TEKSTY PROFESORKI OD FIZYKI: :)
* Proszę mi tu w poniedziałek rytmu nie mącić.
* Co to za dziewuchy ?! Nawet psami nie pogonię! szkoda psów...
* Nie umiecie mówić? Fatalnie! Uchhhh... Aż mi się gorąco zrobiło.
* Wy usiedzieć nie umiecie?! Do lekarza!
* Szybciej! Bo lekcja leci a ja się denerwuję!
* Dziewuchy!!! Ja nie żartuję! Ja was naprawdę przegonię!
* Ja nerwowa... czas mi zszedł...
* Uchhh... siedzą jak te muły.
* Przedstawię wam ten czas czasowo.
* Już mam umrzeć czy jeszcze czekać?
* Zdurnieliściewy czy co?! Wstyd okrutny! Nie żartuję!
* Dziewuchy! Ja was jeszcze przegonię, a potem pogonię!
* Nie marudzić. Do siebie też nie mówić, bo to są złe objawy.
* Wy tak piszecie sprawdziany jak młodzież po przejściach. Ludzie się denerwują. Konkretnie nauczyciele.
* Chłopcy... wy przestaniecie gadać? Sami do siebie... Mówię, to groźne jest. Ja załamana jestem.
* Jeszcze chwila i was pozabijam - mówię szczerzę.
* Wiecie jak ja się nudzę, gdy na was patrzę...
* Sama z sobą się zgadzam. To co powiedziałam to prawda.
* Boże... jacy wy nudni jesteście, prozaiczni. Jak na emeryturę pójdę to książkę napiszę. "Trzasnął drzwiami i się cieszy"
* Mów! Bo jakbyś miała za chwilę umrzeć?!
* Proszę się solidnie przygotować, bo ja już wymyślę co wymyślę.
* Wy byście mistrzostwo w ględzeniu zdobyli.
* Myślami wracamy do naszych kondensatorów.
* Mówię wam - pozabijam i powywieszam - to jest anarchia!
* Ja nie wiem. Ty może jesteś Malinowski, a może nie... ale ja ci współczuję.
* Chcesz te oceny poprawić? Ja też bym chciała poprawić. Całą siebie chciałabym poprawić.
* Ja tak słucham, słucham, bo bym zgłupiała. No więc słucham, czasami coś odpowiem.
* To liceum to nie jest instytucja charytatywna!
* To prawie prawda.
* Zgłoszę pani wychowawczyni i dyrekcji, że u was w klasie tyle osób dzisiaj nie ma. Zobaczycie! Rozwiążą waszą klasę!!!
* Nie gadać mi tu! Jak ja zacznę gadać to do Bożego Narodzenia stąd nie wyjdziecie. Mówię wam.
* Wyrzucić was teraz? Ja jestem dzisiaj na etapie wyrzucania.
* Wcale mi to nie na rękę, że zabieracie tyle tlenu.
* Normalnie zaraz was pozabijam. Taki będzie finał.
* Ja wiem, że wy jesteście zadowoleni z życia, ale to nienormalne jest. [moje ulubione - dop. Zorka :)]
* Choćbym miała nawet zasnąc, to macie być cicho!
* Zgubisz się! Ciągle coś gadasz, a potem pytasz się. Zgubisz się zanim dojdziesz do szkoły.
* Piotr> Mniej więcej. Prof> W fizyce nie ma mniej więcej. Mniej więcej to ja cię wrzucę do wody.
* Powiem na wywiadówce, żeby rodzice odcięli ci dopływ fal elektromagnetycznych.
* Koleżanko w ostatniej ławce - ty za siebie nie możesz czy możesz? Chyba nie możesz, ale może możesz...
* Naprawdę! Ja nie jestem zainteresowana waszymi problemami.
* O! Wy mnie wykończycie! Wy jesteście młode bogi!
* Jak ty jesteś Malinowski dobrym muzykiem, to i fizykiem dobrym powinieneś być.
* Co tak trzeszczysz?! Przestań! Co jeszcze wymyślisz? Może ja zacznę?
* Nie wolno rozmawiać - choćby nauczyciel zasnął.
* Dopiero ja się nagadam! A przecież ja nic nie chciałam mówić!
* Szkoła to jest bardzo poważna instytucja.
* W czarty idźcie!
* Wy po tych kartkówkach jak sroce spod ogona wypadliście.
* Interferencja - nakładanie fal - czy ja mam się z tego cieszyć?
* Całą lekcję siedzi i myśli, co by tu wykombinować...
* Proszę mi tu kontakty z rodzicami zacząć nawiązywać!
* Tu zagrodzone - tu podgrodzone. Boże! Co za klasa!
* [ktoś ziewnął] I co ja na to poradzę, jak nic widzę, że niektórych kulturą nie obdarzono...
* Ja bym was do kamieniołomów na Sybir wysłała!
* Jeszcze przy temacie ktoś gada?!
* Może jak bym stanęła na rękach albo na głowie, co jeszcze potrafię, to nie wiem czy byście zwrócili uwagę. Może jakbym wypadła przez okno... to może...
* Zdolność skupiająca soczewek. O co chodzi? O zdolność skupiającą soczewek. Dobrze! Bardzo dobra odpowiedź!
* I tutaj będziemy manipulować wzorami.
* Wy jesteście taki typ, że dziurę zrobicie, a śladu nie będzie - ale krew wypijecie.
* Jesteście sympatyczni, ale za to najgorsi.
* Szum, hałas, leżą, gadają. Wy przecież jesteście na poziomie!
* JA wiem, że was cieszy kiedy ja się denerwuję ;)
* Straszebliwie się u was męczę. Do bólu.
* Im was mniej tym lepiej. Więcej tlenu.

