|
.::.
Degeneraci
backsider
Artykuł
niniejszy nie będzie traktował o środowisku graczy i o nich samych, jak wielu z
Was
pomyślało. Będzie tu o kilku grach, które w dużym stopniu wpłynęły na
postrzeganie graczy jako degeneratów i psycholi. Cechą wyróżniającą tych gier
jest przemoc, sceny xxx, a nierzadko również marna jakość. Przegląd gier
brutalnych i kontrowersyjnych czas zacząć!
Seria Mortal Kombat
Mortal Kombat to dwa filmy, które opowiadały o walce ludzi z wysłannikami
zła. Źli chcieli
przejąć panowanie nad Ziemią, jednak mogli to uczynić jedynie wygrywając turniej
walk. O to samo chodzi w grze. Gracz jest jednym z wirtualnych wojowników,
stosując różne ciosy i kombinacje, wykańcza przeciwnika. Gra została okrzyknięta
jako brutalna głównie ze względu na kombinacje ciosów (tzw. fatality), które
powodowały, że z ciał tryskała krew itd. Moim zdaniem zupełnie przesadzono, bo w
niektórych filmach sensacyjnych jest o wiele więcej krwi i brutalności, a nie
mają czerwonego kwadracika. Mortal Kombat miał cztery części, a ostatnia z nich
była zamieszczona w 12/2002 numerze CDA.
Seria Carmageddon
Tutaj głównym bohaterem jest kierowca zwany Max Damage. Przedmiotem gry
jest wyścig, podczas którego trzeba rozjechać (zabić w dowolny sposób, jednak
nie wychodząc z samochodu) jak najwięcej ludzi bądź zwierząt. Już sama tematyka
wzbudza ogromne kontrowersje. Carmageddon, mimo ubogiej oprawy graficznej i
muzycznej zyskał ogromną popularność. Litry krwi, co raz to nowe sposoby na
pozbywanie się przechodniów. Ale muszę zadać jedno pytanie: czy przez wydanie
tej gry, jakiś gracz zaczął rozjeżdżać ludzi w real life?
Seria Grand Theft Auto (GTA)
Zawsze, kiedy jest wydawana następna część tej serii, następują masowe
protesty w mediach i nie tylko. Cenzorzy w niektórych krajach nie chcą dopuścić
jej do sprzedaży. Tymczasem gra rozchodzi się jak świeże bułeczki. Dlaczego?
Rockstar Games (wydawca gry) ma świetnych speców od marketingu, potrafią oni
wywołać szum w mediach i wytworzyć odpowiednią atmosferę. Oczywiście tylko taką,
która zaowocuje popularnością gry. A o co w samej grze chodzi? W ostatniej, jak
na razie, części cyklu wcielasz się w młodego, niedoświadczonego bandytę,
jednocześnie złodzieja samochodów. Ot, po naszemu - dresiarza. Pniesz się coraz
bardziej po drabince w notowaniach okolicznych mafii, wykonując coraz to
trudniejsze zlecenia.
Kingpin
Gra miała świetną (jak na owe czasy) grafikę. Jednak przyciągała przede
wszystkim olbrzymimi
ilościami krwi i walającymi się ludzkimi szczątkami. Program odniósł sukces
połowiczny. Bo
sprzedawał się dosyć dobrze, ale szybko o nim zapomniano. Ta gra również była
kiedyś w CD-Action (numer 13/2001).
Postal 2
Pierwsza część tej gry była też kontrowersyjna i brutalna. Trzeba było
rozliczyć się z
przedstawicielami innych ras, powybijać kogo się da. Ale Postal 2, wydany sześć
lat później,
przerósł poprzedniczkę. Gra nie ma do zaoferowania nic poza właśnie
niewyobrażalną wręcz ilością przemocy. Gracz może zabić każdego, kogo chce i w
jaki sposób chce. Jednak nie widzę tu najmniejszej nawet logiki. Lepsze efekty
związane z wyżej wymienionymi czynnościami znajdę w kilkunastu innych grach. No
to co może zachęcić do kupna tej gry? Właśnie przemoc, która jest tu absurdalnie
wysoka. Z całą odpowiedzialnością za słowa muszę powiedzieć, że ta gra nie
niesie ze sobą żadnych wartości, jest przeznaczona jedynie dla prawdziwych
psycholi, którym i tak już nic nie pomoże.
WET - The Sexy Empire
Temat niezbyt "growy" - gracz miał za zadanie rozkręcić biznes związany z
produkcją filmów
przeznaczonych dla ludzi od osiemnastego roku życia - tych z gatunku xxx. A w
zrealizowaniu
zadania pomagała mu Lula - aktorka tych filmów. WET miał kolorową, komiksową
grafikę, co s
kutecznie zachęcało do jego kupna osoby niepełnoletnie. I nie łudźcie się, nie
powiem, że to
było dołączone do któregoś CDA.
|