.................|B i u l e t y n|........
..........................|F i l m o w y|.


spis treści | poprzednia strona | następna strona


|E=mc2|

E=mc2 to kolejny film w reżyserii Olafa Lubaszenki i zarazem kolejna komedia. Trzeba przyznać, że jego dzieła potrafią doskonale rozbawić widza, bo zawierają wiele aluzji i odniesień do prawdziwego świata i prawdziwych wydarzeń.
Głównym bohaterem jest Andrzej Nowicki a.k.a. Ramzes (Cezary Pazura). Ramzes to warszawski gangster, który trzęsie całą stolicą, ma w garści policjantów i polityków. Jako prawdziwy mafiozo, ma piękną rodzinę, córkę, dom, no i oczywiście kochankę - Stellę. Stella to dziweczyna, która przyjechała do Warszawy, aby studiować pedagogikę. Niestety, nie starczało jej pieniędzy na opłacenie akademika, więc podjęła pracę w klubie, a tam wypatrzył ją Andrzej. Łoży na jej utrzymanie, kupił mieszkanie. Daje jej pieniądze również na opłacenie studiów.
Stella kontaktuje się z Maxem, wykładowcą akademickim, dorabiającym sobie, pisząc prace magisterskie. Dostaje zlecenie na napisanie "Archetypu Sierotki Marysi". Pewnego dnia, kiedy Max odprowadza Stellę do domu, namierza go Ramzes. Wypytuje, co łączy go z dziewczyną. Nowicki, na skutek urażonych ambicji, przekonuje Maxa, aby pomógł mu w napisaniu pracy doktorskiej. Max zgadza się, bo nie ma innego wyjścia, policja nie chce przyjąć donosu. Jednocześnie zostaje wplątany we wszystkie intrygi i porachunki bandytów.

Wspaniale zagrał rolę Maxa Olaf Lubaszenko. Tak, to ta sama osoba, co reżyser. Zresztą, chyba w każdym swym filmie, Lubaszenko zagrał jakąś rolę. Tak samo można powiedzieć choćby o grającej Stellę Agnieszce Włodarczyk, czy Cezarym Pazurze - również ich Lubaszenko obsadza zawsze w swych filmach. Max to na początku zagubiony, trochę zakompleksiony facet, a później staje się pewny siebie. Lubaszenko znakomicie oddał te wszystkie stany, a do tego jest jeszcze odrobina komizmu. Inni odstają od niego tylko trochę.
Może denerwować jedynie fakt, że aby zdobyć pieniądze na realizację projektu, trzeba było postarać się o sponsorów. A ci, jak zapewne się domyślacie, zażądali reklamy w filmie - tzw. product placement. Nie zdziwcie się więc, gdy zobaczycie znany portal internetowy, telefon komórkowy...

Mogę śmiało polecić film osobom, które lubią wartką akcję, ale również chcą się (wcale nie trochę) pośmiać. Czasem potrzebny jest do tego pośmiania się dość specyficzny gust (jak np. w jednej z początkowych scen z Landryną), ale film obejrzeć warto.
Warto również przysłuchać się uważniej ścieżce dźwiękowej z filmu. Muzykę skomponował Jan Borysewicz (Lady Pank), a tekst napisał i śpiewa Paweł Kukiz (Piersi). Muzyczka jest bardzo spokojna i przyjemna.

backsider
backsider@o2.pl


|strona 8|