"Jestem jaki jestem" & Michał Wiśniewski czyli Winix vs Xavi
Polemika ta (jeśli można to tak nazwać) została napisana po tym, jak ujrzałem tekst Xaviego. Zachwalał on w nim lidera zespołu "Ich Troje".
Mam nadzieję, że nie ma więcej takich ludzi, gdyż z Wiśniewskiego nikt nie powinien brać wzoru (no, może w paru sprawach). Mój text będzie czerwony, Xavi pisze czarnym, a stare wpisy Taw - niebieskim. {A nowe zielonym, żeby Wam jeszcze bardziej namieszać w głowach :).}
Od marca widzowie TVN "pasjonują się" oglądaniem nowego rijality (polonizacja rulez ;) show poświęconemu liderowi Ich Troje - Michałowi Wiśniewskiemu.
Jeśli pasjonowanie się to przespana godzina przed telewizorem to czemu nie?
Program został nakręcony na podstawie czegoś podobnego emitowanego na MTV, tyle że poświęconego o wiele popularniejszemu na świecie Ozzy Osborne'owi.
Swoją drogą dziwie się, że Ozzy zgodził się na coś takiego. "I to wszystko przez niego się stało, on to dla nas ludzi..."
Ze względu na wielką popularność programu w Stanach Zjednoczonych, zdecydowano się na stworzenie polskiego odpowiednika. Był jeden problem… w postaci jednego kandydata! Bo któż inny mógłby to być??? Kukiz??
Co ci się nie podoba w Kukizie, jego nowa płyta nagrana wraz z Borysewiczem to naprawdę świetna muzyka i mówię to ja!
Osborne miał opinię niegrzecznego chłopca, a okazało się, że w rzeczywistości nie jest takim łobuziakiem, przynajmniej tak to wyglądało na ekranie telewizora. Ludzie byli/są bardzo ciekawi jak to będzie z Wiśniewskim. Nie jest przecież on uważany za ideał wartości. Trudna przeszłość, masa kolczyków na ciele, zamiłowanie do alkoholu, szaleństwa na scenie... To wszystko było przyczyną mieszanych opinii o artyście.
Nuda! Żebyście wiedzieli, co ja wyprawiam na scenie, jak wypiję sam pół litra... wody gazowanej.
Już w pierwszym programie przed rozpoczęciem show, Michał na pytania Huberta Urbańskiego odpowiedział m.in., że on jest taki jak każdy inny człowiek, ma swoje doły i upadki, używa również podobnie jak każdy inny człowiek takich słów jak: ku&*%, h$% i tym podobne…
No dobrze, zgadzam się, ale czy musi on mi tu piiiikać w czasie pobytu z dzieckiem. Kłóci się z żoną, klnie przy dzieciaku. Dobrze, że ten jeszcze kumaty za bardzo nie jest.
{Urazy z wczesnego dzieciństwa oddziaływują na późniejsze, dorosłe życie. Bodaj psychoanaliza Freuda :). - Taw}
I podczas emisji nie było ppppppiiiiiiiiiiiiiiiii, kiedy to mówił.
Bo to chyba był program na żywo!
Na pytanie, czemu zdecydował się na kamery w domu, nie owijał w bawełnę, że chce się sprawdzić, zobaczyć, jak to wygląda w telewizji itp. Prosto z mostu powiedział, że największy wpływ na jego decyzję miała kasa, a poza tym chciał, aby wszyscy ludzie widzieli, że do sukcesu dotrzeć nie jest wcale tak łatwo.
Kasa, dla tego gościa liczy się właśnie tylko kasa, w trakcie programu cały czas mówi o pieniądzach i o tym, że on to nie cierpi na ich brak. Poczekajcie, bo ja chyba czegoś nie rozumiem!
Chciał, aby zobaczyli, jak wygląda "prywatność" gwiazdy i jak proste jest jego życie.
