Komunizm powróci

Witam serdecznie. Piszę, ponieważ sprawa jest bardzo poważna. Niedawno obejrzałem w telewizji coś strasznego, coś, co mną wstrząsnęło. Gdy zrozumiałem jakich wydarzeń jestem świadkiem długo siedziałem przed szklanym ekranem i nie mogłem się pozbierać, nie mogłem uwierzyć w to, co widziałem i słyszałem, a w moich oczach pojawiło się przerażenie. O cóż chodzi? - zapytacie. Otóż informuję Was, że na podstawie swoich obserwacji wysnułem wniosek, że komunizm powróci, a powrót ten jest bliski. Nie jest to tylko przypuszczenie przewrażliwionego człowieka, ja jestem tego prawie pewien. Ale może zacznę od początku.

Otóż było zwyczajne, wiosenne, sobotnie przedpołudnie, godzina 9:30. O tej porze zazwyczaj siedzę przed telewizorem i w dobrym humorze oczekuję na kolejny odcinek "Timona i Pumby". Czasami mam wątpliwości czy jest to właściwy dla studenta sposób spędzania czasu, ale co tam. Jak już wspomniałem byłem w dobrym humorze. Gdybym tylko wiedział co też za chwilę się stanie, co ujrzą moje oczy, to mina zapewne by mi zrzedła. Ale powoli, wszystko po kolei. Przed kreskówką lecą oczywiście reklamy. Widzami o tej porze dnia są dzieci - nasze ukochane słoneczka najdroższe (no, co najmniej jeden student też się znalazł) więc reklamowana jest ciastolina i domek dla lalek. Dziękuję, postoję, domek dla lalek już mam (ups, wydało się). Puście wreszcie baję. No, jest, w końcu. Zaczyna się oczywiście radosną piosenką, której wykonawcami są Timon i Pumba. Tak sobie myślę, że to oni mogli pojechać na Eurowizję zamiast Ich Troje i Tatu. No, ale do rzeczy. Odcinek, który ogłądałem traktował o następujących wydarzeniach. Otóż Timon i Pumba mieli jak zawsze problemy z upolowaniem ich ulubionego jedzenia, którym, jak powszechnie wiadomo, są smaczne i pożywne robale. Po kolejnej nieudanej próbie schwytania jakiegoś bzykającego obiadku nasz guziec i nasza surykatka wpadli na pomysł by udać się do Doliny Wielkich Robali, gdzie, jak sama nazwa wskazuje znajdowały się wielkie robale. Owe nieproporcjonalnie duże wszelkiej maści chrząszcze i tym podobne żuczki zapewnić miały sutość żołądka naszych ulubieńców. Gdy Timon i Pumba dotarli na miejsce okazało się, że robale w istocie były duże. No właśnie, i tutaj powstał pewien problem. Otóż robale były tak duże, że stanowiły dla naszego bohaterskiego duetu zagrożenie. No i stało się nieszczęście - Timon i Pumba wpadli w ręce wielkich pszczół, które to pochwyciły naszych ulubieńców i zabrały do ula, do królowej. Królowa chciała początkowo zgładzić amatorów robali lecz po namyśle stwierdziła, że większy będzie z nich pożytek jeżeli zostaną zaprzęgnięci do pracy. A trzeba Wam wiedzieć, że praca w owym ulu była podstawą. Pszczoły pod surowym okiem królowej harowały przez wiele godzin, a wszystko po to by bić rekordy nowej normy. I do takiej ciężkiej pracy zagonieni zostali guziec i surykatka. Jak się zapewne domyślacie, przyzwyczajeni do niekończącego obijania się Timon i Pumba szybko się zbuntowali. Małotego, zbuntowali oni przeciw królowej wszystkie zwyczajne, zapracowane pszczoły. Efektem tego królowa została wypędzona, a w ulu zapanowało słodkie, słodsze niż miód, nic nierobienie. Jednak sielanka nie trwała długo. Po bardzo krótkim czasie leniuchowanie, oraz spowodowany nim zastój w produkcji miodu doprowadził ul do ruiny gospodarczej. Wśród ludu pszczelego zapanowała bieda i nędza. Zrujnowana została ciężka praca całych pokoleń! Zrozpaczone pszczoły odnalazły swą królową i błagały ją, aby zechciała powrócić i łaskawie wziąć władzę nad ulem w swoje ręce. Królowa zgodziła się pod warunkiem, że Timon i Pumba, burzyciele ludu pszczelego, zostaną wypędzeni z ulu. Tak też się stało i od tamtego czasu w państwie pszczelim znów zapanował ład, porządek, solidna praca i dobrobyt.

