O CM'IE SŁÓW KILKA

Witajcie, bracia czystej krwi CeeMowkiej!!!!!!!

Oto długo oczekiwana część druga podręcznika CM'a mojego autorstwa. Już starsi gracze powiadają, że miłość do CM'a jest jak najbardziej prawdziwa i potrzebna do sprawnego funkcjonowania gry i gracza (no jeszcze kilka religijnych obrządków - ale to później :)).

Zacznijmy od zera, czyli pierwszy dzień w klubie. Załóżmy, że zaczniemy grę w lidze angielskiej (tak dla utrudnienia-life is brutal...). Wybieramy klub i ... od razu oczekiwania dyrektorów :((. A gdzie fanfary, gratulacje, aż odechciewa się grać. Ale my się tak łatwo nie poddajemy i mimo nieco podłamanych nerwów klikamy CONTINUE GAME .Czekamy cierpliwie na wylosowanie kolejności meczów a w międzyczasie musimy zająć się naszymi danymi. Chodzi mi tu o nasz stadion, finanse, trening i takie tam.

Stadion jest kluczowy zarówno dla zawodników (lepiej grać u siebie niż na wyjeździe) - więc należy polepszyć grunty treningowe do jak najlepszych (top facilities), jak i dla Ciebie drogi graczu - za każdy mecz masz kasę z biletów, więc większy stadion = więcej kasy. Ale nie śpieszcie się z powiększaniem, na razie skupcie się na pucharach i na lidze. I nie dręczcie waszych dyrektorów, czyli ławki konfidentów - jak to mój kumpel mawia :).

Finanse - wspomniałem już o stadionie, lecz na tym droga do wzbogacenia lub regresu finansowego się nie kończy. Zajmijmy się przez chwilę transferami. Uważam, że nie warto pozbywać się całych finansów przeznaczonych na transfery na początku sezonu. Jest wielu młodych, utalentowanych i przede wszystkim tanich graczy zarówno w Anglii jak i w innych krajach (lista tych graczy następnym razem). A jaka satysfakcja później, gdy wasz wychowanek staje się graczem podstawowej jedenastki reprezentacji !!! Ohhh... sorry, poniosło mnie:) Powiem na koniec tylko tyle : uważajcie na swoje finanse i na ilość zawodników w klubie (max. 50 razem z rezerwami).>br>
Trening - jedna z kluczowych rzeczy do osiągnięcia sukcesu. Ważne jest mieć dobrych trenerów (i niech mówią po angielsku - w tym akurat przypadku). To oni informować Cię będą o postępach, bądź o trudnościach z zawodnikami. Po wyborze odpowiednich trenerów należy przydzielić im odpowiednie funkcje. Nie należy pozawalać aby np. jeden z trenerów musiał udzielać się w więcej niż 3 dziedzinach. Obsadźmy tam tylko tych, którzy mają najwyższe statystyki w tej dziedzinie. Następną ważną rzeczą jest dobór treningu dla poszczególnych grup zawodników. Na początek radzę ich posegregować według kryterium "STAMINA". Ci, którzy mają mniej niż 20 w tej statystyce odesłać na trening o nazwie "FITNESS", a resztę znów posegregować na obrońców, pomocników i napastników (pomijam bramkarzy, gdyż powinni się oni od razu znaleźć w treningu "GOALKEEPER" lub "GK" (to zależy od rodzaju gry)). Teraz rozmieszczenie tych posegregowanych ze staminą = 20.

- obrońców ślemy do "TACTICS"
- pomocników do "SKILLS" lub "SHOOTING" (ja polecam ściągnąć z www.cm4.pl taktykę "POMOCNICY" - naprawdę bajerek)
- i nareszcie napastników, ci wędrują do "SHOOTING".

A teraz coś o tych obrządkach religijnych. Stanowią one coś, co trudno zdefiniować, ale jak przyjemnie się nimi posługuje. Przed meczem nie zapomnijmy o krótkiej pogawędce z piłkarzami, ostatni masaż i wyprowadzamy naszych pupili na arenę. Około 100 tys. widzów a ty mówisz im ostatnie słowa otuchy. Czujesz, jak adrenalina robi z twoim ciśnieniem potężne skoki. To lepsze niż rosyjska ruletka i wyższe (te skoki :)) niż Adama. Jeszcze tylko browar pod ręką, ostatnie ustawienia (kto wybija rożne, to wolne, jaka taktyka gry) i jesteś po tych 90 minutach albo w niebie (100 tys. wdzięcznych kibiców), albo lepiej nie mówić gdzie (100 tys. rozszalałych kiboli czekających na Ciebie, by cię rozerwać:)). Ale nie zmieniłbym tego za nic na świecie :)))).

Trzymajcie się cieplutko!!!

ps1. c.d.n.
ps2. słuchałem: Eric Clapton, Wilki, Tool!!!!!, Dream Theater!!!!!
ps3. pierdu pierdu, chlastu chlastu.

Maynard