Wstępniak .:. Demo-Testy .:. OR .:. Recenzje .:. Gadanie .:. Kąciki .:. TNT .:. Stuff .:. Listy .:. Redakcja

.::. Grand Thief Auto: Vice City

Winix

  I oto nadszedł ten czas, czas nowej już piątej odsłony kultowej serii gier. Każdy kolejny sequel sporo namieszał w świcie komputerowej rozgrywki, był czymś przełomowym i niepowtarzalny. Nie będę się rozwodził nad wszystkimi częściami, bo od tego macie GTAcENTER, ale choćby GTA3 był najlepszą grą roku 2002, co będzie z Vice City i jakie jest GTA: VC przeczytacie w tej recenzji, a naprawdę jest, w co pograć!

  Głównym bohaterem jest gangster Tommy Vercetti, który wraz z grupką najbardziej zaufanych ludzi swego szefa musi się wybrać z zapyziałego Liberty City do pięknego, słonecznego Vice City. Tam ma odebrać towar, jednak coś idzie nie tak, policjanci zastawili pułapkę i z zadymy przeżył jedynie Tommy, który teraz musi zwrócić kasę swemu szefowi, bo jak nie to kaput…!

  Co jako pierwsze rzuca się w oczy to na pewno specyficzna grafika w której na każdym kroku widzimy coś różowego, na początku strasznie mi to przeszkadzało gdyż nienawidzę tego koloru i aż kuło mnie w oczy, z czasem jednak przyzwyczajenie bierze górę I wszystko jest w porządku.

  Ogólnie grafika jest świetna, nie mogę porównać do GTA3, bo w Vice City raz jest lepsza a raz gorsza (zaprawdę powiadam wam, dziwne). Tekstury są na wysokim poziomie, do tego gra sama przystosowuje je do karty graficznej, co jest niewybaczalnym błędem, zdecydowanie takie parametry wolałbym sam sobie ustawiać. Słowem nic grafice nie mogę zarzucić gdyż jest piękna i idealnie pasuje do klimatu gry.

  Dźwięki to już zupełnie inna historia, są fenomenalne. Odgłosy krzyczących ludzi, strzały z broni, klaksony, uderzanie fal o plażę, śpiewy godowe mew :), samochody, wszystko to sprawia że Vice City dorównują jedynie najlepsze horrory (Silen Hill 2 się kłania). Do tego mamy do dyspozycji jeszcze kilka różnych radiostacji, w których jest, co posłuchać. W GTA3 w ogóle nie słuchałem radia, natomiast w Vice City od razu moją uwagę przykuł VROCK, w którym usłyszymy kilka niezłych i ostrych kawałków. Jest nawet radio z muzyką o miłości (ulubiona Caleba), o ile pamiętam RAP też jest, ogólnie od POP-ów do Rocków przez RuskoPOLO jest wszystko! No nie można też zapomnieć o Odtwarzaczu mp3, który został wprowadzony po raz pierwszy w GTA3. Nawet nie wiecie, jaka to przyjemność rozjeżdżać ludzi w tle słuchając "MONEY" czy "PULP FICTION". Myślę, że w radiu każdy, ale dosłownie każdy znajdzie coś dla siebie. VROCK RULEZ!!!

  Miasto to już prawdziwa potęga, Liberty City i Lost Heaven siada. Poczynając od pięknych bogatych ulic po brudne slumsy. Bardzo spodobała mi się runda, w którym pewien gość ukradł nam teczkę, a my za nim na motocyklu popierniczaliśmy w brudnych zaułkach Vice City. Naprawdę bardzo efektownie to wyglądało. Dodatkowo możemy wchodzić do wielu budynków, jest choćby supermarket, w którym możemy kupić pizze, hamburgera, które to danie ulecza nasze schorowane ciało. Można wejść na posterunek policji, do sklepu z narzędziami a co można w nim kupić to napisze dalej. Bardzo fajnie wygląda plaża i miasto z latarni morskiej, nie mówiąc o jednej willi bossa. Miasto jest cudowne i za to olbrzymi plus, jest lepsze od poprzednika i basta.