Możecie powiedzieć: no i co jest takiego strasznego w tej bajce? Ludzie! Czy Wy nie dostrzegacie, co kryje się pod miłymi skądinąd postaciami pszczół, guźca i surykatki oraz czym tak naprawdę jest ul? Otóż ul symbolizuje państwo socjalistyczne, królowa grupę rządząca (choć może teraz należałoby pisać: grupę trzymającą władzę), czyli zawsze i wszędzie przodującą oraz jedynie słuszną partię, pszczoły to warstwy ludu pracującego miast i wsi, a Timon i Pumba to reakcyjne, warcholskie, imperialistyczne elementy próbujące swoimi populistycznymi hasłami podburzyć lud nieustający w swej ciężkiej pracy zmierzającej do budowy socjalizmu (uuufffffff).

Czy teraz przejrzeliście na oczy? Mam nadzieję, że tak. Czarno na białym widać przecież, że ktoś próbuje przemycić do umysłów najmłodszych obywateli naszego państwa następujące przesłanie: mimo, że socjalizm jest systemem trudnym i wymagającym wyrzeczeń to jest on jedyną drogą prowadzącą do dobrobytu. Niektórzy używając populistycznych haseł będą krytykowali cudowny socjalizm siejąc w ten sposób zamęt w umysłach robotniczych i chłopskich. Obietnice tych imperialistycznych elementów będą bardzo kuszące. Mimo to żaden szanujący się obywatel nie powinien brać sobie do serca bełkotu imperialistycznych świń bowiem proponowany przez nich styl życia w prostej linii prowadzi do zatracenia wielkich osiągnięć socjalizmu.

I takie właśnie treści wciska się kilkulatkom przygotowując zapewne w ten sposób grunt pod przyszłą rewolucję. Dzieci będą oglądać regularnie "Timona i Pumbę", od czasu do czasu usłyszą również jak Jędruś Lepper mówi, że za towarzysza Gierka było lepiej, a za kilka lat te same niewinne dzieci wylegną na ulicę ze śpiewem na ustach: "Wyklęty powstań ludu ziemi..."

Zaczęliście się bać, Drodzy Czytelnicy? Bo ja tak!

Jacek Stojanowski
Samozwańczy Sołtys Ciemnogrodu Polskiego (SSCP)

PS1: W następnym odcinku: "Kubuś Puchatek agentem SB! Są dowody (Nie gorsze niż w tak zwanej Timonipumbagate. Mam między innymi nagranie rozmowy Kubusia z Krzysiem na temat grupy trzymającej władzę, której to szefem jest Prosiaczek)!
PS2: Czego słuchałem? Oczywiście muzyki country, ale również "Bo jesteś ty" (Uwielbiam tą piosenkę. Krzychu, jesteś wielki!), a także przeboje rodem z PRL-u ("Pochód przyjaźni", "Autobus czerwony").
PS3: Strona internetowa mojej skromnej osoby znajduje się pod adresem:www.ciemnogrod.republika.pl
PS4: Czy ktoś z Was znajduje się w posiadaniu "Czerwonej książeczki" Mao Zedonga bądź "Dzieł wybranych" towarzysza Lenina. Jeśli tak to proszę o kontakt.
PS5: Skończyłem arta więc:
Ruszaj się głowo, idziemy ku słońcu;
Niechybnie brakuje tam nas;
Od stania w miejscu niejeden już zbłądził,
Niejeden zbłądził już świat.
PS6: Zapraszam do mailowania: ciemnogrod@hotmail.com