|
.::.
Drakan
Winix
Osobiście
nie przepadam za grami fantasy, więc co tak naprawdę skłoniło mnie do obcowania
z tą grą? Ano koledzy, którzy strasznie tworem Surreal się zachwycali i bardzo
mi go polecali, więc jak mogłem sobie odmówić? Jedna płyta zainstalowała się w
miarę szybko, komputer się restartował a ja tylko czekałem.
Już po włączeniu gry i ustawieniu parametrów, a muszę wam
powiedzieć, że nie skąpiłem w rozdzielczości i jakości tekstur gdyż ta gra nowa
nie jest a mój sprzęt z pewnością udźwignie ową grę nawet na najlepszych
parametrach. Ujrzałem demko wstępne, na którym jakieś odrażające kreatury
przypominające nieco dziki na dwóch nogach (Die by the Sword się kłania)
porywają braciszka głównej bohaterki Drakana, młodej, długonogiej Rynn. Celem
gry jest odnalezienie świętego Ducha Smoka (cokolwiek to jest) by wyzbyć się
potworów z bajecznej krainy Imperium.
Pierwsze, co rzuca się w oczy, poza bohaterką, którą widzimy z
widoku, TPP czyli zza pleców (mniam), to zdecydowanie piękny i ogromny świat,
który potrafi przyprawić o zawrót głowy twórców Grand Theft Auto. Plansze, po
których się poruszamy są zaiste różne, od wielkich jak miasto, z GTA lasach,
pustkowiach itp. po ciasne podziemne korytarze, wszystko zostało zbudowane w
dość ciekawy sposób. Krainy są bardzo klimatyczne i przywołują wspomnienia
zrodzone na filmie "Ostatni smok" z D. Quaid'em i S. Conery'm (który to
podkładał głos gadowi). Pełne wrogów plansze aż proszą się o zapoznanie z nimi.
Możemy na nich znaleźć choćby opuszczone chaty, które to w ogóle nie mają nic
wspólnego z celem misji a są jedynie dodatkiem dla tych, którzy lubią zwiedzać
czy poszukiwać np. butelek ze zdrowiem czy też nowych rodzajów broni a może
nawet zbroi. Robisz, co chcesz, dochodzisz do przejścia misji jak chcesz i
ogólnie masz dużą swobodę ruchu.
Grafice zdecydowanie nie mam nic do zarzucenia, jak na rok 1998
jest bardzo dobra. Oczywiście powtarzają się te znane nam wszystkim błędy z gier
TPP, czyli wnikanie w tekstury np. naszej bohaterki, ale tego chyba nikt nie
myśli usuwać gdyż ten mały szczegół powtarza się nawet w grach o pięć lat od
Drakana starszych. Podobnie jak we wszystkich grach chciałbym ujrzeć piękną,
żywą przyrodę, niestety i tu mi tego nie przyjdzie zobaczyć, pamiętam jeszcze "Serious
Sama" gdzie rośliny naprawdę zdawały się być żywe, no cóż. Zabici wrogowie,
niestety znikają, może to i lepiej gdyż przez takiego zdechlaka z jakiegoś
powodu nie możemy przejść i trzeba czekać aż ten odparuje. Poza tymi
szczegółami, w Drakanie możemy uświadczyć świetnej grafiki, której przedsmak
przedstawiają nam dwa dodane obrazki, które myślę, że nasz naczelny zamieści.
Uświadczymy pięknych efektów graficznych, które naprawdę mnie zachwyciły i
bardzo zaimponowały. Otóż cała magia gier fantasy, piękne efekty graficzne,
muszę zacząć grać w produkcje tego właśnie typu.
Jak to bywa w grach umiejscowionych w baśniowym świecie do
dyspozycji mamy broń białą, czyli kilkanaście rodzajów mieczy, topory, laski
oraz łuki i oczywiście nie mogło zabraknąć przedmiotów magicznych jak choćby
ognisty miecz czy łuk strzelający magicznymi strzałami. Nasze uzbrojenie nie
jest uszeregowane jak w większości gier TPP pod liczbami (1,2,3...) tylko
przypomina to raczej RPG, gdzie broń przechowujemy w prostokąciku w małe
kwadraciki, trzymamy tam też przedmioty do uleczania zdrowa, klucze i jakieś
czarodziejskie rzeczy. Na pewno szybko zapoznamy się z działaniem gry.