PROFESOR OD MATEMATYKI:
* na dworze straszna wichura. Jan Kowalski spóźnił się na lekcję \. Jan> Przepraszam za spóźnienie, Prof. > Kowalski [ zsuwa okulary na czubek nosa ] a to dlaczego się spóźniłeś ? J> Wyszedłem wcześniej, ale szłem pod wiatr. Prof.> Siadaj . . .ech! Ten wiatr – no i trudne dzieciństwo .
* Zaprezentuję wam ścieżkę medialną na poziomie średniowiecza – jak to zniekształcisz i to zniekształcisz – to powstanie duże zniekształcenie.
* Ty pokazujesz tym wskaźnikiem, jak wycieraczką w samochodzie.
* Kowalski rozwiązuje zadanie nr 9. Nie za bardzo mu to wychodzi. Prof.> Siadaj Kowalski. Otrzymujesz pierwiastek z numeru działania, dzielony przez 3 J
* Pokażę wam to w telegraficznym skrócie.
* TO jest proszę ciebie – groch z kapustą.
* Kowalski duka o tym, jak to sinusoida posiada asymptoty. Prof.> Sinusoida nie posiada asymptot – To jest kompletne science – fiction !
* A co ja jestem Duch Święty ?
* Kowalski > Nie potrafię tego wytłumaczyć.. Prof.> Rób na migi. Uwaga ! Mamy pantomimę !
* Stop orkiestra.
* Przecież już podawałem chwyt do tamtego zadania !
* Kowalski ma zawsze rację – jak wyrocznia delficka !
* Każdy znak i symbol ma swój ciężar gatunkowy.
* Ten przy tej nierówności to się modli – do roboty! Do roboty !
* U nas w kraju reformy wyglądają tak jakby przeprowadzał je ślusarz.
* Trzęsiemy się z zimna. Prof. > Zimno wam ? Mam dla was pocieszenie – to najcieplejsza klasa w szkole ;)
* W Polsce jest jedna wielka mizeria finansowa.
* Ten minus jest jakiś anemiczny.
* Można majoryzować to.
* Nie potrafisz tego zrobić? Wydaje mi się, że miałeś dołek matematyczny.
* Oj źle! Coś ja tutaj naknociłem. To znaczy, w pewnym momencie naknociłem.
* Gdzie jest pierwiastek? Wyparował? Pierwiastek nie ma właściwości cieczy. Na dodatek jest mróz.
* Kowalski, ty chyba "Nie do wiary" oglądasz. To co piszesz to są sprawy Strefy 11.
* to tutaj ładujemy x
* Ta krzywa będzie wyglądała mniej więcej tak [rysuje] A dalej to już nie ważne.
* Proszę przygasić światło.
* A więc otrzymujemy zero dzielone przez trzy, czyli trzy :)))
* Co się dzieje? Słońce za mocno operuje?
* Szmata - najczęściej używana pomoc naukowa.
* To jest twoje zadanie. Twoja tak zwana chwila prawdy.
* Ja muszę zrobić tu eksperyment, to znaczy, że nie będzie tu żadnego eksperymentu.
* Chwila prawdy okazała się druzgocąca.
* Jestem przeciwny socjalistycznej pracy. Jeden robi, drugi patrzy.

PROFESORKA OD J. ROSYJSKIEGO:
* uczcie się, bo inaczej wylądujecie z ręką w nocniku!
* jak z pod lasa, jakbym mówiła do jakiś betonów.
* Kowalski! Ty bredzisz!
* Wy to jesteście w ogóle bez żadnych jaj.
* Wiem, że Kowalski nie pojedzie na tą wycieczkę – to go olał.
* Nie sikajcie do własnej zupy !
* Baju, baju - po tej czytance będziesz w raju! :)

nabuchodonoZorka