|
.::.
Car Tycoon
Sir Hyde
W latach 50.
Znacznie rozwinął się rynek motoryzacji. Powstawały firmy zajmujące się
produkcja tych blaszanych cacek. Jednym z tych, który założył firmę
motoryzacyjna był... gracz.
O czym jest gra?
Stało się to wtedy, gdy do jego łapek trafiła strategia ekonomiczna Car
Tycoon. Właśnie na początek lat pięćdziesiątych przenosi nas akcja gry Car
Tycoon. Rok 1950 jest data rozpoczęcia pierwszej misji. Następne misje toczą się
aż do roku 2000. Musimy zbudować potężna i dobrze prosperującą firmę. Dbamy o
jak najlepszy dobór części do danego samochodu. Niewskazane jest do ciężarówki
wkładanie silnika od 'malucha' oraz sportowego wnętrza. Czy dana cześć pasuje do
danego typu wozu informuje nas wskaźnik procentowy. Im więcej procent, tym
lepiej. Po dopasowaniu części musimy nadać samochodowi nazwę. Dowolna. Po tym
musimy ustalić jego cenę i to, gdzie (czyli w których salonach) nasza bryka ma
być sprzedawana. Potem możemy zobaczyć w ratuszu, jak sprzedają się nasze i
pojazdy konkurencji. Kiedy dobrze nam się powodzi, a mamy wystarczająco dużo
pieniędzy, możemy się zapisać na aukcje - również w ratuszu. Licytowane są tam
fabryki, czyli miejsca, gdzie produkowane są nasze wozy, salony, gdzie nasze
cudeńka są sprzedawane, a także warsztaty.
Jak wygląda rozgrywka?
I kto myśli, ze taka produkcja jest łatwa, ten się myli. Tak naprawdę
konkurencja stoi na bardzo wysokim poziomie. Żeby przyciągnąć klientów obniżamy
ceny samochodów, organizujemy różne promocje, a także organizujemy reklamy. Albo
sprawiamy, ze konkurencji nie idzie zbyt dobrze. Wystarczy wysłać szpiega, a ten
już zadba o to, by konkurent poniósł straty. Choć niektóre rzeczy zrealizowano
po prostu debilnie. Wyznaczamy szpiega, by wstrzymał linie produkcyjna
konkurenta X, po czym za jakiś czas widzimy na wyjeździe jego fabryk dwie biało
- czerwone wstążki ułożone na krzyż. Bardzo mądrzy pracownicy fabryk wroga
dopiero po miesiącu zauważają te tasiemki, po czym zdejmują je i pracują dalej.
Jak widać szpieg musiał tez dosypać im do napoju środek na pogorszenie wzroku...
;)
Budujemy nowy samochód...
Projektowanie samochodu w grze polega na ustaleniu typu samochodu,
silnika, wnętrza i podwozia. Musimy przy tym patrzeć, czy dana część naszej
bryki pasuje do jej typu. Ustalamy też nazwę samochodu, którą możemy wpisać
dowolną. Nasz samochód może się nazywać np. Caleb Sux, lub choćby Sir Hyde Rulez.
Ustalamy też, w których salonach ma być sprzedawane nasze cudeńko i za ile
dolarów. Na tym kończy się projektowanie samochodu. Możemy także kupować gotowe
patenty na niektóre części do wozów, lub samemu je opracowywać.
Babole
W grze są także może nie denerwujące, lecz śmieszące babole. W grze można
spotkać grupę sympatyków pana Andrzeja L, którzy nic nie robiąc sobie z policji
jeżdżą w kółko po rondzie tym samym bardzo skutecznie blokując ruch uliczny. W
mieście nie ma przepisów drogowych. Na skrzyżowaniach samochody wpychają w
siebie w ten sposób, że powstają korki. Najbardziej denerwujące jest to wtedy,
gdy takie skrzyżowanie jest blisko twojego salonu lub fabryki i twoje pojazdy
nie mogą przedostać się przez korki, przez co zaczynasz mieć straty. Wyobraź
sobie. Wyprodukowałeś 15 samochodów po 13000$, dojechał 1, który sprzedałeś za
20000$. Łatwo obliczyć straty. A samochody cały czas są produkowane. Straty
rosną. Jeśli na koncie mamy tylko 250000$, to możemy zacząć przeklinać, gdyż
zamiast sprzedawać się w salonach, samochody zalegają na ulicach. Niesprzedane.
W ten oto sposób można szybko splajtować. Babolem jest też to z taśmami na
fabrykach. No comments...
Grafa i muza SUX!
Czas przejść do oprawy graficznej i muzycznej. Jak wygląda ta pierwsza?
Ohydnie! Z maksymalnego oddalenia wszystko prezentuje się jako - tako, ale kiedy
przybliżamy widok, wszędzie obecne piksele nie dają nam spokoju. Nawet, kiedy
gra działa w rozdzielczości 1024 x 768. A szczytem nieróbstwa wydają się być
ludzie. A może raczej 10 pikseli na krzyż. W niektórych grach na SP. ATARI
ludzie prezentowali się o wiele lepiej. I wcale tu nie przesadzam. Muzyka jest
równie nudna. Mamy 14 melodyjek. I jeśli komuś wydaje się, że to dużo, to jest w
błędzie. Te muzyczki są tak do siebie podobne, ze trudno o rozróżnienie ich. W
grze niestety nie ma multiplayera. A ten bardzo podciągnąłby ocenę Car Tycoon.
Podsumowanie
No cóż. Czas ocenić grę. Starając się ocenić grę obiektywnie musiałem jej
wystawić dość niską ocenę. Naprawdę, ta produkcja nie zasługuje na nic więcej,
no może producenci zasłużyli na kopa w ****. Koniec
OCENA:   
4/10
Plusy:
+ Za pomysł autorzy powinni dostać 50.000$ nagrody :)
+ Długo się w nią gra... (kolejne 50.000$ nagrody)
+ Grywalność w sumie niezła! (jeszcze 50.000$) |
Minusy:
- Za grafę 200.000$ grzywny
- Za muzykę też...
- Za brak multi 50.000$
|
|