TVN - (nie)komercyjna telewizja dla (j)elit
Tak to już jest... :) Niektórzy czytają AMTV od pierwszego numeru, a ja na odwrót - do pierwszego numeru :) - już mam wszystkie od 14 do 3. I ten tekst w ogóle by nie powstał, gdyby nie to, że w tym ostatnim (trzecim) wydaniu "dokopałem" się do artykułu naszej Naczelnej :), traktującego o disco polo w Polsacie. Lektura tekstu minęła mi dosyć spokojnie, :) gdyż moje zdanie o tym rodzaju muzyki nie różni się wiele od opinii ogółu. ;) Wyłączając oczywiście mieszkańców Białegostoku i stolicy disco - Radomia. :) Niestety, zakończenie felietonu nie spodobało mi się i sprowokowało do stworzenia trzeciej (i mam nadzieję, że ostatniej :)) części mojej trylogii :P. Oto i "sporny" kawałek:
"Przy tym (Polsacie) TVN z "Milionerami" i "Big Brotherem" wygląda jak niekomercyjna telewizja dla elit - pomyślałam."
I tak, chociaż już chciałem skończyć wyrażanie swej nie najlepszej opinii o TVN, znów jestem zmuszony to zrobić. Do tej pory krytykowałem komercyjność TVN-u, biorąc pod uwagę te ich wszystkie serwisy SMS, irytujące (tych, co jeszcze oglądają TVN) reklamy, wielogodzinne telezakupy, chore teleturnieje, których jedynym celem jest zbicie kasy na audiotele... Teraz spojrzę z innej strony. Komercyjność telewizji można przede wszystkim ocenić na podstawie nadawanych przez nią programów. Jednym słowem - telewizja mniej komercyjna nadaje przynajmniej kilka niekomercyjnych, a wnoszących coś wartościowego dla widza, programów.
Zacznijmy od Polsatu. Czy jest tu produkcja niekomercyjna? Jak na stację prywatną - całkiem sporo. Po pierwsze - magazyny katolickie :) w sobotę i niedzielę rano. Przecież takie programy adresowane są do wąskiego grona odbiorców - a jednak Polsat je emituje, choć znaczna część widzów nawet o nich nie słyszała. Ponadto znajdziemy audycje takie jak "Wystarczy chcieć" czy "Fundacja Polsat". Same nazwy mówią, jaki jest cel tych programów i na pewno nie jest nim kasa ładowana na konto Solorza. :) Zobaczymy też w Polsacie programy takie jak "Twój lekarz", "Bumerang", "Promenada sukcesu", "Niezła sztuka". Szczególnie ostatnie trzy adresowane są do ambitnego widza (chyba :) i ich celem nie jest zdobycie niespotykanej oglądalności (= wpływy z reklam). Ale decydujący cios zadam :) jednym z kanałów tematycznych Polsatu. "Info Dokument", albo inaczej "Spotkania". Oni nadawali coś zupełnie niekomercyjnego - polskie filmy dokumentalne. Nawet "misyjna" TVP tego nie robi, ale Polsat znalazł miejsce i fundusze na coś tak niedochodowego. Ponadto ten sam kanał, nie emitujący w ogóle reklam, prezentował Polską Kronikę Filmową z lat PRL z dowcipnym komentarzem M. Komara (tego od "Promenady sukcesu"). Nadawał również codzienny magazyn internetowy "Meta.pl", coś w stylu "Tenbit.pl", ale dużo lepsze i bez reklam! Polsat nie jest tak komercyjną firmą na jaką wygląda. I to właśnie widzowie, olewający zupełnie niekomercyjną, ambitną produkcję, zmuszają go najczęściej do jej zaniechania.
Czy w ramówce TVN znajdziemy coś wartościowego? Po długich naradach :) udało mi się wygrzebać jedynie "Kropkę nad i" lub ewentualnie "Fakty", choć nie powiem, że one są niekomercyjne. Zdarzają się jeszcze takie magazyny poradnikowe, ale one są tworzone pod kątem TVN 24, aby mieć jakiś "wypełniacz" między serwisami. No i mają też tam jakąś Fundację TVN, ale wszelkie jej inicjatywy finansują widzowie swymi SMS-ami. :(
A teraz zajmiemy się pozostałą częścią cytatu:
"Polsat chyba lubi "klimaty" oscylujące w granicach disco-polo. Te ich reality show, kreskówki z pokemonami... Byle maksymalnie cukierkowo, sympatycznie i schematycznie."
A więc teraz ja wygłoszę swoją teorię, w jaki sposób TVN zdobywa sobie widzów. To może zabrzmieć głupio, ale on żeruje na najprostszych ludzkich emocjach i instynktach. :))) [Definicje naukowe nigdy nie były moją naukową stroną, vide matura z informatyki :).] Na przykład: czym różnią się takie "Fakty" od "Informacji" Polsatu? Przykładowo w obu programach będą mówić o nadzwyczajnym zjeździe Sammoobrony (wczoraj oglądałem). Polsat dokładnie wszystko zrelacjonuje - mądry człowiek sam wyciągnie wnioski. Zaś TVN... No cóż - równo "zjedzie" Leppera i jego partię. Nabluzga, jaki to z niego oszust, marny dyplomata i zmienny polityk. Po prostu podburzy i zbuntuje widza (= najprostsze instynkty i emocje :). A te ich programy reporterskie - działają podobnie. Pokazują ludzkie tragedie, nieszczęścia, przerażając, zmuszając do współczucia lub po prostu nastraszając "oglądaczy". I do tego taki prosty mechanizm - zarobić na cudzej krzywdzie... Żenujące.
