***Pidżama Porno - "Futurista"***


  "Futurista" to druga płytka Pidżamy Porno i pierwsza wydana w nie-podziemiu. Ich pierwsze nagranie "Ulice Jak Stygmaty" rozchodziło się z ręki do ręki, ponieważ nikt nie chciał jej wydać. Dziwnym trafem ja tę kasetkę otrzymałem i może napiszę o niej później. Teraz chciałbym się zająć pierwszym legalnym krążkiem, czyli Futuristą

Po pierwsze - płytę nagrano w 1990 roku. Po drugie - wydano kilka utworów z "Ulic...". Po trzecie - zespół gra w składzie Grabaż - wokal, Kozak - gitary, Kuzyn - gary, Julo - bas. Po czwarte - w chórkach do piosenki "Ulice Jak Stygmaty" słyszymy Kasię Nosowską. Po piąte - Zespół otrzymał etykietkę "Muzyka przeciwko rasimowi".

Płyta zaczyna się całkiem dobrym i humorystycznym utworem "Gnijąca Modelka w Taksówce". Później mała zmiana akcentu na... Ruski? A może Czeski? W każdym razie Grabaż bawi się w poliglotę, piosenka ma tytuł "Miejscy Patryzanci". Reszta płyty również jest utrzymana w takik klimacie. Znajdziemy tu dużo anachistyczno-punkowych przesłań oraz oczywście tekstów pacyfistycznych, anty-wojennych. Posłuchajcie chociażby "News From Tiananmen" i "Hymn Pokoju". Bardzo mile zaskoczyła mnie przeróbka utworu Iggiego Popa "Passenger". Co prawda tekst polski jest ciut gorszy, ale cóż... Tekst zalicza się do grona humorystycznych, podobnie jak kilka innych kawałków, np. "Maszerujemy Naprzód" czy "Co Za Dzień". A na koniec oczywiście nieśmiertelne "Ulice Jak Stygmaty". Pisenka jest świetna, czadowa, ma zarąbisty tekst, mocno krytykujący kościół i Kościół, jak i różne przejawy fanatyzmu katolickiego. Pozwolę sobie zacytować fragment "Domniemana twarz świętego Piotra, święte krowy, święte dogmaty, święty parlament po plastycznych operacjach, cuda niewidy, ulice jak stygmaty...".

Podsumowywując: Płyta to kolejny kamień milowy polskiego punku, jej posiadanie jest wręcz obowiązkowe. Płyta jest szybka, dynamiczna i bardzo... ezoteryczna. Mogę się przyczepić do jakości nagrania. Wiem, że było to nagrywane na magnetofon szpulowy, ale bez urazy, "Ulice..." brzmią 600 raz lepiej. Mimo wszystko każdy znajdzie tu coś dla siebie, choć wolnych kawałków brak. Ocenę zawyżają "Kilka zdań o HitlerJungend", "Ulice Jak Stygmaty" i "Pasażer". Natomiast Ocenę zaniża tylko "News Fron Tiananmen" Mały niewypał na płycie, ale cóż, każdemu zdarzyć się może. MNie bardzo przypadł do gustu "Film o Końcu Świata". Ciary mnie przechodzą gdy słyszę "czuję jak niewidzialna pętla zaciska moją szyję...". Płyta po prostu jest pozbawiona słabych kawałków, lecz na 10 to trochę za mało.

Ocena: 9+/10


© Obywatel siX(obywatelsix@go2.pl)