Danonki -=Reklama na chybił trafił odc.4=-
W tym sposobie recenzowania reklam chodzi o to, że recenzuję nie tę reklamę, która mi się podoba, ale tę, na którą pierwszą trafię po włączeniu karty telewizyjnej.
Właśnie jest 16:21 2003-05-14, a ja włączam kartę...
Jak zwykle trafiłem na głupią reklamę, ale to dlatego, że 98,7% reklam można nazwać mianem głupich :P. Ta reklamuje Danonki.
Rozpoczyna się dramatycznym monologiem "dawanie Danonków jest ważne", dwie sekundy później możemy oglądać już dziecko, które skacze ze schodów. Po każdym udanym skoku podnosi sobie poprzeczkę i skacze ze stopnia wyżej. Towarzyszy mu smok, nie, nie LOV nie chodzi tu o Pysio(ra) :-) - smok ten jest pluszowy. Kontynuując, ten dzieciak tak sobie skacze i ciągle widzimy jego przyodziane w tenisówki stopy, spadające na kamień będący częścią chodnika. Wspomniałem tu o tenisówkach, ponieważ pokazują je tyle razy i z tak różnych ujęć, że reklama wygląda na reklamę tenisówek. I tutaj duży minus dla jej realizatorów, ponieważ uzyskali inny efekt niż zamierzali. Do tego wniosku doszedłem, ponieważ pełno dziewczyn ostatnio chodzi właśnie w tenisówkach. A od trampków jak dobrze wiemy robi się płaskostopie i się palce wykrzywiają ;).
Ale wracając do reklamy, na początku napisałem cytat, który potem jest kontynuowany: "Ważne, bo nie zawsze z nim jestem, a on tak jak i inne dzieci codziennie wymyśla sobie nowe wyzwania. Nie mogę mu w tym przeszkadzać, więc pomagam budować mu mocne kości. Dzięki Danonkom". Takie oto zdanie wymawia w tle jakaś matka-Polka w trakcie tej całej zabawy. Po co o tym piszę? Ano po to, żeby Wam, drodzy czytelnicy, pokazać, że reklama ta jest kierowana do innych płytkich jak narratorka matek, a nie do dzieci!
Drugą częścią tej reklamy jest niebieska plansza, na której widzimy hasło: "2 razy więcej wapnia", a pod tym krzywa kość, do której zbliżają się kule z tajemniczym symbolem "Ca" w środku. W tle dalsze tragiczne monologi naszej cool mamy mówiące, że Danonki zawierają dwa razy więcej wapnia niż mleko, więc trzeba je dawać dzieciom, aby wzmocnić im kości. Głównym hasłem tej akcji reklamowej Danonków jest stwierdzenie "rosnę zdrowo". Jeśli więc wasze dziecko ma rosnąć zdrowo to ja wam mówię, wszystkim matkom, które czytają ten tekst: niech pije dwa razy więcej mleka, bo w danonkach jest też dwa razy więcej barwników i innych chemicznych substancji niż w mleku!
Sam nie wiem, jak mam ocenić tę reklamę. Może zamiast oceny przytoczę Wam jeszcze jeden wniosek:
Otóż matka, która mając dziecko w wieku około sześciu lat zostawiająca je samo bez opieki (świadczy o tym fragment "ważne, bo nie zawsze z nim jestem") i jeszcze się o tym chwali, to wariatka, bo takie zachowanie jest karalne! Droga matko: dziecka do 11 roku życia nie można zostawiać bez opieki! Poza tym jeśli matka pozwala dziecku na wszystkie zabawy, jakie sobie wymyśli ("nie mogę mu w tym przeszkadzać"), to z takiego małego potwora wyrośnie jakiś gwałciciel, złodziej, zabójca albo taki dziesięciolatek wymyśli sobie, że chce skoczyć z budynku typu Word Trade Center... a matka będzie się mogła tylko pomodlić, aby mu danonkowe kości wytrzymały...
GDF
gdf@op.pl
GG:4129984