***Offspring - "Americana"***


Właśnie zasiadam do mojej pierwszej recki. Grzebię po kasetach i szukam czegoś do zrecenzowania. Nagle przypomniałem sobie o The Offspring. Miałem dwie kasety - Smash i Americana. Smash chwilowo niedostępny, więc dziś wezmę się za Americanę. Siedziałem dużo na forum dyskusyjnym dot. muzyki i nagle zarzuciłęm temat "Offspring". A fani: że to komercha, że się skurwili itd. Niektórzy mówią, że im się podoba, ale zaraz zostali zbluzgani... Ja nie rozumiem. Czemuście się na tę płytę tak uwzięli? Czy wy myślicie że Dexter i spółka będą wiecznie robić to samo? Ja wiem że już wszyscy czytali te niepochlebne recki Americany, ale moja bedzie czymś w rodzaju obrony. Let's begin!

Po pierwsze - nie można miażdżyć płyty za 3 kiepskie utwory, którymi są "Why Don't You Get A Job", "She's Got Issues" oraz "Pretty Fly(For A White Guy)". Faktycznie są one oznaką komercjalizacji, ale prawie nikt nie zauważył że za trzy wpadki nie wystawia się 1/10! Po drugie - komercja. Kiedy oni byli komercyjni? Nie wiem czy wiecie że oni WALCZYLI o to, żebyście mogli sobie ściągać całe ich płyty z netu! I wy mówicie o jakimś poszerzaniu publiczności, o kasie? Czy zespół który rozdaje płyty za darmo jest w pełni komercyjny? Po trzecie - kawałki są mniej punkowe, ale są ROCKOWE! Do jasnej cholery, wkurwiają mnie ludzie ukierunkowani tylko do jednego gatunku muzy, ale jeszcze gorzej jest słuchać tylko jednego jej podgatunku! "Bo już punka nie grają..." och dziecinko, otrzyj łezki, może kiedyś zrozumiesz że warto poszerzyć horyzonty... Po czwarte - Na płycie znajdują się takie kultowe kawałki jak "Have You Ever", "Starting At The Sun", "The Kids Aren't Allright", "Walla Walla" oraz "Pay The Man". Taaak. Każdy narzeka na płytę, ale lubi te kawałki. Proste remedium. Wziąć płytę, przegrać z niej to, co najlepsze i słuchać. I już nie będzie "O matko, znowu to disco!". Po piąte - Przeróbka "Feelings". Jeśli to ma być oznaka komercji to teraz powiem że kilaset zespołów undergroundowych się skomercjalizowało. Tacy na przykład Repatryjanci. Widziałem ich tekst w KM "Fenomen Schabu", to przeróbka "Sensacji" Fenomenu. Ale komercha... Po szóste - Płyta JEST dynamiczna. Jeśli komuś przeszkadzają w/w 3 gnioty, to niech zrobi to co radzę wyżej. Po siódme - Jest także dobrze zagrana, przecież zespół nie stracił umiejętności z płyty na płytę. Po ósme - Cała dyskografia Offspring jest bardzo punkowa, więc Americana to był taki mały odskok, eksperyment... I nie widzę jakoś tych pozerów w koszulkach Offspringa, którzy znają tylko Americanę... Na dyskotece też nie słyszałem. Po dziewiąte - Mix Pretty Fly. Mixy stosuje obecnie bardzo wiele zespołów. Komercyjnych i niekomercyjnych. Co poradzisz... a skrzypce i obój w tym kawałku brzmią dość fajnie.

No. Mam nadzieję że rozjaśniłem wam trochę pogląd na Americanę. Pamiętajcie też, że zespół chce się ROZWIJAĆ, a nie grać wieki to samo. Nawet Pidżama Porno zmienia cały czas styl grania, żeby zbyt szybko się nie znudzili...

Ocena: 7-/10(te trzy gnioty to za mało, zeby od razu skreślać Offspring)


© Obywatel siX(obywatelsix@go2.pl)