Rywalizacja

Wstyd się przyznać, ale po prostu, nie wyrobiłem się czasowo. Dlatego poniżej jest już zapewne Wam coś znanego, dawka z numeru drugiego, którą postanowiłem umieścić i dzisiaj. Dlaczego? Nie pytajcie, bo sam nie wiem. Za miesiąc poprawa!

 

Giovanne Elber vs. Claudio Pizarro

Klub: Bayern Monachiium Bayern Monachium  
Szybkość: Dość szybki. Jak chce, to potrafi... Również. Może nawet szybszy od Elbera 0:1
Podanie: Dużo to on nie podaje, a jak już, to raczej celnie. O nie jest od podań. Tak samo jak u przeciwnika. A więc remis! 1:2
Strzał: Kapitalny. Może nie aż tak mocny, ale precyzyjny. Atom w nodze! Choć technicznie umie też strzelić. Powiedzmy, że remis! 2:3
Opanowanie piłki: Świetne. Potrafi wspaniale opanować od razu ze zwodem i bramka staje przed nim otworem. Identycznie. Przyjęcie, zwód i strzał... Ale nie tak dobrze, jak u Elbera. 3:3
Dynamika: Z piekła rodem! Nawet, nawet... ale mistrza raczej nie przegoni. 4:3
Przegląd pola: On strzela, ale jak zauważy lepiej ustawionego kolegę, podaje. Dużo widzi, ale czasem też samolub! Ten z kolei chyba częściej podaje, rozgląda się na wszystkie strony i próbuje wubrać najlepsze rozwiązanie. 4:4
Przydatność dla zespołu: Czy trzeba coś tu mówić... Polemizowałbym 6:5
Technika: Dobra, ale nie fantastyczna. Powyżej przeciętnej. 7:6
Zakres zwodów: Całkiem spory, raczej stosuje Również. Ma jakiś dar, że nawet kiedy nie zrobi zwodu i tak przeciwnik nie da mu rady! 8:7

Z tej jakże mylącej i imitującej boiskowe porównanie analizie wysżło, że Elber jest lepszym zawodnikiem. :) I rzeczywiście, w moim odczuciu tak jest, przynajmniej można popatrzeć na bramki strzelane z jego udziałem. A w tym sezonie w niemieckiej Bundeslidze troszkę ich nastrzelał. Pizzaro nie jest może aż tak fenomenlanym piłkarzem, jednak pewne cechy cwaniactwa boiskowego pozwalają mu na byt. Niech tylko się cieszy, że nie porównałem go choćby z Inzaghim... :) Ja nie wiem, dlaczego jeszcze nie dostałem jakiegoś medalu za moją wspaniałomyślność. :))) Za miesiąc porównanie z innej dyscypliny sportowej! Co za dużo, to niezdrowo - jak ludzie mawiają. :)

Tylko coś dodam jeszcze: nienawidzę Bayernu Monachium!!! :))