Nieodłącznym towarzyszem naszej fantastycznej podróży jest smok o
wdzięcznym imieniu Arokhem, którego zbudziliśmy gdzieś na początku gry z
wiecznego snu (czy coś takiego), po to by pomógł nam odszukać brata Rynn. Nieco
na początku wkurzona bestia postanawia jednak pomóc bohaterce i rusza z nią w
magiczną podróż. Oczywiście smok nie łazi za nami, tylko my nim sterujemy
podczas lotu, tak możemy na nim latać i co więcej ziać ogniem i innymi jakimiś
śmierdzącymi kwasami czy piorunami. Bestia nie chodzi wszędzie za nami, no jak
wielkie smoczysko zmieści się w małych drzwiach (nie zmieści się), więc musimy
otworzyć mu inne, nieco większe przejście. Smok to bardzo dobra broń w walce z
potworami poruszającymi się w powietrzu. Jak już o przeciwnikach zacząłem to i
skończyć trzeba, a te są bardzo wstrętne. Od jakichś obrzydliwych świń po przez
coś przypominającego pająki kończąc na olbrzymich bestiach, które naprawdę mogą
przyprawić cię o szybsze bicie serca, ah nie wspomniałem jeszcze o Bossach, ano
i ci się tu znajdą.
Co do dźwięków, mam mieszane uczucia, z jednej strony są bardzo
fajne i naprawdę straszne, gdy np. słyszymy kroki potężnej bestii biegnącej za
nami naprawdę możesz spanikować, z drugiej jednak niektóre są zbyt trzeszczące i
dość nieprzyjemna dla ucha. Podobnie jest z muzyką, którą pamiętam do tej pory i
uważam, że jest fajna chociaż jest głupia, wiem, sam tego nie rozumiem, ale mam
mieszane uczucia. Nie potrafię tego wytłumaczyć, jak sami zagracie to i sami
ocenicie i napiszcie do mnie, co sądzicie o oprawie AUDIO Drakana.
Z tego, co mi mówili koledzy można w Drakanie odcinać kończyny
przeciwników, nie wiem czy to prawda, ale mi jakoś nie udało się tego uczynić.
Trochę się zawiodłem na walkach, mamy za małą ilość ruchów, to znaczy tylko
jeden klawisz myszki, bo drugi to obrona. Chociaż Rynn wykonuje różne uderzenia
to chyba ciągłe uderzanie w jeden klawisz myszki to za mało. Ruchy naszej
wojowniczki przypominają nieco Lare Croft, czyli możemy zrobić salto do tyłu, w
prawo, w lewo, kucnąć, zrobić fikołka do przód, w tył, prawo i lewo, skradać
się, skakać i jest jeszcze kilka różnych kombinacji, jak skok do przodu z
lądowaniem na fikołka itp. Czyli ruchów mamy sporo. W Drakanie poruszanie mamy
ustawione na klawiaturze, ale radzę zmienić je na myszkę i kombinację (W;S;A;D),
gra jest wtedy przyjemniejsza, a jeśli gdy jedziecie myszą do góry a postać
wtedy patrzy w dół to pogrzebcie jeszcze w opcjach i ustawcie wszystko sobie tak
jak trzeba :)
W Drakanie nie zabrakło też czarnego humoru, choćby jedna scena,
na której płakałem ze śmiechu, nie da się jej opowiedzieć, trzeba zobaczyć, ale.
Dwa potwory chcę wyciągnąć od jakiegoś gościa informacje, ten nic im nie mówi,
więc bestie włączają rozciągacz, człowiek krzyczy aż nagle słychać zgrzyt w
kościach, mężczyzna cichnie, a grocie chwila ciszy i nagle jeden z potworów woła
"UPS!" i obaj zaczynają się śmiać jak najgłośniej się da.
Reasumując wszystko, co napisałem wyżej, Drakan jest grą wartą
świeczki, takie pomieszanie świata "Ostatniego smoka" z grafiką z filmu "Reign
of Fire" z I. Scorupco, CH. Bale i M. McConaughey, piękna baśniowa kraina i co
najważniejsze wielka, ładna grafika, choć nie ustrzegła się błędów. Gra raczej
dla osób o dużej cierpliwości gdyż nawet na poziomie "EASY" jest niezwykle
trudna (ja na początku grałem na "MEDIUM", ale szybko zrezygnowałem). Polecam
ludziom lubiących gry fantasy i zręcznościowe przygodówki.
Producent: Surreal
Wydawca PL: Licomp EMPiK Multimedia (LEM)
Gatunek: Akcja fantasy
Data wydania: 1998
Sprzęt: PII233 MHz, 32 MB Ram, CD Rom x 8, WIN 95/98, karta grafiki 3D
STRONA WWW:
http://www.surreal.com/drakan/
OCENA:       
8/10
Plusy:
+ Efekty graficzne
+ Piękny i duży świat fajne pudełko DVD
+ Masa broni
+ Lot na smoku
+ W swoich czasach bardzo popularna
+ Widziałem w sklepie na PS chyba 2
|
Minusy:
- Błędy w grafice
- Mieszane uczucia co do dźwięku
- Wysoki poziom trudności
- Mała ilość ciosów
|
|