|
Wojna
- nieco statystycznie
Ten
art będzie tylko i wyłącznie poruszał sprawy natury technicznej
wojny. Nie ma nic wspólnego z moimi prawdziwymi odczuciami...
Niejaki
Dżordż Dablju Busz wydał na wojnę z Irakiem około 85 mln. dolarów
- za te pieniądze można by było wybudować 13 specjalistycznych
szpitali z pełnym wyposażeniem (karetki, paliwo, leki itd.)...
Ten sam
koleś stracił więcej niż zyskał. Dochód z wydobycia ropy w Iraku,
jest bardzo niski. Aby pokryć koszty wojny musiałby wydać następne
20 mln. dolców na odbudowe szybów i zbudowania kolejnych. W ten sposób
po 11 latach odzyska 110 mln dolarów, pod warunkiem że utrzyma dawną
cenę...
Po
stronie aliantów zginęło więcej wojskowych niż żołnierzy
irakijskich. Za to dla odmiany cywilów (oficjalnie, w rzeczywistości
pewnie jeszcze więcej...) USA zginęło 3 a 98 mieszkańców Iraku. W
tym 87 Irakijczyków poszło w piach w wyniku pomyłkowych bombardowań.
Żołnierzy sojuszu natomiast, w wyniku pomyłek amerykanów zginęło
36 a irackich 15. Daje to łącznie 138 osób zabitych z rąk aliantów.
A ile żołnierzy sił sojuszniczych zginęło z rąk wojsk Saddama?
Szok - 7(!!!) I kto tu jest zły?! Ja rozumiem, wojna przynosi straty,
ale...
Dlaczego
Niemcy i Francja nie przystąpiły do wojny? Aha, no przecież to te państwa
miłujące pokój, wolność... Chcecie znać prawdę? Nie powiem Wam.
Jakoś mało zainteresowania widzę:) Ale jednak powiem: Otóż te dwa
państwa w czasach kryzysu irackiego napożyczały Saddamowi kupę forsy
z nadzieją spłaty z takimi odsetkami że aż cyferki na czeku się nie
zmieszczą. Irak systematycznie spłacał corocznie 15 mln. dol. dla obu
państw i było dobrze - dopóki Bush im nie przeszkodził. Teraz kto
odda resztę? USA? Wolne żarty!!! Prędzej uzna to za dofinansowanie
Iraku w celach militarnych. No i dwa giganty Europy są smutne...
Ile
Saddam dal powodów do ataku USA? Niech policzę......zero! Według
"światowej organizacji wolności ludziom" (WOFFP), Irak nie
dał żadnych powodów, by Ameryka mogła zgodnie z prawem odsieczy
zaatakować. Dlatego UNIA i ONZ tak bardzo sprzeciwiała się wojnie (no
i ofcoz poprzedni akapit). Tylko raz USA otrzymało pozwolenie na atak.
Było to podczas operacji "Pustynna Burza" kiedy to Amerykanie
pomagali Kuwejcie w obronie przed Irakiem. Poza tym USA nie przedstawiło
żadnych konkretnych (tzn. takich, dzięki którym dostali by pozwolenie
na wojnę) dowodów by wytoczyć wojnę Hussajnowi.
Podsumujmy:
Ta wojna przyniosła więcej strat niż korzyści. Więcej żołnierzy
straciły państwa sojuszu, jednocześnie tracąc o wiele mniej cywili
niż Irak. USA naraziło się wszelkim organizacjom pokojowym, dzieląc
ludność świata na dwie grupy - za i przeciw. A na koniec: Ta wojna była
NIELEGALNA!!!
Tak więc,
nie wiem jaki Bóg pozwolił na tę wojnę... Pewnie "amerykański"...
PS:
Qniu! Dzięki za te młócenie o Queenach na łamach AM. Dzięki Tobie
odnalazłem w kolekcji mojej matki płyty tej grupy, jak i solowe krążki
Freddiego. Naprawdę fajna muzyka! Apel do wszystkich!!! Posłuchajcie
Queenów! Warto... (Na płytce mam napisane "Bohemian Rhapsody",
jest jeszcze jakaś inna wersja?)
RealS
(np. "Headlong", "I want it all";)
<<<<Back
to real world
|