Podobnie bywa też z programami "rozrywkowymi". Przecież "Milionerów" oglądało się nie dlatego, że kogoś interesowało, jak inaczej nazywa się polimeryzacja winylu or sth :). Po prostu widza przerażała możliwość stracenia w jedną chwilę olbrzymiej sumy pieniędzy. I śmiem stwierdzić, narażając się Tawusi :), że to właśnie TVN, nie Polsat, jest bardzo prosty i schematyczny.
A czy to, że w Polsacie wszystko jest "cukierkowe" i sympatyczne to wada? Nie... Oni nie żerują na zagraniach psychologicznych (wiem, że to głupio nazwałem), jak w TVN. Dają po prostu ciekawy program. Powiem więcej - taka audycja oddziałuje nie na instynkty, ale na zmysły ;) - przyjemna muzyka, ciekawa dekoracja, sympatyczna atmosfera w studiu. A przede wszystkim - interesujące zasady lub fabuła. Z góry mówię, że nie tyczy się to wszystkich programów (wykluczam reality shows i "Idola"). Jednak gdybym dokonał podobnej "redukcji" w TVN, to prawie w ogóle bym go nie oglądał (i tak też ostatnio robię).
Weźmy na przykład polsatowskie teleturnieje ("Życiowa Szansa", "Rosyjska Ruletka", "Awantura...") z Ibiszem, którego osobiście doceniam jako prezentera. Ostatnio czytałem w AMTV taki humorystyczny tekst o Krzysiu. :) Zabawny... ale z drugiej strony, gdyby w każdej stacji pracowali tacy pasjonaci, jak osoba w nim opisana (bo do Ibisza trochę niepodobna), byłoby to bardzo korzystne. :) Wrócmy jednak do teleturniejów Pol-Satki :). Tutaj nie próbuje się na siłę przyciągać widzów do ekranu, stwarzając zbędne napięcie. W zupełności wystarczają ciekawe pytania i reguły gry, a także nieprzewidziane sytuacje (twórcy lubią zaskakiwać :). No i nie ma tu w ogóle mowy o przerywaniu reklamami w najciekawszych momentach. Pewnie wielu z Was sprzeciwia się, myśląc o filmach, gdzie "aktorowi przerywa się w pół słowa". To jednak potwierdza tylko moją "teorię". Polsat wrzuca reklamy, dokładnie wtedy, gdy nadejdzie pora zaplanowana w ramówce, a nie w kulminacyjnym momencie programu.
No, a teraz o nachalnej (tak to się pisze? :) promocji programów TVN. Kiedy ostatnio co piętnaście minut słyszałem chorą, idiotyczną, kretyńską reklamówkę śmiecia (wyżyłem się ;) pt. "Jak łyse konie", to szlag mnie trafiał. Gdybym był wtedy u siebie, rozwiązałbym problem jednym dotknięciem pilota :). I tu następuje pytanie - po co nagrywa się i odtwarza co chwilę taki kicz? Aby wkurzyć widza i dać mu do zrozumienia, że z TVN nie wygra. :) A tak poważnie, to żeby dobrze zapamiętał, że o którejś tam godzinie leci jakiś badziewny program i żeby go dla świętego spokoju obejrzał.
I znów przepraszam wszystkich :), że tak przedłużyłem i obiecuję, że już ani razu nie powiem, że TVN jest gorszy od Polsatu. Upss... stało się! ;) No to oddaję głos Asi:
"Włączyłam radio. Akurat śpiewał Enrique i Britney Spears. Odetchnęłam z ulgą."
Ja też lubię tę uroczą blondynkę. ;) Naprawdę! ;P
Majkell
for_am@wp.pl
www.strony.wp.pl/wp/mediaboss
P.S.1. A ja pisząc słuchałem scenowych modułów - to na mnie tak zadziałało :) Jak ktoś nie wie, co to są modki i scena, niech poszuka jakiegoś starego CD Action. :)
P.S.2. Cel tego tekstu? Jak Taw. przesadza, to ja też. :) Chociaż zasadniczo wszystko się zgadza (u mnie ;)).
P.S.3. Postuluję, aby na www.amtv.prv.pl było zdjęcie Tawi. :) Trzeba przecież wiedzieć, do kogo się pisze i kto tak miło odpisuje... ;)
P.S.4. I mam nadzieję, że nie gniewa się za skomentowanie jej tekstu (a właściwie wąskiego fragmentu). {Bardzo wąskiego :).}
P.S.5. Zainteresowanym polecam:
Polsat czy TVN? [AMTV 12]
Dlaczego TVN jest znacznie gorszy od Polsatu? [AMTV 14]
Tylko nie piszcie potem do mnie o uszczerbku na zdrowiu. ;)
P.S.6. Aha... przypominam Dyrekcji Polsatu o zmianie numeru mojego konta. :)