Rasizm


Niby nasz kraj jest tolerancyjny, panuje w nim równouprawnienie, ale jednak istnieją tacy ludzie, którzy nie za bardzo uznają wyżej wymienione zasady. Przykładem może być pewna kobieta, która niestety ma "zaszczyt" uczyć mnie biologii. Jej nazwiska nie podam, bo jeszcze mnie oskarży o zniesławienie:P. Nie chodzi mi o to, że gorzej traktuje murzynów (takowych u mnie w klasie nie ma). Chodzi o to, że ona bardzo mocno faworyzuje dziewczyny.

W czym to się przejawia? Np. w tym, że babka wychodzi z założenia, że chłopcy są "be", a dziewczyny są "cacy". I tak oto na jej lekcji każdy chłopak musi sam siedzieć w ławce, podczas gdy dziewczyny siedzą po dwie w ławce. Innym to razem, kiedy prawie nikt w klasie nie miał ćwiczeń, to się wkurzyła i zaczęła wpisywać pały tym, którzy nie mają. Najgorsze było to, że chłopcom, którzy nie mieli, wpisała, a dziewczynom, bez względu na to czy miały czy nie, nie wpisała! Na pytanie, dlaczego nie wpisuje jedynek dziewczynom, odpowiedziała, że dziewczynki są grzeczne. Normalnie miałem ochotę ją pierdolnąć! Co to kur[piiip] ma być?! Kiedy indziej zobaczyła, że mój kolega, który siedzi przede mną, odwrócił się do mnie, żebyśmy razem zrobili zadanie. A ponieważ rozmawiał też ze mną, to gościówa się na niego wkurzyła, zobaczyła, że ma mało zadania zrobionego (a zadania nie mogliśmy zrobić, bo to co nam zadała nie było opisane w książce) i wstawiła mu pałe. Gdy kazała mu się odwrócić, to on powiedział: "Ale dziewczyny obok też się odwróciły i siedzą cztery w ławce!" A ona na to: "Nie dyskutuj!". Takich sytuacji było wiele. Ogólnie widać, że podczas lekcji faworyzuje dziewczyny, bo jak kogoś o coś pyta, to tym ktosiem zawsze jest jakiś chłopak.

Mojej nauczycielki biologii nie tylko nie lubię za to, że jest rasistką, ale też za to, że jest idiotką. I przepraszam za wyrażenie, ale jak można nazwać kogoś, kto ma z nami tylko jedną lekcje w tygodniu (na szczęście!) i niemal na każdej lekcji robi kartkówkę, na którą schodzi praktycznie cała lekcja, a potem się dziwi, że jesteśmy do tyłu z materiałem! Jak mamy nadążać z materiałem, jak na prawie każdej lekcji piszemy kartkówkę! Raz zdażyło się, że w czwartek pisaliśmy sprawdzian, a potem w najbliższy poniedziałek mieliśmy z nią zastępstwo i na początku tej lekcji powiedziała, żebyśmy sobie szybko przypomnieli materiał, bo zaraz napiszemy sprawdzian. No ona jest pomylona, przecież dopiero lekcje temu pisaliśmy sprawdzian z całego działu! To co, teraz mamy napisać sprawdzian ze sprawdzianu! Normalnie sklerotyczka! Na szczęście w końcu nas ominęło pisanie tegoż sprawdzianu. Ona naprawdę o wielu rzeczach nie pamięta. Robi milion kartkówek, z czego potem sprawdza ze 20% bo resztę zgubiła albo zapomniała, że takowe były. Kiedyś to mój kolega dwa razy pisał z tego samego kartkówkę (nie było go na sprawdzianie) i w końcu gościówa żadnej nie sprawdziła. Innym razem, gdy pisaliśmy sprawdzian na początku pierwszego semestru w pierwszej klasie gimnazjum, to oddała go nam na początku drugiego semestru (dobrze, że chociaż w tej samej klasie:)). A jej sposób nauczania jest do du... Prawie na każdą lekcje przynosi 21 zkserowanych kartek i każe przepisać to co najważniejsze do zeszytu. Nawet nam jej nie da do domu, ani nie pozwoli iść zkserować. Co to za marnotractwo by było?! Trzeba będzie te 21 kartek zostawić dla następnych klas! Już sobie wyobrażam takie zżółknięte kartki, które daje następnym pokoleniom. A najgorsze jest to, że i tak pyta (albo piszemy kartkówkę) z całej kartki, a nie z tego co najważniejsze. A jej ulubione powiedzonko, to: "Wy tego nie musicie wiedzieć, ale warto to zapamiętać". I mimo iż "my tego nie musimy wiedzieć", to i tak z tego nas pyta.

Mógłbym tak jeszcze wiele złego o niej mówić, ale po co? Chyba już wam wystarczająco wyraźnie zarysowałem obraz tej [---] (tu niech każdy wstawi najbrzydsze słowo jakie zna). I przepraszam za to, że ją tak objechałem, ale jakbyście kiedyś mieli z nią lekcje (czego wam nie życzę), to zrozumielibyście moje zdenerwowanie. I naprawdę nikomu nie życzę podobnej nauczycielki.


Smoothguy (gohan_marcin@poczta.onet.pl)