Sport w polskiej TV

Ile razy już oglądałeś na obcojęzycznym kanale sportową relację na żywo z jakichś mistrzostw, pucharów czy Grand Prix? Ile razy już zdenerwowałeś się, że polska telewizja (nie tylko publiczna) traktuje programy sportowe po macoszemu? Dlaczego tak jest? Czy ogóle tak jest?

TVP, czyli Polska Telewizja Publiczna. Już sam skrót sporo wyjaśnia. Pomyśl, że stacja ta ma bardzo wysoką oglądalność (jeśli się nie mylę, to cosik koło 30 procent), przez co ogląda ją dużo osób (odkrycie!!!) o różnych gustach. Ciocia Pela chce kolejnej telenoweli, wujek Zdzisiek chciałby zobaczyć w końcu wiadomości, a Ty wolisz program sportowy. I w tym miejscu (IMHO) nie ma się co czepiać. TVP ma tak skonstruowaną ramówkę, aby (prawie) każdy znalazł coś dla siebie. Nas jednak interesują sprawy związane bezpośrednio ze sportem. Od września 2002, kiedy szefem redakcji sportowej został Janusz Basałaj (poprzednio w Canal+), wiele się zmieniło. Na dobre. Zostały sfinalizowane rozmowy dot. kupna meczów Champions League, mamy zawsze na żywo mecze kadry, Puchar UEFA. Do tego dochodzi jeszcze niedzielny magazyn "Tylko Futbol". Szkoda, że tak bardzo odstaje od reszty, bo całej sytuacji nie uratują komentarze gości. No dobrze, powiedziałem już o meczach kadry, pucharach, a co z polską ekstraklasą? Otóż działką tą już od kilku lat zajmuje się Canal Plus. TVP ma zakupioną jedynie sublicencję na pokazywanie fragmentów meczów, więc nie łudź się, że w najbliższym czasie ujrzysz swoją ukochaną drużynę w telewizorku. : ) Dla fanów innych dyscyplin Kwiatkowski i spółka mają również dobre wiadomości. Zobaczycie skoki Adasia Małsysza i przyjaciół w Pucharze Świata czy letniej Grand Prix, a od niedawna również w Mistrzostwach Polski. W naszym kraju popularna jest przecież koszykówka, której mecze możemy oglądać w każdy weekend w TV regionalnej. Krótko przed wakacjami na ekranach gości Liga Światowa siatkówki. Co jakiś czas możemy obejrzeć gale boksu zawodowego (najczęściej te z udziałem Polaków), a wszystko to okraszone jest profesjonalnym komentarzem. Aha, zapomniałbym, że TVP zawsze retransmituje żużlową Grand Prix. Kończąc ten wątek warto wspomnieć też o wiadomościach sportowych, które uważam za najlepsze na rynku oraz o programie "Sportowy Express". Ten ostatni to taki mix informacji najważniejszych oraz informacji będących dla nas jakąś ciekawostką, nierzadko z krajów egzotycznych. Tak więc TVP wypada na tym polu zdecydowanie najlepiej.

Telewizje komercyjne nie mają w tej dziedzinie nic do powiedzenia. Polsat co prawda transmituje co tydzień jeden mecz Ligi Mistrzów, lecz co to jest przy wyliczance z poprzedniego akapitu? TVN to, moim zdaniem, stacja asportowa. W ich programie ujrzysz co najwyżej mecz Reprezentacji Artystów Polskich. Tak, to niestety prawda. Ludzie wolą zobaczyć biegających po boisku Pazurę z Milowiczem, niż obejrzeć sobie dobry mecz. Ah, ta kochana Polska. :)

Osobną kategorię stanowią telewizje płatne. Tu wiedzie prym Polsat Sport. Od rana do późnej nocy każdy rodzaj sportu. Z piłki nożnej mają m.in.: Ligę Mistrzów, czy Bundesligę i Eredivisie. Fan koszykówki może zobaczyć spotkania Euroligi. Każdy zapalony siatkarz-amator z przyjemnością obejrzy mecze polskiej ligi, pucharów, czy żeńskiej (to to każdy facet z przyjemnością obejrzy :)) reprezentacji. A nie wymieniłem jeszcze meczów tenisowych, żużlowej ekstraligi czy walk bokserskich. Canal+ jest bardziej nastawiony na piłkę nożną. Na zmianę: liga polska, hiszpańska, angielska, włoska, francuska. Do tego na antenie znajdziemy ciekawe magazyny poświęcone każdej z tych lig. Oprócz tego formuła ein, żużel (Grand Prix), czasem jakiś boks.

Podsumowując, uważam, że sytuacja ze sportem w TV wcale nie jest taka zła, jak niektórzy uważają. W telewizji publicznej znajdziesz wiele programów i transmisji sportowych najpopularniejszych dyscyplin. Jeśli Ci jeszcze mało to możesz zakupić sobie zestaw z Polsatem Sport czy dekoder C+. A jeśli i to nie pomaga, to polecam mój ulubiony (choć nie polski) kanał Extreme Channel (snowboard, skateboard, windsurfing itp. itd.).

backsider
backsider@o2.pl