*** Wiersze dla osób rozumiejących metal ***


"CHODŹ SZATANIE"
(Albo krótka historia o "szufladkowaniu" ludzi)

Chodź mistrzu szatanie,
Lubisz ciepłe bułeczki,
Na mroczne śniadanie?

Po ciemnym posiłku,
Zabiję jakąś dziewicę,
Siekierą - bez wysiłku.

Może nocy następnej,
Zagryzę kilka nietoperzy,
I wypiję krwi zwierzęcej.

Pójdę jeszcze na cmentarz,
Pięć krzyży zniszczę,
Tak wypełnię czarny kalendarz.

Z dedykacją dla prawdziwych metali, którzy muszą borykać się z cierpieniem codzienności.

PS. Jest to wiersz napisany od początku do końca sarkazmem!

"KRWAWIĄCY MOTYL"

Lecę z tobą Ojcze Wietrze,
Przez ten okrutny świat,
Spoglądamy na niego,
Ma on dziwny kształt.

Lecę z tobą Ojcze Wietrze,
Ludzie nie lubią nas - dziwne,
Jesteśmy tacy sami,
Gleby nigdy nie były żyzne.

Lecę z tobą Ojcze Wietrze,
Oni nie widzą jak ja krwawię,
Wszyscy są ślepi,
Nie wiedzą co sami mówią - prawie.

Lecę z tobą Ojcze Wietrze,
Mogę trzy razy ze zmęczenia padać,
Ma dusza krwią płacze,
Nie wolno mi się poddawać.

Z dedykacją dla prawdziwych metali, którzy muszą borykać się z cierpieniem codzienności.

"SZUMIĄCY LAS"

Mgła! Wszędzie ta przerażająca mgła!
Z dala widać masywne budowle.
Jestem w miejscu, gdzie wszystkie
Umęczone dusze są wolne.
Wolne od hipokryzji świata.
Tam gdzie zwykły śmiertelnik nie istnieje.
Z pomiędzy nich przejawia się postać.
Tu przy szumiącym lesie,
Wszystko jest krwią i cierpieniem zapisane
Nadchodzi mrok!
Boże jaki on jest piękny!
Postać stoi nade mną i patrzy w dal.
Tam przy szumiącym lesie,
Gdzie zwykły śmiertelnik nie istnieje.

Ku pamięci Deada - najbardziej mrocznego, tajemniczego i genialnego wokalisty.


© Freezing Moon