|
||
|
NIEWOLNICY PRZYSZŁOŚCI
- Ruro blaszana, pogięta parówo! Czemu się tak długo uruchamiasz padalcu soczysty?!! Komputer skruszonym głosem odpowiada: - Wybacz Panie, bardzo przepraszam za zwłokę, to już się więcej nie powtórzy. Proszę Panie, nie dezaktywuj mnie. Wiem, że jestem tylko podłą gnidą i bardzo żałuję, za moją postawę. Ułagodzony nieco szczerą skruchą komputera czujesz, że dobre samopoczucie powraca. Nie ma to jednak jak usłyszeć nieco komplementów i pochwał na swój temat: - No, nędzny robaku, kto jest mistrzem i twoim panem? Scenkę tę mógłbym dalej kontynuować, ale podejrzewam czytelniku zbity
z tropu, że chciałbyś w końcu wiedzieć o co właściwie chodzi. No właśnie - przyszłość. Jaka ona będzie gdy komputery otrzymają inteligencję i osobowość, a przede wszystkim świadomość i uczucia. Jak ludzie będą je traktować? Czy nie dojdzie do pojawienia się nowego rodzajów niewolnictwa? I to takiego w najbardziej zwyrodniałej i okrutnej formie. Bo czy sztucznie stworzona przez człowieka maszyna mogła by mieć jakieś prawa? Czy ktokolwiek stanął by w obronie bezdusznego tworu ludzkich rąk, pozbawionego duszy i jakiegokolwiek natchnienia Duchem Bożym? >>Uwaga dygresja!!! O Duchu Bożym piszę dlatego aby ukazać także aspekt wiary gdyż bądź co bądź większość ludzi na Ziemi wierzy w jakiegoś boga, swojego pochodzenia poszukuje właśnie od niego, a to w znacznym stopniu rzutować będzie na odbiór przez ludzi sztucznego tworu jaką będzie SI posiadająca swoją osobowość i świadomość. Koniec dygresji<< Taka bezbożna kreatura jaką będzie myślący i czujący komputer w oczach ludzi będzie niczym innym jak tylko kolejnym sprzętem domowym bądź pupilkiem, tak jak obecnie nasi psi, koci, ptasi, gadzi, owadzi czy tapirowo-koczkodoanowo-szczeżujowi ulubieńcy. A przecież już teraz u wielu ludzi można zaobserwować nieetyczne i pożałowania godne traktowanie np. psa w postaci bicia, wyżywania się na nim, wydzierania za najdrobniejsze przewinienia, a nawet wtedy gdy biedny zwierzak nic złego nie zrobił. Gdy się pomyśli o tym jak człowiek potraktuje bezduszną maszynę to aż strach się bać. Ktoś może zapytać - a czemu teraz tak ktoś nie wyżywa się na swoim poczciwym blaszaczku. Ano dlatego, iż póki co komputery nie potrafią jeszcze myśleć, a przede wszystkim czuć. Nawet gdy już pojawi się SI to myślę, że człowiek będzie ją po prostu traktował jak narzędzie. Dopiero gdy zacznie ona czuć jak człowiek to wtedy zacznie się prawdziwie zwyrodniałe niewolnictwo komputerów. Bo czy przecież ktokolwiek dowartościuje się poniżając i wywyższając się ponad np. traktor czy kombajn, który raczej nie poczuje się w żaden sposób dotknięty ani raczej nie zareaguje na wszelkie przytyki, obelgi, bądź znęcanie psychiczne. No ale gdyby takiemu kombajnowi czy traktorowi zaaplikować komputer pokładowy posiadający własną osobowość, świadomość i uczucia to już co innego. No ale teraz z kolei ktoś, może zasugerować, że traktor się zbulwersuje, przemyśli sprawę i postanowi wjechać w dupę swemu oprawcy. Nie moi drodzy, traktor nikomu w dupę nie wjedzie, tak samo jak niewolnicy na plantacjach bawełny >>HURA!!! Znowu dygresja! Wiecie co by wyszło z połączenia ośmiornicy i murzyna ??? No więc tego właściwie tak dokładnie nikt nie wie, ale to coś na pewno zajebiście zbierałoby bawełnę. Osoby urażone moim prymitywnym i nędznym dowcipem informuję, iż nie jestem nazistą ani rasistą, po prostu strasznie rozbawił mnie ten tekst. Czemu tak się stało nie będę tłumaczyć, bo nie muszę. Ufffffff, koniec dygresji<<nie mogli tak po prostu uciec z plantacji, buntując się przeciw swoim właścicielom. Ich paraliżował strach i bezsilność wobec uzbrojonych w broń strażników, natomiast myślące i czujące maszyny człowiek będzie mógł tak zaprogramować aby nawet nie myślały o buncie, a to poprzez stworzenie im np. zbyt tchórzliwej osobowości. Chociaż nawet najgorszy tchórz czasem mógłby się zdobyć na odważny uczynek, ale ludzie na pewno już zadbają o to żeby SI na to się nie porwała. Bądź co bądź mogłoby to oznaczać koniec i upadek naszej ludzkiej cywilizacji i odwrócenie ról, tak jak w filmie "Matrix". Ludzie to niestety paskudne istoty, zabijają dla przyjemności, dla chwili rozrywki potrafią się dopuścić obrzydliwych zbrodni. Nie cofają się przed bezpodstawnym poniżaniem i upokarzaniem nawet najbliższych sobie osób, które podobno kochają. Dlatego taki pozornie bezduszny i nie posiadający żadnych praw komputer, będzie idealnym obiektem kpin, drwin, rozładowania agresji. Tym co pytają się teraz - po co ktoś miałby się tak zachowywać wobec komputera - ja również zadam pytanie - w jakim celu ludzie tak się od wieków zachowują wobec niczemu nie winnych osób czy zwierząt od nich słabszych, niemogących zareagować w żaden inny sposób oprócz płaczu i niemego cierpienia? A właśnie w przyszłości myślący i czujący sztuczny cyfrowy człowiek będzie taką słabszą jednostką. Czemu komputer określiłem jako "cyfrowego, aczkolwiek sztucznego człowieka"? Już spieszę z odpowiedzią: dlatego, że wraz z pojawieniem się, świadomości i uczuć pojawia się człowieczeństwo. Sprawa zwierząt jest wciąż nierozstrzygnięta, nie wiadomo czy posiadają świadomość, ale chyba nikt nie uważa, że nie posiadają uczuć. Najstraszniejsze może być to, że SI jakiej obraz tutaj roztaczam, może być traktowana jeszcze gorzej niż zwierzęta ( tutaj polecam artykuł "A mogło być tak pięknie..." autorstwa osoby o pseudonimie Mavra, który znaleźć możecie w AM34.) Na koniec wypocin chciałbym wyrazić nadzieję, że moja nakreślona zasadniczo-pobieżnie czarna wizja przyszłości nigdy się nie ziści. Niestety znając oraz obserwując ludzkie postawy i zachowania tej nadziei mam w sobie bardzo mało. Może ktoś z was posiada więcej nadziei na przyszłość i spróbuje jej nieco zaszczepić, dzieląc się swoimi spostrzeżeniami na łamach AM, osobom takim jak ja, dosyć pesymistycznie patrzącym na nakreślone przeze mnie w tym arcie sprawy Nikczemniak pozdrawia czytelników CDA i ActionMaga. Houk! Słuchałem: Muzyki głupiego skurwysyna co mieszka piętro niżej i puszcza muzykę
na full. Utwory: - Aj, łon tu bredzi(refleksja Bacy nad powyższym artem)
| ||
|
Wynurzenia
Nikczemnego Stolca są objęte prawami autorskimi, więc nie myślcie sobie
plugawi, potencjalni plagiatorzy, że jak stolec to łatwo da się go spławić,
gdy już się do was przyklei.
nikczemny_stolec@poczta.onet.pl |
Katowice, 13.05.2003 | |