Tylko głupiec chce wojny

W numerze 38 AM natknąłem się na tekst PaFFendoX'a pod nazwą "A ja chcę wojny". W swoim tekście pisze, że wojna została stworzona przez prawo natury, że swoje wojny mają rośliny, zwierzęta i że ludzie którzy wojny nie chcą są inni - jakieś odludki, ułomni. Ja nie chcę wojny. Po co mi ona? Co mi da śmierć tysięcy ludzi? Autor pisze, że wszyscy ludzie chcą wojny. Wszyscy? Naprawdę? To może mi wyjaśnisz dlaczego ludzie manifestowali na ulicach największych miast na CAŁYM świecie? I to nie były manifestacje trzech osób na krzyż, tam uczestniczyli w tym tysiące ludzi! 

Zastanów się kto wypowiada wojnę? Zwykły, szary człowiek? Szeregowy? Nie. Wojnę wypowiada prezydent, czyli osoba, która będzie siedzieć sobie w domu i patrzeć na rozwój wypadków. To nie on będzie biegał z karabinem i to nie on będzie sikał w gacie ze strachu o własne życie. Diabli mnie biorą jak w przemówieniach głowy państw mówią, że walczą o pokój, a giną tysiące ludzi. Dobra ja się zgadzam na III wojnę światową, ale pod warunkiem, że zapewnisz mi bezpieczeństwo i luksus do końca moich dni. Jeżeli to zrobisz to możesz sobie do woli biegać i strzelać do kogo popadnie. W Iraku nie zginęło tysiące ludzi, ale wystarczy cofnąć się wstecz o te 50 lat i policzyć ile ludzi musiało zginąć bo jeden debil chciał podbić całą Europę żeby wypchać swoją kieszeń. Myślisz, że Bush troszczył się o dobrych tych ludzi w Iraku? Gówno, on chciał dostać się do ropy i tyle. Gdyby troszczył się o bezpieczeństwo świata to zaatakowałby Koreę Północną, która chwali się na lewo i prawo, że posiada zabronioną broń. Dlaczego Ameryka nie atakuje Korey? Bo im się nie opłaca. Po co narażać swoje dobre imię i ludzi w wojnie gdzie nie można nic wynieść lub zarobić?

Włada silniejszym państwem, więc atakuje słabsze. I nie ma tu żadnych zgód, czy rezolucji. Silniejszy pokonuje słabszego – jedyne prawo natury, które nigdy, powtarzam NIGDY się nie zmieni! Stany są silniejsze od Polski. Bush może sobie pomyśleć, że włada silniejszym państwem i może zaatakować słabsze, więc tak robi. Przemieszcza swoje wojska do wschodnich Niemiec, północnych Czech i Słowacji i atakuje Polskę, na największe miasta: Warszawę, Kraków, Poznań, Gdańsk zrzuca bomby. Wszystko jest w porządku, prawda? Jest silniejszy więc atakuje. Ciekaw jestem tylko, czy byłbyś tak bardzo zadowolony gdyby akurat na twój dom spadła bomba i nie miałbyś gdzie mieszkać, w sklepach nie byłoby żadnych produktów, benzyna (jak by była) to kosztowałaby tyle co połowa twojego samochodu. Pierdolisz gościu! Żyjemy chyba w świecie cywilizowanym i kulturalnym. Jeżeli prawo pięści miałoby miejsce to po cholerę mi policja, straż miejska?! Idę chodnikiem i widzę słabszą osobę to wyjmuję bejsbola i napier**** w tą osobę, tak? Panowałaby anarchia, a ty sam szybko zmieniłbyś zdanie gdyby zaraz za rogiem zgwałcili i zabili twoją matkę. No co? Prawo pięści.

Dalej piszesz, że taka jest rola prezydenta aby umocnił swoje państwo. Oczywiście taka jest jego rola, ale nie za wszelką cenę. Chyba po to człowiek powołał na świat tyle organizacji chroniących prawa ludzi, żeby zaprzestać ciągłych walk. Jeżeli twoim mottem jest dążenie po trupach do celu to ci szczerze współczuję.

Piszesz również, że protestują księża, Kościół. Protestują bo to jest ich rola. To prawda, że kiedyś Kościół był za wyprawami krzyżowymi. Ale czy fakt, że kiedyś tak było oznacza, że teraz też tak musi być. Czy złodziej, który kiedyś kradł nie może się nawrócić? Kościół jest prowadzony przez osoby normalne. Papież nie jest kosmitą lub bogiem, on jest zwykłym człowiekiem i też ma prawo się mylić.

Odwołujesz się jeszcze do śmierci żołnierzy. Oczywiście masz rację, że żołnierz powinien być przygotowany na śmierć bo przecież taki zawód sobie wybrał. Ale wojna nie oznacza postawienie do walki tylko żołnierzy zawodowych, ale także poborowych, czyli każdego dorosłego chłopa. Ja cię przepraszam, ale jestem zbyt młody na śmierć i na pewno nie zamierzam ginąć tylko z powodu czyjejś zachcianki o decydowaniu o rynku ropy naftowej. I nie porównuj ludzi obecnych ze zwierzętami, bo chyba jednak się czymś od nich różnimy. Gdybyśmy wychodzili z takiego założenia co ty, to nie siedziałbym teraz przed komputerem tylko uciekał przed czyimiś zębami. Dlaczego siedzisz przed komputerem? Natura tego nie wymyśliła, zwierzątka też, więc czemu? Tak samo jest z zachowaniem spokoju na świecie, natura tego nie wymyśliła, ale my tak i trzymajmy się tego. Mi wystarczy stała rywalizacja na co dzień i nie potrzeba mi do szczęścia wojny.

Dishman

dishman@poczta.fm