In Flames - Trigger (teledysk)
autor: kaReL
www.inflames.of.pl

Czekałem na ten teledysk. Czekałem - tak jak na każdy nowy materiał tej kapeli - z utęsknieniem. Drobne opóźnienie, jednak już po raz kolejny mogłem liczyć na mojego kumpla (thx Tom), dzięki któremu mogłem zobaczyć ten klip.

Zwrotne tempo narzucili sobie Szwedzi, pozostawili gdzieś w dali swoje 'korzenie' i obrali niespodziewanie zupełnie inną drogę. Zresztą to już było wiadomo po promującym płytę "Reroute To Remain" kawałku "Cloud Connected" i teledysku do niego nakręconym. Czym więc jest obraz do kolejnego utworu z tej płyty? Ano ciężko jednoznacznie stwierdzić. Generalnie jest to teledysk różniący się od poprzednich koncepcją. Otóż tematem jego jest domniemana bójka pomiędzy muzykami In Flames oraz drugą także znaną szwedzką grupą - Soilwork. Otóż w necie krążyła taka plotka, więc muzycy postanowili ją w oryginalny sposób zdementować. I tak obie kapele nakręciły klipy, w których występują jedni u drugich.

W teledysku do "Trigger" obserwujemy jak In Flames, sprowokowani poprzez gościa z Soilwork (pokazującego im kartkę z napisem: 'POSERS"), zaczynają atakować (co prawda tylko śnieżkami:) auto z przejeżdżającym zespołem. Następnie akcja przenosi się do klubu, gdzie na scenie szaleją już Flamerzy. Do owego klubu wpadają także kolesie z Soilwork z chęcią, jak można się domyśleć, 'wymiany kilku zdań'. Tak z grubsza przedstawia się fabuła tego teledysku. Ale skoro grają, to musi być przecież jakaś publika. Oczywiście jest, tylko, że jakaś taka nijaka. No kogo oni tam zaprosili? Jest i jakaś kobitka, jest i jakiś moszujący gościu. A reszta to chyba ekipa z sąsiedniej dyskoteki. Kto przychodzi na koncert metalowej (jeszcze:) grupy w dresie adidasa? Kto zakłada durną czapeczkę? Panie i panowie, tak prezentują się obecni fani In Flames! Ok, wiem, że nieco histeryzuję, ale to nawet nie jest śmieszne. Wesoło to może być samym muzykom, ale nie nam, oddanym fanom tej zasłużonej dla melodyjnego metalu kapeli. Od strony technicznej nie uświadczymy żadnych rewolucyjnych innowacji, choć muszę przyznać, że nawet bez tego teledysk ogląda się przyjemnie.

Pomysł, klimat, muzyka - te rzeczy wpływają pozytywnie na ocenę. Natomiast nieco ją zaniża "sztuczna publika". Mogło być lepiej, a tak mamy przeciętny teledysk, który z pewnością podbije serca nastoletnich "metali"...


Ocena: 6/10