.................|B i u l e t y n|........
..........................|F i l m o w y|.


spis treści | poprzednia strona | następna strona


|Vidocq|

Jest to film przede wszystkim oryginalny. Można to nazwać "komputerowym teatrem", gdzie dekoracje są zastępowane przez efekty specjalne; rezultat tego jest naprawdę ciekawy.

Opowieść zaczyna się w momencie, gdy detektyw Vidocq (Gerard Depardieu) podąża za tajemniczą postacią w czarnym płaszczu korytarzami huty. I tu od razu wyłania się pierwszy atut filmu - wspaniałe dekoracje. Są one bardzo bogate i klimatyczne i autentycznie oddziaływują na wyobraźnię - odtworzenie klimatu XIX - wiecznego Paryża musiało kosztować wiele wysiłku (akcja filmu dzieje się w 1930 roku). Vidocq podąża za postacią do sali ze studnią buchającą ogniem, umieszczoną na środku pomieszczenia. Tam zaczynają walczyć; okazuje się, że postać w płaszczu ma również lustrzaną maskę. Vidocq przegrywa walkę i spada do studni, w ostatniej chwili łapiąc się krawędzi. Prosi postać w płaszczu i pokazaniu swej twarzy i osobnik spełnia tą prośbę (widzimy tylko, jak postać podnosi maskę). Po ujrzeniu twarzy Vidocq spada w czeluść. Jednak ktoś przyczajony w korytarzu widział całe zajście i rzuca się do ucieczki; postać w masce zaczyna go gonić, ale nie nie udaje jej się to. Wkrótce cały Paryż dowiaduje się, że sławny detektyw Vidocq nie żyje. Do biura detektywa udaje się młody żurnalista, podający się za biografa Vidocq'a - tam spotyka Nimiera, wspólnika detektywa; Nimier zaczyna opowiadać, jak to się wszystko zaczęło - w dwóch bogatych ludzi, związanych z przemysłem zbrojeniowym, uderza piorun, spalając ich. Vidocq został poproszony o zbadanie tej niezwykłej sprawy. Dalsza akcja filmu przebiega w ten sposób, że ów dziennikarz podąża tropem śledztwa Vidocq'a, rozmawiając z ludźmi, do których detektyw zawitał, a ci snują opowieść o poczynaniach Vidocq'a widzianymi z ich perspektywy. Stopniowo tajemnica śmierci magnatów staje coraz bardziej mroczna, ujawnia się związek sprawy z Alchemikiem - tajemniczą postacią z lustrzaną maską, dzięki której kradnie dusze...

Zaletą filmu jest jego oryginalność. Specyficzne ujęcia, ruchy kamery; tego nie spotyka się w filmach często. Klimat Paryża odtworzonego komputerowo również zasługuje na uznanie - jest to obraz bardzo szczegółowy. Stopniowo odkrywana historia śledztwa prowadzonego przez Vidocq'a przeplata się z "teraźniejszością", gdzie młody dziennikarz podróżuje po ciemnych zaułkach Paryża w "poszukiwaniu prawdy" (hehe...).

Osobiście uważam film za bardzo dobry - umiejętna narracja, wciągająca, ambitna fabuła, gdzie nie nie wiemy po pierwszych pięciu minutach, jak wszystko się skończy (a zakończenie też jest b. dobre :P ) łączy się z oryginalnym pokazaniem zmagań bohaterów ("teatr komputerowy"). Polecam poświęcić nieco czasu i potencjału umysłowego na zapoznanie się z dziełem pana Pitofa (który ponoć wcześniej zajmował się li tylko efektami specjalnymi - to widać :)

Ocena: 5/6 (bdb :)

Mariusz Saint


|strona 22|