  Samochody to mistrzostwo świata, ponad 120 rodzajów od autobusów przez karawany, samochody policyjne, czołgi po pojazdy do ciągnięcia samolotów i te, co golfiści w nich zasuwają. Ale to nie wszystko mamy coś takiego jak motocykl, jest ich chyba cztery rodzaje w tym Harley i Cross, czekajcie... to też nie wszystko, czy wspomniałem o łódkach których mamy koło dziesięciu NIE! To mówię. Nie no ludzie, czekajcie jeszcze, nie powiedziałem wam o helikopterach...! A to jak nie chcecie słuchać to nie. A wspomniałem o zdalnie sterowanych plastikowych latających zabawkach? To nie wspomnę!

  Jeszcze odnośnie pojazdów, możemy np. przebić oponę, co zdecydowanie pogarsza nam sterowność nad samochodem. Możemy rozwalić szybę pistoletem i tym samym zabić postać w nim siedzącą. Dodano także opcję rozwalania wózków przedmiotami np. kijem golfowym. Jest o wiele więcej uszkodzeń i ich typów. Możemy zniszczyć światła itp. szczegóły.

  Wszystkie postacie, które nas otaczają są bardzo dobrze zrobieni, a najlepiej to chyba te młode dziewczyny w bikini (LOV bierz je!)(dziewczyny uważajcie Lov to prawdziwy pies na kobiety :0 - Caleb), a wrotkarki które tak zgrabnie się poruszają, a raczej zdają się płynąć w powietrzu... No Caleb przepraszam, dla ciebie też coś jest umięśnieni brzydcy panowie (to był tylko żart, po co tak od razu z redakcji wywalać). Ludzi jest pełno, grubasy, chudasy, średniasy, ładnie ubrani, brzydko ubrani, prawie w ogóle nie ubrani :) Dodatkowo zostali obdarzeni dość wysokim IQ, zdają się żyć własnym życiem, jedni opalają się na plaży, natomiast policjanci ganiają za bandytami. Nie zabraknie też gangów z którymi przyjdzie ci walczyć i pań lekkich obyczajów którymi gracze się zachwycali :}

  Do gry dorzucono też trochę świetnego humoru, szczególnie ten gruby, mały, boss z wielkiej willi, co wyklinał kaczki a później do nich strzelał, albo rozwalił wideo które nie działało, a okazało się że wtyczka nie jest włożona do kontaktu :) Naprawdę można się uśmiać, nie jak to było w ponurym Grand Theft Auto 3.

  Kolejnym wielkim, wszechmocnym plusem są bronie, których jest całe mnóstwo. Zbrodnię możemy popełnić choćby młotkiem czy śrubokrętem, które to przyrządy kupujemy sobie w sklepie z narzędziami. Do tego mamy takie poczciwe giwery jak Colt Comando vel M-16, wyrzutnia rakiet, snajperka z celownikiem laserowym czy choćby nawet minigun. Można stworzyć nawet swoją własną "Meksykańską masakrę piłą łańcuchową" gdyż tejże broni też nie zabraknie. Wspomniałem o katanie i maczecie? Jest jeszcze kilka rodzajów broni szybkostrzelnej, zwykła beretta i magnum!!! Mamy olbrzymi arsenał, którego nawet Duke Nukem by się nie powstydził.

  Jeśli chodzi o organy władzy to jest tak jak w poprzedniku, mianowicie:
* - zazwyczaj policjant patrolujący ulicę, szybko można go zgubić.
** - tu już jest trudniej do akcji wchodzą radiowozy i chcą nas zabić.
*** - tu jeszcze więcej radiowozów, a gliny są bardzo upierdliwe.
**** - chłopcy od SWAT-ów wkraczają do akcji z ogromną siłą.
***** - Mulder i Scully na tropie!
****** - Przybyli ułani, pod okienko!!!
  Policjanci odznaczają się bardzo dużą zawziętością, ale do Einsteina im trochę brakuje. Możemy nawet przejechać człowieka przed ich oczami a nawet nie zareagują. Podobnie jest po przejechaniu czerwonego światła. Trochę więcej AI by im się przydało, ale nie jest tak tragicznie. SWAT-y chyba mają najlepsze wejścia, choćby zjeżdżają po lince z helikoptera (prawie nigdy nie dojeżdżają żywi do ziemi).

  Fizyka jazdy szczególnie motocyklami według mojego pojęcia jest genialna, ale ja się nie znam, bo za ścigałkami nie przepadam. Naprawdę dla mnie cudownie jeździ się na motorach, a w szczególności na crossie, a umiecie zrobić dęba? (to ja was nie nauczę). Natomiast fizyka jazdy samochodami, a przynajmniej niektórymi, strasznie ucierpiała po dodaniu motocykli. W GTA3 zdecydowanie fajniej jeździło się np. Infernusem niż w Vice City, ale to już tylko moja uwaga. Łódkami też pływa się bardzo fajnie i zarazem dość trudno. A samo może wygląda wspaniale, w niektórych miejscach nawet dno widać, jednak nasz bohater nadal nie posiadł daru utrzymywania się na wodzie (z resztą tak jak i ja :)). Szkoda.

