Wstępniak .:. Demo-Testy .:. OR .:. Recenzje .:. Gadanie .:. Kąciki .:. TNT .:. Stuff .:. Listy .:. Redakcja

.::. Hired Team: Trial

backsider

  Dam głowę, że macie wśród znajomych jakiegoś maniaka gier z serii Unreal. Wiecie, że to jedne z najlepszych gier FPP, jakie kiedykolwiek wyszły. Około dwóch lat temu Unreal'a Tournamenta chciała zdystansować gra kolegów ze Wschodu, Hired Team: Trial.

Absolutnie rządząca strzelanina FPP!

  Hm, co jak co, ale UT (nawet nie 2003, chodzi mi o 2000!) był bardziej realistyczny. Nawet na najmniejszym poziomie trudności nie dało się "załatwić" przeciwnika jednym strzałem z najgorszej broni. W Hired Team właśnie tak jest i odnoszę wrażenie, że autorzy chcieli konkurować z Epiciem, ale wyszła im prosta zręcznościówka. Poza tym słabo zostały odwzorowane prawa fizyki. Nasz bohater nawet po super dużym upadku nie traci dużo z licznika zdrowia. Do czego jeszcze się można przyczepić? Że na podstawie dwóch ocen (Secret Service -8, Gry OnLine -80%), powtarzam TYLKO dwóch ocen, i to niezbyt wysokich autorzy napisali ba pudełku, że mamy do czynienia z rządzącą strzelaniną FPP.

Rozbudowany tryb dla jednego gracza

  OK, jak w każdym lepszym tytule znalazła się opcja gry pojedynczej i wieloosobowej. Ta pierwsza właśnie wjeżdża na ruszt.;) HT:T podobno zdystansował Counter-Strike'a czy UT2000. Pytam się więc: w jaki sposób??? Tryb dla pojedynczego gracza jest po prostu słaby. Rozumiem, najpierw należy przejść triala, żeby zapoznać się z obsługą, zasadami, ble, ble, ble. Następnie, żeby odkryć następną mapę, musimy zaliczyć zadanie na poprzedniej. Może dużo osób to lubi, ale dla mnie jest to męczące. Czasem górę weźmie zniechęcenie i ktoś wpadnie w wir bezsensownego tipsowania. Co do liczby map, to nie jest ich wiele. Kilka, chyba osiem. I wcale nie ma się czym emocjonować, bo wiem, że gdyby w UT2000 było osiem map, to grałbym w nie do oporu. W Hired Team jest osiem map, ale są one słabej jakości i małe. Naprawdę mały. Chciałbyś jakiś korytarzy, gdzie możesz zaczaić się na przeciwnika, albo przeciwnik może się zaczaić na Ciebie? Trafiłeś pod niewłaściwy adres.

Super grafika i efekty specjalne!

  Hehehe. Kolejny raz sprawa została potwornie wyolbrzymiona. Grafika jest dobra, ale na czas, w którym gra została wydana. Po prostu nie wyróżnia się ani negatywnie ani pozytywnie. Inaczej sytuacja ma się z efektami specjalnymi. Ano, jak? Nijak. Żadnych efektów specjalnych w tej grze nie uświadczyłem. Bo trudno za takowe uznać rozwalone flaki przeciwnika po naszym celnym strzale. Dodam tylko, że nie ma zależności, gdzie trafisz przeciwnika i jaką bronią. Za każdym razem rozpadają się one na takie same kawałki. I po chwili w tajemniczy sposób znikają.

Podsumowanie

  Mógłbym jeszcze omówić parę innych sloganów z okładki: "szybka jak błyskawica", "100% akcji", "możliwość gry wieloosobowej" itd. Ale po co? Ta gra nie ma żadnego klimatu. Oklepana fabuła (aby dołączyć do specjalnej jednostki wojskowej musisz wykonać parę zadań), słabe wykonanie nie zachęcają do gry. Szybka to gra jest dlatego, że mapy są maciupkie i często spotykasz przeciwnika, po czym on ucieka, ile sił w nogach.;) Serio. A nie mówiłem jeszcze o tym, że wystarczy wskoczyć do wody, abyś był niezauważalny. Całe szczęście, że ta Hired Team został wydany kawał czasu temu, jeszcze po szyldem CODY. Może to sprawi, że ten "wyśmienity" produkt nie dotrze do dużej ilości wymagających graczy. W ten sposób trochę oszczędzi się im nerwów. I na koniec jeszcze jeden cytacik z okładki: "Gra Hired Team: Trial to jedyna w swoim rodzaju cyberpunkowa strzelanina FPP, pod wieloma względami przewyższająca gry tak popularne, jak seria Quake czy Unreal." Bez komentarza.

 

OCENA: 2/10
Plusy:
+ Że po wywaleniu płyty masz całkiem fajne pudełko DVD
Minusy:
- Fabuła
- Grafika
- Niska grywalność
- Mapy (ilość i wielkość)
- Mapy (ilość i wielkość)

.:. Wyjście do AM .:.