I właśnie zobaczyłem prywatność gwiazdy, tylko piiii i piiii, kłótnie z żoną, rozmowa o pieniądzach, mania latania i jeszcze raz kłótnie z żoną.
Jedyne miejsce w nowym domu, gdzie Michał może wyłączyć kamerę, to łazienka i sypialnia, ale chyba dobre i to…
A co, jesteś ciekaw, co Michał ma pod spodenkami? Bo ja jakoś nie!
Poza nim w domu przebywają także: niania, gosposia, dwóch ochroniarzy oraz oczywiście żona Marta.
{A synek? Ksawjer czy jak mu tam [polonizacja ;)]. Chyba, że ta niania to dla Michała ;). Taaak, weź ładnie łyżkę tranu i nie używaj już takich brzydkich słówek ;).}
Słuchaj Taw, on dobrze gada! Niestety skład, z którym przebywa Michał inteligencją nie grzeszy.
Posiadłość nie jest duża, ale dom piękny w środku, wspaniale wyposażony, zwłaszcza zaimponował mi sprzęt komputerowy, z jakiego korzysta Wiśniewski. Kiedy ja będę miał coś takiego???
Jak zrobią o tobie program "Jestem jaki jestem"! Ja już taki mam.
Program został zatytułowany "Jestem jaki jestem", została również nagrana piosenka o tym samym tytule.
Nie będę nic mówił o muzyce Michała, gdyż to nie ten kącik.
Co najbardziej razi w programie i w samym Wiśniewskim??? Plejbek!!!! Mówiąc szczerze, cały TVN ma plejbek do bani, nie tylko ten program, wszystkie po kolei. Michał chyba, jak sam przyznaje, zapomina testy i przez to otwiera buzię po tym, jak słychać głos.
Bo on ma taki styl śpiewania, wpierw otwiera buzię, a dopiero po chwili wydobywa się dźwięk :)
Program programem, ale trochę szkoda, że robi to również na koncertach, gdzie ludzie przychodzą tysiącami, żeby posłuchać jak on śpiewa.
Chcesz powiedzieć, że on śpiewa?
Tak, tak... jak on śpiewa!?
Nie wierzę, przyznaj, że on nie śpiewa.
Sam przyznaję, że on... nie śpiewa i jeżeli mówiłby, że to robi, to obraziłby ludzi o pięknych głosach, którzy rzeczywiście śpiewają…
Winix, Caleb i reszta boysbandów :)
Jak to skomentować?
Nasz boysband? Powiedz, że ładnie śpiewamy i tyle.
Przecież on ma naprawdę rację (...)
Ja wiem... zawsze mam rację!
Słyszałem ludzi, którzy krytykowali go za brak przekazu w jego utworach.
KAINE KRENZE!!!! KAINE FAAARRR!!!
Nigdy nie dowiedziałem się, o co im dokładnie chodziło (...)
To po niemiecku, nie?! Ja też nic z tego rozumiem, chociaż uczę się niemieckiego ponad pięć lat :).
(...) ale gdybym miał okazję, to zapytałbym taką osobę, jakiej ona muzyki słucha i jaki przekaz ona niesie.
Pink Floyd, System of a Down i ogólnie metalopodobne, jaki przekaz one noszą? Muzyka ma nic nie przekazywać, ona ma brzmieć, a jak do tego dołożyć fajne texty, których w Pink Floydzie jest mnóstwo, to wychodzi to wszystko super. Wiadomo są ludzie, którzy zwracają uwagę jedynie na teksty, polecam więc Perfct, Borysewicz & Kukiz, stara Budka Suflera, które to zespoły są świetne... Wiem, że nie wszyscy słuchają metalu, ja też lubię też posłuchać coś spokojnego, piękne kultowe utwory: "Jolka" (Budka Suflera), "Niepokonani", "Autobiografia", "Ewka" (Perfect), ogólnie wszystkie piosenki Queenów. Ale się rozpisałem.
