Słów parę...
Postanowiłem podzielić się z wami paroma śmiesznymi sytuacjami, jakie udało mi się ostatnio zaobserwować w TV. Niektóre z nich może niezbyt dobrze o nas świadczą, ale co zrobić.
Zacznę od programu "Od niedzieli do niedzieli", który emitowany jest w TVP3. Może coś o nim powiem, bo być może go nie oglądacie. Jest to po prostu magazyn, w którym przedstawiane jest, co się wydarzyło w Polsce przez ostatnie 7 dni. Miedzy newsami jest uliczna sonda. Pewien "przemiły" reporter zadaje pytania przechodniom dotyczące bieżących spraw. I tak po informacji o tym, jak Telewizja Polska została najlepszą stacją publiczną w Europie (za co, możecie mi wytłumaczyć?;)), przyszedł czas na pytania do wiernych widzów. Każdy przechodzący zapytany o to, co sądzi o TVP, mówił pełen wdzięczności jak ta telewizja uczy, bawi, śmieszy itd. Nie ukrywając swej radości dziennikarz zapytał więc wreszcie pewną kobietę o to, który z programów TVP lubi najbardziej. Bez namysłu odpowiedziała TVN, potem Polsat i na III miejscu TVP1. Wszystkie złe odpowiedzi były wprawdzie "zabipowane", ale i tak było widać, co odpowiedziała. Tak, wszystko się wyjaśniło... To stąd te dodatkowe punkty poparcia w statystykach;).
W tym samym odcinku tegoż programu ludzie pytani byli o to, kto namalował "Damę z łasiczką". Jeśli mieli problemy to podpowiadano, że zrobiła to ta sama osoba, która stworzyła "Mocna Lizę". Niestety pytanie to przerosło wielu przechodniów. Jak się można domyślić, reporter nie otrzymał odpowiedzi. Nic dziwnego, że muzeom czy galeriom nie najlepiej się wiedzie. A wy znacie odpowiedź?:)
Przyszedł czas na teleturniej "We dwoje". Tutaj w każdym odcinku możemy się przekonać o inteligencji uczestników. Nie podam żadnych nazwisk czy numerów (bo ich nie znam), ale to przecież nie ważne;). Pewna para miała dopasować nazwy słynnych budowli do fotografii. Nie wiem, czy to wina czasu, ale Empire State Building przyczepili do starożytnej budowli piramidy Azteków. No cóż, każdy może się pomylić;). Kolejny odcinek - zła odpowiedź na pytanie: który ze ssaków, a dokładniej z rodziny kotów jest najszybszy? A wy odpowiedzielibyście na to pytanie? {To nic, kiedyś oglądałam odcinek i widziałam, jak pomylono Homera z Hamerem :). A jaka jest rasa wielbłądów dwugarbnych? No jasne, Camel :).}
Kolejny śmieszny incydent miał miejsce w programie "Biuro ogłoszeń", a raczej w jego powtórce. Tym razem reporter Bielenik odwiedził sprzedawcę feromonów. Pokazał mu tę niezwykłą ciecz i okazalo się, że jest bez zapachu, smaku i koloru. Facet zapewniał, że jego feromony są supernowoczesne i amerykańskie. Przyciągają do nas płeć przeciwną, nawet jak jest do nas wrogo nastawiona. Fiolka tego płynu podobnego do wody kosztuje zaledwie 700 zł. Zdradził też, że ulotki różnych firm są nim nasączone i to powoduje, że podświadomie mamy ochotę kupić ten produkt. Na koniec dodał, że najlepiej wykropić się tym specyfikiem przed wejściem do autobusu. Wtedy daje najlepszy efekt. Czyżby wszędzie otaczały nas feromony? {A tu dowcipu nie łapię - feromony istnieją, odgrywają (podobno) ważną rolę, chociaż nie sądzę, żeby nasączano nimi ulotki :).}
Kończąc ten tekst może jeszcze wspomnę o pewnej reklamie Winiar, w której głównym bohaterem jest kogut. Pomyślcie, KOGUT doradza nam, jak należy dobrze przyrządzić rosół z KURY. To tak jakby mąż polecał koledze, z czym najlepiej smakuje mu jego żona. Bardzo ciekawa koncepcja;). {Może to rosół z torebki? Taki mały manifest ekologiczny ;D.}
Mark
mark14@konin.lm.pl