Sprzedałeś się za patelnię.


 

Pewnego cudownego dnia powstała cudowna ustawa o ochronie danych osobowych. Najzabawniejsze jest to, że wprowadzono ją w Polsce, państwie, w którym tak błahy przepis nie mógł być przestrzegany. Mimo wszystko nadal istnieje. Mówi on, że bez pozwolenia, nikt nie może wykorzystywać twoich danych, do żadnych celów, niestety nigdy nie zostaniesz zapytany o pozwolenie.

Chciałbym przedstawić wam kilka przykładów na ominięcie tego prawa. Otóż kiedyś kupiłem cały pięciopak oleju z drugiego tłoczenia, gdy zacząłem czytać jego etykietę zauważyłem piękny czerwony, duży napis KONKURS, W KTÓRYM KAŻDY WYGRYWA. Nagrody gwarantowane, były nimi patelnie w zamian za 3 kody kreskowe z opakowania. Bez głębszego zastanowienia wyciąłem co trzeba i wysłałem na adres producenta, oczywiście podałem adres zwrotny (dane osobowe), bo wierzyłem, że dostanę nagrodę. I udało się, za kilka miesięcy przyszła do mnie paczka, a jej zawartością była nowa patelnia znanej firmy. Minęło pół roku i na mój adres zaczęły przychodzi dziwne, ogłoszenia, promocje, konkursy, oferty, nigdy przedtem tego nie dostawałem.  Zacząłem zadawać sobie pytania. Dlaczego ktoś gwarantuje nagrodę za około 30zł. w zamian za 3 produkty o łącznej wartości około10 zł.? Dlaczego przychodzi do mnie tona makulatury, która nigdy przedtem nie gościła w mojej skrzynce? Po połączeniu tych dwóch faktów odkryłem, że nikomu nigdy nie chodziło o kody kreskowe, lecz o moje dane. Tak moi drodzy sprzedałem swoje dane w zamian za gówniana patelnię. Czułem się oszukany. Ale przestałem o tym myśleć.

Wkrótce jednak spotkałem się ponownie z tym problemem. Chciałem założyć sobie nowego maila, oczywiście „darmowego”, wszedłem na jeden ze znanych portali i wybrałem poczta, załóż darmowe konto. Wypełniłem wszystkie pola i już chciałem klikać w załóż, gdy zauważyłem, że na samym dole jest coś napisane, było tego bardzo dużo, a przy tych zdaniach widniał mały zaznaczony kwadracik. Pomyślałem, kto śmiał zaznaczyć coś, czego nawet nie czytałem. Zacząłem zapoznawać się z treścią, textu i okazało się, że było to zezwolenie na przekręty z danymi. Zdenerwowany odznaczyłem kwadracik i nawinie myślałem, że to wszystko załatwi. Wybrałem załóż, i moim oczom ukazał się komunikat: „Aby założyć swoje konto musisz wyrazić zgodę na przetwarzanie danych osobowych”. Chcąc nie chcąc sprzedałem się ponownie, w zamian za konto pocztowe.

Ostatnimi czasy zauważam coraz więcej takich prób kupna danych  za coraz niższą cenę np. w zamian za jednorazowy aparat fotograficzny, bądź za kliszę do aparatu.

Każdy producent chce znać dane swoich klientów, ale kupują je za śmieszne pieniądze, a w między czasie łamią prawo. Aż strach bierze na myśl co będzie w przyszłości. 

Piszę ten tekst aby was ostrzec, abyście wiedzieli co kryje się pod tak zwaną łatwą wygraną. Nie dajmy się oszukiwać!



  © Odi

metalowy_Odi@poczta.fm

P.S. Jeden z faktów został przeze mnie naciągnięty w celu ułatwienia zrozumienia problemu, mianowicie to nie ja wysłałem kupony z oleju lecz moja starsza;)