabije, no ale cóż, czego się nie zrobi dla czytelników ;).
Nie wiem czy wiecie, ale Pedro do niedawna mieszkał w Kazachstanie. Przeprowadził się z stamtąd parę miesięcy temu. Dzięki uprzejmności Służb Bezpieczeństwa Kazachstanu mogę wam zaprezentować unikalne zdjęcia Pedra. Są to jedyne istniejące na świecie egzemplarze!!! Na tych zdjęciach Pedro został uwieczniony podczasz przemarszu protestacyjnego przez Semipałatyńsk latem 1979 roku. Nic do opowiadania nie było gdyby nie Zszywacz który przypadkiem tam był - usłyszał w radiu o otwarciu nowej browarni "Sibir K.A." i jej nowym produkcie, piwie Sybir, więc natychmiastowo wsiadł do swojego starego UAZ'a (który dziwnym trafem znikł z jednostki w Nowosybirsku w ostatni dzień służby Zszywacza ;) a że daleko nie miał z Tomsk'a, to za dwa dni był na miejscu i w dodatku załapał się jeszcze na "darmową próbkę" razem z setką innych kazachstańczyków z okolic!!! Dopiero gdy milicja wraz z wojskiem zażegnała zamieszki w mieście, za pomocą pałek i armatek wodnych, Zszywacz dowiedział się, że to wcale nie były darmowe próbki. A szkoda bo zdążył opróżnić tylko 17 butelek ;).
Zszywacz to ten co co stoi za Pedrem i ze zdziwieniem przygląda się butelce i myśli sobie "O ku***, ale daje kopa!". Pedro to oczywiście ten z kałasznikowem w ręcę i z tą plakietką przewieszoną przez siebie. A na drugim zdjęciu, przed Pedrem stoi Caleb! Odważył się zatrzymać Pedra i nie zgodzić się z nim. I już każdy wie czemu Caleb kuleje ;) I tak miał szczęście, że Pedro słabo strzela i oprócz dwóch staruszek, milicjanta i jednego smakosza piwa trafił Caleba tylko raz w du.. eee, nogę ;). A co robił Caleb w Kazachstanie? Jak to co, gadał z Qniem na bardzo tajne łamane przez poufne tematy!!!
Zdradzę wam jeszce jedną tajemnicę. To właśnie tam, w Semipałatyńsku, redakcja Klasyki Center spotkała się po raz pierwszy w życiu! "No dobra" - spytacie - "Ale gdzie jest w takim razie Don Alfredo?". Już spieszę z odpowiedzią: A myślicie że kto robił te zdjęcia, he? 17 lat pracowałem w SB jako tajny fotograf-szpion oraz wywrotowiec. Pracowałem też w wytwórni bardzo legalnych płyt CD jako tłumacz z rosyjskiego na Polski, bo właśnie do Polski przemycaliśmy...ekhm, eksportowaliśmy nasze extremalnie tanie produkty. Niestety po poznaniu Pedra i Zszywacza musiałem szybko uciekać na Ukrainę, a stamtąd było już bardzo blisko do Polski. To tam w Semipałatyńsku postanowiliśmy razem zacząć prowadzić kącik o starych grach w Games Corner (to znaczy Pedro chciał, ale my nie mieliśmy nic do gadania, bowiem on trzymał w ręce bardzo mocny argument ;). Czyżby Bedzio z Amigi Center też miał jakieś powiązania z Pedrem? Przez dwa dni włamywałem się na tajne rządowe serwery rosyjskie i kazachstańskie (poprzez grę Uplink), lecz niestety nic nie znalazłem. Dobra kończe już, bo właśnie się dowiedziałem, że za każde słowo co tu wypisałem nie dostanę jednego piwka ;( I to byłoby tyle. Niet sztrelajta tawarisze!
Daswidania!
Don Alfredo