Typawa dyskusja dwóch maturzystów na temat lektór wczesnoszkolnych tuż przed egzaminem ustnym z języka polskiego: - ... a co robił Antek ? - Antek grał na skrzypacach. - Nie - to Janko grał ... - Aaaa. To Antek był ślepy ? - Nie. Ślepa była nasza szkapa ... - A nie Łysek z pokładu Idy ? - No tak, rzeczywiście. To może Antek jeździł koleją ? - Nie, to był pies ... - Antek chyba niemieckiego nie chciał się nauczyć... - A nie był to Michaś ? - Jaki Michaś !?!? - Z "Pamiętnika poznańskiego nauczyciela" Orzeszkowej. Wawrzyniak go uczył i bił w głowę. - Co ?!?! Nie znam tego ... - A Antka znasz ? - Przecież mówiłem, że to ten z Sahem, grał na katarynce i nosił kamizelkę !! - Nie !! Antek nie mógł być Indianinem ? Mógł ? I jaka kamizelka ? - Nie wiem ... Zaraz wchodzimy. - No dobra, i tak już dużo wiemy. To co robił i kim był Antek ? Odpowiedź dla nieświadomych i niedoinformowanych: Antek strugał wiatraki z drewna, będąc genialnym dzieckiem wychowującym się na wsi. ecnelis@op.pl .::. bnzshaia@op.pl |