Ta osoba pewnie odpowiedziałaby - hip hop.
A ja hip hopu nie lubię!
No dobrze, ale jaki jest tam przekaz???
Jaki przekaz to patrz, jesteście świadkami oficjalnej premiery mojej piosenki:
"Osiołek podróżnik to właśnie ja, Osiołek podróżnik to właśnie ja, Osiołek podróżnik to właśnie ja
digribebab digribeba ba,
szedłem sobie ulicą o godzinie piątej nagle patrzę co to? Pogromcy osiołków!
Biegam i krzyczę! RATUNKU!
Ale się nie dałem i ich pozjadałem kanibalem się stałem!!!
Osiołek podróżnik to właśnie ja, Osiołek podróżnik to właśnie ja, Osiołek podróżnik to właśnie ja
digribebab digribeba ba,"
To jest hip hop!!!
Goście śpiewają, że hiphop to ich życie, pasja itp., ale robią to na wzór innych, szczególnie Amerykańców.
A moja piosenka to nie życie? Spytaj ich, czy jedzie ci czołg!
Czy któryś z nich jakąś szkołę muzyczną ukończył?? Nie!!! Robią to, żeby znaleźć łatwy sposób na zrobienie chleba, na życie.
Każdy tak chce!
Nie chodzi o pasję, tylko o kasę płynącą z ogromnej popularności. Póki co żaden polski raper nie jest popularny, nawet najbardziej znany Peja ze swoimi 30 tys. sprzedanych płyt nie może jeszcze żyć ze "śpiewu".
{Tyle że teraz trzeba by zadać jeszcze jedno pytanie - po co śpiewa ekhm... usiłuje śpiewać ;) Wiśniewski - dla przekazu? pieniędzy? idei? publiczności? sławy?}
Słuchaj Taw, ona dobrze gada!
{Jak zresztą zawsze :)}
W programie dowiedziałem się o tym, że Wiśniewski posiada własną fundację, której środki pochodzą od niego samego. Mówiąc szczerze, bardzo mnie to zaskoczyło, że w takich czasach istnieją ludzi, którzy oprócz brania też dają.
Masz rację, tu jestem za Michałem! Naprawdę dobrze robi i nie żałuje pieniędzy dla dzieciaków, za co go podziwiam, ale myślę, że gdybym miał tyle kasy co on, na pewno zrobiłbym to samo. Tu należy się też zastanowić nad tym, czy to znów nie sposób na rozpromowanie swojej osoby, ale myślę, że jednak nie.
Teraz Michał zaangażował się w akcję "Odnawiamy nadzieję", która zmierza do odnowienia nieremontowanego od pond 20 lat Centrum Zdrowia Dziecka. Przeznaczył na ten cel Harleya wartego 200000 złotych!!! Ciekawe, czy ktoś inny by dał taką ofiarę…
A ja oddam nawet na tę akcję mój rower, mała różnica. Przejechał już duuuużo kilometrów.
Kiedy to piszę, akcja ta zarobiła na tym motorku prawie trzy miliony.
Boże, co zarobiłby mój rower?!
Podczas programu rozpoczęto konkurs, który ma wyłonić młode talenty. (...) Najpierw odbywały się castingi, podczas których jurorami było małżeństwo państwa Wiśniewskich. (...) Tutaj Michał plusował u mnie mówiąc bardzo niepochlebnie o członkach jury "Idola". Nazwał Leszczyńskiego śmieciem, a Wojewódzkiego trochę mocniej, ale nie pamiętam dokładnie jak.
Plusował? Dlaczego plusował, się pytam? Powalony szczeniak! I co, miło Ci było, myślisz, że wyzywanie kogoś od najgorszych to dobre rozwiązanie? Czy Leszczyński kiedykolwiek powiedział, że Wiśniewski to śmieć? Nie sądzę! A Wojewódzkiemu się należało, temu nie zaprzeczę!
