NEW AGE

New Age - Nowa Era, Era Wodnika, eklektyczny kierunek, ruch schyłku XX w., m.in. w nauce, filozofii, medycynie, muzyce, zapowiadający nadejście nowej romantycznej ery, oparty na intuicji, godzący racjonalizm z irracjonalizmem, odwołujący się do astrologii, okultyzmu, mądrości Wschodu i rozmaitych religii. [definicja z Encyklopedii PWN]

Postanowiłem napisać moje "przemyślenie", na temat tego "czegoś", bo dla mnie New Age jest po prostu jakimś dziwnym tworem, który od początku istnienia, jest wspierany przez jakichś bezmózgów. Wiadomo, wszem i wobec, że Chrześcijaństwo na świecie nie ma się najlepiej. Dziś nie liczy się prawda, tylko to co jest dla nas wygodne. Cała mistyczna otoczka New Age pociąga ludzi bo nie "dostrzegają" tego w Chrześcijaństwie. Nie powiem, że jestem jakimś fanatykiem religijnym, który nie widzi nic poza wiarą, nie! Chcę powiedzieć, że albo ludzie nie używają mózgu, albo ja jestem żabolem, który mózg ma głęboko w dupie. New Age'owcy myślą, że są cool bo wierzą w ODYNA i nad ogniskiem odprawiają tajemne "rytuały", czyli klączą biorą dragi i mówią, że to tylko dlatego, by być w odmiennym stanie świadomości. Idioci... Wystarczy by prześledzić filozofię Platona, Sokratesa i Berkeleya. Gdy to, każdy, KTO MA CHOĆ TROCHĘ OLEJU W GŁOWIE, uczyni, to z całą pewnością dojdzie do wniosku iż było to największe na świecie debilstwo. Jak może jakiś Thor, Odyn albo Freya ewentualnie Dzeus, Hermes, Hera, rządzić światem?! Jak kilku bogów może odpowiadać za nasze życie, a na dodatek z ludzkimi przywarami. Skoro oni kłócą się, tam gdzieś na górze, a raczej na ziemi... to jak my byśmy się zachowywali. Musielibyśmy się co dzień, przed wyjściem do szkoły napierniczać, co najmniej tasakami, albo mjollnirami:). Nie rozumiem ludzi, którzy mówią że Ragnarok nadejdzie, bo iście nadejść może, lecz li nie bedze to Ragnarok ba Harmagieddon :D. To prawda że prędzej, czy później coś w nas wypier****, ale nie będzie to na pewno Hammer Of Thor. Niekiedy ludzie z mjollnirami na szyji są fajni, bo mają wyrąbiste płyty z muzyką w domu, ja czasem też nosiłem mjollnira (aha, ten frajer sam jest jakiś ageowy, a nam mówi że to be, bo będzie mniej ludzie w tym siedzieć, gdzie tu jest jakiś klub tego nju ejdżu, trza sie Józek zapisać). Ale mój nie miał symbolizować jakichś debilnych wiar itp, ale miał mnie identyfikować z moimi przodkami skandynawskim ( Norwegami ze strony dziadka. Oni też byli pagan, true, grimm i necro). Pogaństwo i wszystkie heathen fronty są po prostu dla ludzi o bogatej wyobraźni i bardzo małym rozumku . Dobra można wierzyć w bogów i inne pierdy, ale w to że w lasach żyją orkowie, wąpierze i kula ziemska jest podtrzymywana na jesionie Yggdrasil... To chyba przesądza sprawę. Aha, jeszcze mamy szansę, za życia spotkać samego ODYNA!!! Z dwoma krukami!!! Patrzcie w parku na drzewa, tam jest tyle czarnych kruków, że odynów jest chyba z 5 000. Nie po prostu, ludzie którzy po takiej dawce zdrowego rozsądku nadal beda głosić hasła "Be Pagan, Be True", to na polskie debile i nie mówcie mi, że jestem nietolerancyjny, albo obrażam inną wiarę.LUDZIE, ZROZUMCIE, ŻE TO NIE WIARA, TYLKO GŁUPOTA I ZA DUŻO KRZYWDY W DZIEĆIŃSTWIE(mama zamykała ich w komórce i nie dawała nic do jedzenia, więc postanowili być aspołeczni grimm i necro. To by było na tyle mych wywodów na temat New Age i Pogaństwa, tfu...! Nigdy w te bajki nie wierzcie!!!

Dreamsbreaker
EmpireuM

Jak oceniasz FILOSOFEM?

Suupeer!
Fajny
Kaszaniasty...
Co to w ogóle jest???