|
Cykle
Należy powiedzieć, że tym razem naprawdę wiele opowiadań w tym dziale... Przede wszystkim polecam dwa nowe - "Syn złodzieja" autorstwa Faramira oraz pierwsza część "Ognistego miecza" by Caleb. No i druga część trylogii "Przygody we wszechświecie" (by WHITE Rider), czwarta część czynionej z rozmachem opowieści "Kamień Ziemi" autorstwa nZorki. No i dziwne postacie robiące dziwne rzeczy w "Jest Legionowo" :)
Faramir ::: Syn złodzieja (rozdział 1) ... .. . . .
"Zagłębił się w las. Rozglądał się czujnie szukając odpowiedniego chrustu. Nie było go zbyt wiele w okolicy. Zapuścił się głębiej w puszczę.
Nagle całym ciałem zatrząsł jakiś niezrozumiały dreszcz, zakręciło mu się w głowie. Czuł że coś złego było niedaleko, po prostu to czuł.
Niespodziewanie za nim, od strony obozu rozległ się skrzek, zaraz po nim pisk, a potem... krzyk ludzi. Szybko dołączyły do tego odgłosy walki.
Maern nie czekał długo - rzucił się do szaleńczej ucieczki, byle jak najdalej od obozu - w kierunku, w którym leżała owa warownia, miejsce, gdzie mieli dotrzeć.
"
Caleb ::: Ognisty miecz (odcinek 1) ... .. . . .
"Kilka sekund później Dante już był przy drzwiach. Podszedł do barmana i szybkim gestem go uciszył. Podszedł do stołu, przy którym siedział mężczyzna ze zdjęcia. Bez słowa wyciągnął pistolet i strzelił do niego tylko raz. Jeden ochroniarz chciał coś powiedzieć jednak nie zdążył, gdyż kolejna kula i jego doszła. Trzeci raczej zbyt wiele razy huku wystrzałów nie słyszał i gdy tylko zobaczył mózg swojego kolegi na oknie zaraz zemdlał, co niechybnie uratowało mu życie. Dante po całej akcji wyszedł z baru, który wyglądałby jak zwykła speluna gdyby nie zapach śmierci, krwi i moczu.
"
WHITE Rider ::: Przygody we wszechświecie - epizod drugi: Pan Mroku ... .. . . .
"Wrócili po więźnia i prowadzili go do wyjścia z budynku. Na placu przed gmachem stał okręt, który ściągnął "Pieszczocha" do środka. Weszli do hangaru, w którym stał myśliwiec Marka. Dookoła pojazdu biegał Astro. Chłopak ucieszył się widząc swojego przyjaciela całego i zdrowego, aczkolwiek podenerwowanego. To właśnie o psa chodziło żołnierzom. Pytali co to jest.
"
[poprzednie części]
nabuchodonoZorka ::: Kamień Ziemi (rozdział 4) ... .. . .
"Weszła w portal. Poczuła jak ciepły dotyk wiatru obejmuje ją całą, otworzyła oczy. W powietrzu unosił się zapach fiołków. Powoli wsparła się na ręce; rozejrzała się dookoła. Znajdowała się na rozległej polanie usianej milionami fioletowych kwiatów. Miejsce to otaczał zielony las. Nagle zza ściany drzew wyszedł mężczyzna, ubrany w długi płaszcz karminowej barwy. Podszedł do niej i usiadł na trawie, po czym odezwał się:
- Witaj Nimaen. Spodziewałem się tutaj ciebie.
"
[poprzednie części]
Mariusz Saint ::: Jest Legionowo [6] ... .. . . .
"Saint rano poszedł sprawdzić, czy złapała się jakaś czarownica. Niestety, klatka była pusta. Kiedy był jeszcze na dachu, niespodziewanie ze swojego domu wyszedł pan Radny.
- No i co, sąsiedzie! Złapała się jakaś!? - powiedział ze śmiechem.
Saint był trochę zirytowany faktem, że nic się złapało, a teraz jeszcze na dodatek Radny. Chciał mu pokazać, z kim teraz zadziera. Skoczył z dachu i gruchnął w ziemię."
[poprzednie części]
Mariusz Saint
<<< powrót do Wstępniaka :::: ^^ do góry ^^||
|