{Pozwolę sobie zauważyć, że w ten sposób sam sobie przeczysz, Winixiku :). Wyzywanie kogoś od najgorszych to nie najlepsze rozwiazanie... ale Wojewódzkiemu się należało. Inna sprawa, że po tym, ile razy zjechał Ich Troje... ;)}
Ludzie w rozmowach telefonicznych pytali go, dlaczego użył takich mocnych słów przeciwko nim, a Michał odpowiadał na to, że nikt nie ma prawa odbierać ludziom nadziei na sukces, bo przecież głos to nie wszystko.
Jasne! Michał nie wspomniał o Jacku Cyganie i Eli Zapendowskiej. Co, oni nie odbierali ludziom nadziei? O szczegółach nie mówię, bo "Idola" mało co oglądałem.
Kiedy ludzie zgłaszali się na casting do programu Michał zachęcał ich mówiąc: dzwońcie, tu nikt was nie wyśmieje, nie obrazi, pokażcie, na co was stać…" Czy nie pięknie jest to powiedziane???
Pinknie gada!
(...) Czy w domu dochodzi do kłótni??? A czy w jakimś domu nie dochodzi???
Dochodzi do kłótni? Obojętnie kiedy ten program włączę to się kłócą, cały czas. Jeśli u Ciebie tak jest, to współczuję.
Nawet mimo kamer są ciągłe sprzeczki.
Dobre słowo - "CIĄGŁE"!
Czasami o drobiazgi, a czasami to po prostu zazdrość.
- Kochanie, gdzie jest mój grzebień?
- A skąd ja mam k**** wiedzieć!
Scena rodem z "Huty 99".
Michał starał się nie oglądać owych scen, wychodził z pokoju, kiedy leciało to w telewizji i starał się tym nie przejmować.
Ja wcale się nie dziwię!
No, może nie zawsze, bo do swojego synka powiedział: "mamusi odbiło, nie kocha się z tym co trzeba".
Nie, to powiedział KSAWIER !
Michał został bardzo mocno wkurzony przez ludzi z TVN, którzy wiedząc o jego niechęci do tamtych scen puścili je w programie Ring. Po tym fakcie Wiśniewski opuścił salę i dopiero po kilkunastu minut wrócił ze względu na widownie.
Rzeczywiście ci z TVN-u to podstępne gady i żerują na ludzkich słabościach! Ze względu na widownie? A ja tam uważam, że pomyślał "Tyle kasy, a wracam!"
Bardzo mi tym zaimponował, bo mogło to np. grozić zerwaniem kontraktu, albo czymś podobnym...
Ja bym w ogóle zrezygnował z tego programu!
{Ech, kto by porzucił kurę znoszącą złote jajka...}
Co prawda, to prawda.
{Jak w każdych moich słowach ;)))}
Niedawno wszystkich doszła wieść, że Justyna odchodzi nieoczekiwanie z Ich Troje.
Dobrze zrobiła, tylko ona tam umiała śpiewać.
Po tym wszystkim wydaje się, że TVN wybrał odpowiedni tytuł dla programu... Rzeczywiście jest jaki jest.
Rzeczywiście jest :)
Jest Michał człowiekiem nieodpowiedzialnym, chamskim, chorym na umyśle, nie umiejącym śpiewać, wulgarnym, zachłannym (odwet za Leszczyńskiego :)). Moim skromnym zdaniem radzę unikać programu "Jestem jaki jestem" (choć pewnie nie ma go już w telewizji). Nie przez muzykę, ale postać głównego bohatera. Powiem szczerze, że Michała szanowałem, ale po obejrzeniu "Jestem jaki jestem" stracił on wszystko w moich oczach. Nie lubię tego gościa i nikomu nie radzę się z nim utożsamiać.
PS. Obiecuję, że już nic takiego jak ten tekst nie napiszę, tym bardziej na temat takiego programu.
Winix
winix@wp.pl
kontra
Xavi
Szymon1984@interia.pl