  Misje są świetne. Dynamiczne pościgi na motorach czy też pogoń po dachach budynków za gangsterami, wszystko tu dzieje się jak w świetnym filmie akcji. Zlecenia nadal otrzymujemy od bossów. I co więcej fabuła została bardzo rozbudowana.

  Nadal mamy coś takiego jak zmienne warunki pogodowe i podział na dzień i noc. Oczywiście po mokrych ulicach Vice City jeździ się inaczej niż za suszy, zmniejsza się tarcie i sami wiemy, co wtedy się dzieje, a jak nie wiemy to radzę się pouczyć fizyki (kwantowej). Po ulicach walają się sterty gazet (o dziwo w Liberty City na nich pisało to samo?)

  Dodano naszej postaci kilka przydatnych ruchów, jak kucanie czy inne style uderzeń (rodem z filmów z Van Damem no i fikołek do przodu. To od razu tu powiem że możemy sobie kupić nowy dom, a nawet fabrykę i prowadzić legalny interes, ale to dopiero po przejściu gry :( Na wychwalałem tyle, to może czas na błędy, a tych sporo jest.

  Przede wszystkim przyroda, drzewa, krzewy są płaskie a przez te drugie można bez problemu przeniknąć. Palmy może i wyglądają efektownie z daleka, niestety, gdy już do nich podjedziemy opada wara.
Kolejny wielki i ciągle wypominany przeze mnie błąd to przenikanie przez ściany, w tej grze ciągle widzę jak coś wnika w tekstury, pojazdy, nasz bohater czy też przechodnie, to jest straszny błąd, który trzeba zredukować do minimum.
Nadal, choć już nie tak wielkie jak w poprzedniku, wymagania sprzętowe (czyt. na dole) i zdecydowanie za mała ilość opcji!
Jest jeszcze kilka innych małych błędów, które czasem mogą doprowadzić do nerwicy, ale szkoda czasu na ich wypisywanie.

  Ogółem Vice City to świetna gra, ale niestety nie fenomenalna, na rynku gier komputerowych wykształciła się złota trójca, do której należą: GTA3, MAFIA i teraz doń wstąpiło Vice City. Nie mogę okrzyknąć VC przełomem gdyż jest to nieco poprawiona i umieszczona w innym świecie kopia GTA3 co widać po choćby grafice. Pod względem krwistości Vice City stoi na drugim miejscu, pierwsze oczywiście Grand Theft Auto 3. Według mnie VC ma wielką szansę zostać grą roku 2003. Jeśli chodzi o to, co było lepsze GTA3 czy Vice City to mówię, że jest to ten sam poziom, wiem, że wielu się ze mną nie zgodzi, ale cóż takie jest życie a GTA3 było pierwsze na tym świecie i na pewno spowodowało o wiele, wiele więcej szumu niż Vice City, poprzednik jest już legendą, pierwszą grą osadzoną w tak wielkim świcie, natomiast VC kolejną już grą z tego typu, po Vice City na pewno będą następne, lepsze, ale już nie fenomenalne gdyż fenomen takich gier ustał po pierwszej w ostateczności drugiej produkcji tego typu...

Gatunek: wyścigi, TPP, symulator...
Producent: Rockstar Games
Data premiery: Maj 2003
Internet: www.rockstargames.com
Wymagania: procesor 800MHZ, 128MBRAM, Akcelerator 32MB (działa na Rivie TNT2), 950mb wolnego na dysku

RADA: Jeśli chcecie wiedzieć więcej o Vice City to czytajcie GTAcENTER, a tam na pewno coś o tej grze znajdziecie!!!

OCENA: -9/10
Plusy:
+ Działa na moim kompie
+ Grafika
+ Radio!
+ Ładne miasto
+ Motocykle
+ Nasz bohater może się przebierać
Minusy:
- Za dużo różu
- Przyroda
- Mała ilość opcji
- Wymagania sprzętowe
- Przenikanie przez tekstury
- Misje są zbyt łatwe, a gra za krótka!

.:. Wyjście do AM .:.