|
| MENU | WSTĘP | INNE |
|
Czy zastanawialiście się co powoduje, że niektóre płyty odkładamy już po przesłuchaniu pierwszej piosenki i wcale nie mamy ochoty włączać ją ponownie, a inne możemy słuchać bez przerwy, nawet każdy akord, każdy szmer i oddech na pamięć. Ja zastanawiałam się wiele razy i nic nie mogę wymysleć...Może to jakieś czary... Myślę, że każdy ma taką płytę. Moją jest właśnie "Unplugged in New York" Nirvany. Jest to zapis koncertu, który odbył się w studio MTV w 1993 roku. Jest to koncert akustyczny więc Nirvana pokazała się tutaj od swojej spokojnej strony. Pierwsza piosenka to "About a girl"-"O dziewczynie" nic dodać nic ująć. Dobra piosenka, po prostu dobra. Następna "Come As You Are" opowiada o tolerancji... świetna, chociaż troszkę oklepana, znana prawie tak jak "Smells Like Teen Spirit". Trzecia na liście to "Jesus doesn't want me for a sunbeams"- dla mnie najlepsza piosenka Nirvany, świetnia linia melodyczna, cudowny tekst, głos Kurta- to wszystko składa się na niesamowity klimat tej piosenki, niesamowita moc emanuje z tego utworu...sprawdźcie sami i ocencie... Po "Jesus..." mamy "The Men Who Sold A World", całkiem niezły cover, głos Kurta niepokonany. Piąty utwór to "Pennyroyal Tea", wykonanie lżejsze niż w oryginale, według mnie lepsze, kwestia gustu...I ten moment kiedy Kurt spiewa "I'm so tired and I can't sleep..." aż dreszcze przechodzą... Następna, szósta z kolei piosenka to "Dumb" nie jest to zły utwór ale "czegoś" mi w nim brakuje, ocencie sami... Następna to nieśmiertelna "Polly", genialny utwór, zresztą co będę wam mówić, na pewno wiecie. Ósmy utwór to "On A Plain", dobre słowa ale osobiście wydaje mi się że panom z Nirvany zabrakło koncepcji na linię melodyczną. Dziewiąty z kolei utwór to "Samething In The Way" spokojna kompozycja, świetnie się przy niej zasypia:). Po "kołysance" lekkie ożywienie: "Pleateau", fajna piosenka, jakoś nic więcej nie mogę o niej napisać. Następna to "Oh Me" dobre słowa, dobra muzyka, dobre wykonanie. "Lake Of Fire" słychac tu brudny głos Kurta, naprawdę dobrze się tego słucha. "All Apologies" to trzynasta piosenka na płycie ale wcale nie pechowa, bardzo fajna:). I końcówka- "Where Did You Sleep Last Night" najlepsza piosenka na tej płycie, najlepszy cover jaki kiedykolwiek slyszałam, cudowna, po prostu genialna, niby prosta, nie skomplikowana a tak zaskakuje, to naprawdę TRZEBA usłyszeć. A więc kochani fani Nirvany, jeśli nie znacie tej płyty to nie macie innego wyjścia jak tylko kombinować jak ją zdobyć ! Polecam kupić w sklepie:) P.S. Pozdrowienia dla wszystkich znajomych tych z netu i tych tradycyjnych:):**** Kocham was i nie wiem jak poradziłabym sobie bez was, nie gniewajcie się że czasem mam zły humor albo jestem upierdliwa:) Kocham Was:***
| |