DAVID HASSELHOFF: "I'M CRAZY FOR YOU"
teledysk


Jest taki ciekawy program na V+, który nazywa się "12". O cóż w nim chodzi? W każdym programie prezentowane jest 12 klipów, które mają jakiś motyw wspólny - np. 12 najdłuższych solówek gitarowych, eksplozje, klipy animowane itp... W ostatnim programie kategoria była baaaardzo ciekawa, a brzmiała: "Worst Videos". Teledysk Davida Hasselhoffa "I'm crazy for you" to właśnie jedna z takich produkcji. A więc zapnijcie pasy - zaczynamy zwiedzanie :-))

David pozuje na typowego amerykańskiego macho. Widzimy, jak zakłada nabijaną ćwiekami skórę, słoneczne okulary sprzed dwudziestu lat i 'kocim' ruchem dosiada wspaniałego Harleya... Jedzie więc tak sobie na tle Blue Screenu [:-)] i z zapałem harcerza na obozie śpiewa sobie "I'm crazy fooooor you" na melodię kultowego w pewnych kręgach "Y.M.C.A." (swoją drogą nie wysilił się facet, nawet melodii nie ma własnej). Oczywiście Boski David nie zaprząta sobie głowy skręcaniem, czy chociażby patrzeniem na drogę (inna sprawa, że jest na niej całkowicie sam, co zresztą jest zrozumiałe - jest przecież Boski ;-))), bo całą swoją energię koncentruje na miauczeniu (bo śpiewem tego nazwać nie sposób, założę się nawet bez pudła, że Last Childowi na No-Działce 2002 wychodziło to lepiej ;-))) i wdzięczeniu się do kamery. David w końcu dojeżdża i to nie byle gdzie, bo do... uwaga!!!! Jak myślicie, GDZIE zbierają się harleyowcy? Chyba nie w wesołym miasteczku, do którego przyjechał nasz Boski facet! Tak czy inaczej, nasz macho pozostał sam... o nie! Przepraszam! Jest jeszcze uroczy jamnik, który przyjechał z naszym bohaterem na motorze!!! Wow!!! Ale wróćmy do naszej historii. Davida trochę zdziwiła nieobecność innych ludzi, dlatego postanowił ich poszukać w... kolejce górskiej. Bravo!!! Na szczęście dzielny piesek czuwa i uruchamia kolejkę. Podziwiam psinę, z takim poświęceniem chce się pana pozbyć ;-))) Nasz Boski macho początkowo jest bardzo zdziwiony rozwojem wydarzeń i nawet przed oczami świeci mu się napis "I'm crazy for you" (żeby przypadkiem nie zapomniał o śpiewaniu), ale szybko odzyskuje rezon i wyśpiewuje z jeszcze większą pasją. Ciekawe tylko, GDZIE jest ta jego wybranka, bo na pewno nie w tym wideoklipie... Na koniec Boski Macho David serwuje kilka uśmiechów do kamery, żeby już na amen rozkochać fanki... Enriqe przy nim wysiada, jak Hexa kocham ;-))))

I to w zasadzie już wszystko, jeżeli tylko będzie okazja, to teledysk obejrzyjcie koniecznie, jest naprawdę genialny... Nie ma to jak odrobina humoru w codziennym życiu :-))))

Ocena: 1/10 + ubaw po pachy gratis!!!


© Caron