|
.::.
Fifa 2002
Mike
L
W moje ręce
wpadła niedawno najnowsza wersja najlepszej piłki nożnej na komputery, czyli
FIFA Football 2003. Podszedłem do tej gry z lekką niepewnością, ponieważ do tej
pory nieparzyste edycje mojej ulubionej gry były odrobinę słabsze od tych
parzystych, wydanych rok wcześniej (np. FIFA 2000 i FIFA 2001). Najnowsza wersja
nie jest może gorsza, ale na pewno inna.
Jak zwykle wita nas efektowne intro, które jest jednak nieco inne,
niż zwykle. Jak zapewne zauważyliście, na pudełku gry umieszczone są zdjęcia
trzech, niewątpliwie wybitnych piłkarzy: Edgara Davidsa, Roberto Carlosa i Ryana
Giggsa. To właśnie ich popisy z futbolówką oglądamy w filmiku wprowadzającym.
Dalej widzimy menu główne utrzymane w pomarańczowo - czarnej kolorystyce.
Wszystko byłoby w porządku, gdyby nie mały błąd w opcjach sterowania. Zdarza
się, że gra nie potrafi zachować nowych ustawień w poprawny sposób! Bardzo
przyjemną opcją, według mnie, jest możliwość wybrania stroju, w jakim drużyna
wybiegnie na boisko.
Przyszedł czas na mecz. Grafika prezentuje się wspaniale.
Szczególnie w oczy rzuca się dopracowanie twarzy wirtualnych piłkarzy, którzy
swoim wyglądem dorównują tym prawdziwym! Naprawdę, nie ma już problemu z
rozpoznaniem najlepszych graczy. Trochę gorzej jest z twarzami tych słabszych,
np. Polaków. :-( Za to stadiony to istny majstersztyk! Wykonano je po prostu
perfekcyjnie. Mecz wygląda zupełnie inaczej na ogromnym Amsterdam Arena, a
inaczej na małym stadionie w Istambule. Jednak tych, dla których stworzono te
architektoniczne cuda, czyli publiczność, tradycyjnie zlekceważono. Nadal
wyglądają brzydko. No, ale ogólnie, grafa najnowszej FIFY jest O.K.
Po przeczytaniu powyższych słów gracze nie posiadający GeForce4 Ti
128 MB pewnie uważają, że gierka nie ruszy na ich kompie. Nic bardziej mylnego!
Do bez stresowej roz(g)rywki w rozdzielczości 800x600x32 w zupełności wystarczy
Duron/Celeron 733 MHz, 128 MB Ram i GeForce2 MX 64 MB! No, więc konfiguracja nie
jest chyba zbyt wymagająca?
Odgłosy z boiska, komentarz i muzyka. Jeżeli chodzi o te pierwsze,
to nie mam żadnych zastrzeżeń. Rzetelna robota i tyle. Gorzej ma się sprawa
komentatorów, których mam już serdecznie dosyć. Nie wiem przez ile jeszcze lat
będę musiał słuchać flegmatycznej mowy pana Johna Motsona, ale mam już tego
dosyć!!! Apeluję do twórców FIFY: zmieńcie komentatorów! Uff, już lepiej. ;-) O
muzyce też wiele nie napiszę, jedne kawałki są lepsze, inne gorsze i tyle na ten
temat.
Sama gra, jeżeli chodzi o sterowanie kopaczami, uległa zmianie.
Teraz do wyboru mamy dwa rodzaje podań, nieco zmieniony system wykonywania
dryblingów i inne drobne zmiany. Ale chyba największą z nich jest sposób
wykonywania rzutów wolnych. Aby skutecznie strzelić na bramkę przeciwnika należy
najpierw celownikiem ustalić miejsce w bramce (np. samo okienko), w które chcemy
skierować łaciatą, następnie na rysunku piłki wybrać miejsce uderzenia nogą i na
końcu trafić w zielony punkt na szybko przesuwającym się pasku (coś jak rzuty
osobiste w NBA Live - pamiętacie?). Może brzmi to trochę skomplikowanie, ale w
praktyce jest bardzo proste i efektywne (efektowne zresztą też). Niestety
"główki" są o wiele mniej intuicyjne, niż dotychczas. Trudniej jest też utrzymać
się na dłużej przy futbolówce, ale może to i lepiej?
Czas napisać jakieś podsumowanie. FIFA Football 2003 na pewno nie jest
grą rewolucyjną, lecz niezwykle udaną, kolejną częścią niekończącego się cyklu
(to już dwunasta FIFA!). Wprowadzono w niej parę zmian, unowocześniono grafikę,
zmieniono system kontroli nad piłkarzami, zapakowano w pudła i wysłano do
spragnionych nowej FIFY graczy, którzy wydadzą na nią swoje ostatnie pieniądze.
;-) Krótko mówiąc: PO-LE-CAM.
OCENA:       
8+/10
Plusy:
+ GRYWALNOŚĆ!!!
+ Grafika
+ Stadiony
+ Rzuty wolne
+ Można wybrać sobie strój |
Minusy:
- Komentatorzy
- Muza mogłaby być lepsza
- Nie intuicyjne "główki"
|
|