.................|B i u l e t y n|........
..........................|F i l m o w y|.


spis treści | poprzednia strona | następna strona


|American History X|

Nie będę ściemniał, ten film jest mi szczególnie bliski. Opowiada on bowiem o skinie, który po ciężkich przejściach w więzieniu zaczyna postrzegać świat w inny sposób. Chce naprawić swoje dawne błedy i jak najszybciej o wszystkim zapomnieć. Jednak nie do końca mu się to udaje...

American History X Cała historia zaczyna się kiedy pewien skin - Derek (kapitalny Edward Norton - to ten z Czerwonego Smoka) dyma się ze swoją dziewczyną. W tym samym czasie jego brat Danny (Edward Furlong) zauważa, że pewien murzyn okrada samochód Dereka i czym prędzej postanawia powiadomić go o tym. Zdenerwowany skinhead chwyta za broń i wyskakuje przed dom, zabijając dwóch murzynów (jednego w bardzo okrutny sposób, ale o tym później...). Za ten czyn Derek idzie na trzy lata do paki. W więzieniu spotyka paczkę skinów (chociaż dla mnie to są śmiecie, a nie skini!) i zaczyna się z nimi bratać. Jednak po roku odsiadki zauważa, że jego kumple robią interesy z Meksykanami. Jest z tego powodu bardzo zdenerwowany i postanawia zerwać swoją "przyjaźń". W międzyczasie poznaje pewnego murzyna z którym pracuje przy segregacji bielizny. Na początku ignoruje wszystkie pytania i zaczepki owego gościa, aby po czasie zacząć z nim rozmawiać o sporcie i dziewczynach. Kiedy nasz Derek tak sobie zmieniał poglądy i zaczynał nawet grać z czarnymi w kosza, jego starzy kumple przypomnieli sobie o nim w dość... brutalny sposób (ale o tym później...). Po pewnym wydarzeniu Derek całkowicie zmienia poglądy i staje się zwykłym obywatelem z wytatułowaną swastyką na klacie. Żałuje, że stał się tym kim jest teraz i postanawia zmienić swoje dotychczasowe życie. A wiecie kto mu w tym pomaga? Murzyn, a myśleliście że kto - św. Mikołaj? Pan Sweeney to niegdyś nauczyciel samego Dereka, który próbuje teraz zresocjalizować Dereka w pace i Danny'ego w szkole. Bo ów Danny to chłopiec niepokorny, który po ujrzeniu swojego brata w akcji (jak wtedy zabił dwóch murzynów) zmienił poglądy i zaczął czytać "Mein Kampf" autorstwa samego Hitlera. Tak oto przedstawia się początek fabuły.

Największe wrażenie zrobił na mnie Edward Norton. Ten znakomity aktor tak wcielił się w skina, że na początku byłem pewien, iż jest nim naprawdę. Władował tyle agresji i niechęci w tą rolę, że aż strach. Jestem naprawdę pełen szacunku. Tym bardziej, że po wyjściu z kicia, zmienił się nie do poznania i zagrał znakomicie samego siebie. Ale, ale... Nie możemy zapominać o kapitalnym E. Furlong'u, czyli filmowym bracie Dereka. Najlepiej spodbało mi się jak stanął "face to face" z trzema murzynami i dmuchnął im dymem w twarz. Scena jest mocna. Jest jeszcze jedna rola na którą warto zwrócić uwagę. Chodzi mi tu o murzyna z którym Derek pracował przy segregowaniu gaci. Nie mam pojęcia jak ten facio się nazywał, ale zagrał naprawdę nieźle.

A teraz czas na wyjaśnienie dwóch scen o których wspomniałem w tekście. Pierwsza to ta, kiedy Derek wypada na podwórko z gnatem i zabija jednaego murzyna, a drugiego rani. I kiedy widzi, że ten drugi jeszcze żyje, postanawia go nauczyć pewnych zasad. Każe mu położyć zęby na krawężniku (tzn. ugryźć krawężnik w taki sposób jakby miał go za chwilę zjeść). I kiedy murzynek tak sobie leży i gryzie krawężnik, Derek robi soczysty zamach nogą i kopie leżącego w tył głowy. Chyba kumacie co się stało potem? Dolna szczęka musiała oderwać się od głowy, bo... sam nie wiem jak Wam to napisać. Ale mówię Wam - scena jest naprawdę GORE. Inna mocarna scenka to ta, kiedy Derek myje się pod prysznicem i wpada grupka skinów (szmaty nie skini!) i cwelą go w dupsko. Kiedy oglądałem ten fragment filmu zrobiło mi się niedobrze. Toż to wstyd dla faceta. I właśnie po tym wydarzeniu Derek postanawia zerwać definitywnie z przeszłościa..

I co mogę powiedzieć na zakończenie mego wywodu? Hmm... może tylko tyle, że film jest dziwny, a zarazem naprawdę ambitny. Rewelacyjna rola Edwarda Nortona to jedna z rzeczy dla których trzeba zobaczyć tą produkcję (zakończenie zaskakuje). Może powiem tak. Dla zwykłych ludzi ocena widnieje poniżej. A jeżeli byłeś lub jesteś skinem to dodaj sobie do tej produkcji dwa oczka. Bo ambitnego kina ze skinami w roli głównej niestety ze świecą szukać.

OCENA 8-/10

OBSADA:

Derek/Edward Norton - skinhead który postanawia naprawić swoje błędy z przeszłości
Danny/Edward Furlong - brat Dereka, który postanawia być skinem
Sweeney/Avery Books - niegdyś nauczyciel Deeka, a teraz dyrektor szkoły do której uczęszcza Danny
Cameron/Stacy Keach - stary pierdziel, który werbuje młodych i zagubionych, aby byli skinami
Mr. X - to ten murzyn z którym Derek w więzieniu się zakumplował, sorry ale nie wiedziałem jak się nazywał

LOV
lov69@wp.pl


|strona 4|