|
Wiersze
NATURALNY STAN RZECZY
...Pustka. Może
przepełniać
rozdzierać
broczyć krwią
Może być wszystkim
czego sobie zażyczysz
bo w istocie wszystkim jest
Ból mój śmiesznie pusty
Ciemność ogrodzona nieskończonością
kosmosu... ciemność i milczenie
NOCĄ
Zaglądając do dzbanów bez dna
zwichnąłem sobie szyję
a w dzbanie są
martwe dwa pająki
Zjadły mnie
ich granatowe ślepia, teraz
W wazie tej (nie rozbije
jej nic) trwać będę
do końca świata
do końca świata
do końca świata
powieki zlepia mi szara sieć
gdy sączę
z dzbanu ciemność
I nie ma światła
29.04.2003r.
***
Stoi tutaj już koślawy twój grób
teraz wiesz, co chcą powiedzieć
umierające kwiaty?
ZAŚPIEW CISZY
Na zalanych cmentarzach szemrze woda
obejmuje czule płyty grobów drąży ziemię
Szepty powtarzają się jak echo, choć nie są krzykiem
ciszę zakłócają tak jak ziarno piasku
w oczodole zmarłego zakłócić może wieczny sen
- Lojalny jak życiu człowieczemu śmierć.
opiekuńczy i troskliwy, zajmujący
wzruszający, zabawny,
punktualny, przebiegły, pochłaniający
Smutek
swą tonią potrafi przyćmić wszystko
Dlaczego nie miałby zostać
twym najdroższym przyjacielem?
Uwierz nam, jeśli tak ma być,
będzie. A to przyjaciel, który
nigdy cię naprawdę nie opuści
wierz nam, wrośniętym w jego materię
jeśli się zżyjecie
być może nawet przewodnik
zaprowadzi cię tu,
do czarnych ogrodów, i do nas
kwiatów i posągów. A gdy już
posmakujesz z nieskończonych wodopojów
nieskończenie, być może...-
Zamilkły.
Kwiaty i posągi
ogrodów gdyż przeznaczone im
tonąć (zjednoczenie...
doskonała przyjaźń) wiecznie
w Smutku,
drzewa, posągi
i kwiaty spowite milczeniem
jak całunem martwy.
Zaśpiew ciszy niesie wiatr...
Oblicza tych, którzy słuchali czasami
wynurzają się spod wody.
Malkav. Stukot kostek w twarzy zegara.
Materia próżni po tchnieniu
osiada w oczach
posągi powiek
osiada w gwiazdy
W kazamatach, Labiryntach
nie rozumiejących
światła, w przedsionkach
mózgu i w skupionym
cieniu w kącie szumi
Nienawiść. złość. Jak
tętno. Drżą
ściany, ręce, zasłony, liście
Szczątków grzbiety prężą
się powstają wzgórza kości
gdy odrywa się od
nich zbyt
stara dla pojęć czasu toń
łez, próchno po nicości
Banalne?
Banalne są nasze, wasze życia...
W cieniu tym w kącie skupione
jest, co nie u-
miera i nie
żyje, niewyrażone, możliwe do
zobaczenia z dali tylko w
ostatniej z chwil.
Nic w studni.
1.
Gdy patrzę znów w Księżyc
Zaszklone oczy tworzą mary.
Z jego światła wychodzą zjawy
Odłączają się i lgną do ciemności
lecz ona nie ukoi ich
ślepego cierpienia,
gdyż zna światło,
z którego są zrodzone.
W głębokiej studni, widząc tylko
Księżyc dobrze wiem,
że ciszy i czerni nie ograniczy nic.
Nie ma żadnej miary.
Wypełnia je wiecznie
pogrążona w milczeniu toń
i nie mogące swą destruktywną
mocą zniszczyć nic, opętane
bólem sztormy rozpaczy.
2.
W ciszy i czerni głębokiej
studni marzę, by zatopić się
we śnie
niech poziom wody zamknie
się nade mną niech nadejdzie sen
spoza granic pamięci
marzenia, by zatopić się
na zawsze
i zapomnieć o tym...
Lecz ta noc tak zimna jest
i bezkresna.
PIEŚŃ KU CZCI KSIĘŻYCA
1.
Król wyjących wilków
wstęgą pustki natchnie me oczy
gdy umrę, gdziekolwiek będę
w nim utkwię swe spojrzenie
Niczym jesteś i niczym się staniesz,
zahuczy sowa.
A potem przez próżnię uda się próżnia
ku próżni i ciemności.
2.
Nie w nim spojrzenie utkwione,
bo ten świat
jest tylko manifestacją bezsensu.
A na niebie panuje pospołu z mrokiem
Król wyjących wilków
spełnienie tej rozpaczy
dyrygent oceanów,
Jedyne światło warte ciemności,
którą rozprasza.
Ostatniego dnia popłynie przez
me żyły, zamknie me powieki.
Poczekam z nim, aż zgaśnie słońce
i wszelkie istnienie.
Niż psychiczny
Jaszczurka w oczodole czaszki
rozumie więcej
NIŻ wy wszyscy
(dookoła... cuchnące
waszych grobowców z ciała
zasklepi czas. Wtedy prędzej
odrosną umartwione puszcze
NIŻ któreś z was zatrzepocze
powiekami i złapie oddech
A to jedyne źródło, z którego
potraficie czerpać.
-opity próżnią wzdęty od niej
jej powiernik, przedwieczny potwór
śpiąc głęboko wypluwa obłoki,
w których dogorywać będą
jaźnie opitych potworów
Inny potwór zawsze połyka
wszystkie klucze od mogił.
***********
W Morzu Nicości
topią się statki
moich myśli
są zbyt materialne
i zbyt ciężka jest kotwica
tego życia.
Gromph
|