Związki między subkulturowe.
Tak, będzie to kolejny tekst o subkulturach, lecz widzianych od strony żeńskiej tych organizacji. Spójrzmy najpierw na podział męskiej młodzieży w naszym kraju.
Około 55% chłopaków to, hip-hopowcy ludzie, którzy noszą luźne ubrania, i fascynują się rymowanymi utworami z mocnym, tłumionym podkładem bitowym, czasem tańczą taniec łamaniec (breakdance;), cwani, pewni siebie, świat jest dla nich bardziej kolorowy.
25% to metale, grungowcy, rockowcy, ludzie lubujący się w muzyce granej przez żywych ludzi na prawdziwych instrumentach, rozmiłowani w gitarowym brzmieniu, perkusyjnym łoskocie, basowym buczeniu itp., smutni, przygnebieni.
7% punk’owcy- ludzie sprzeciwiający się systemowi, czują piętno nakładane na nich przez społeczeństwo, swoim wyglądem starają się obrazować swój bunt.
8% dresiarze- uwielbiają szpan, bójki, wyłudzenia, przekleństwa, czasem udając skinów, mówiąc, że to dla dobra narodu przekopują kogoś z pozostałych grup społeczeństwa.
5% osoby niezrzeszone lub stanowiące zbyt małe grupki by mogły zaistnieć na tej liście.
A teraz zadajmy sobie pytanie jak to jest w przypadku dziewczyn?
Opierając się na swoich obserwacjach chciałbym zapisać, że:
60% z obserwowanych przeze mnie dziewcząt, posiada następujące cechy: są ładne; ubierają się modnie, czyli w seksowne t-shirtciki, obcisłe spodnie; nie noszą ornamentów typowych dla jakiejś grupy, nie zakładają szerokich spodni, ani bufiastych bluz, nie chodzą całe w czerni (aczkolwiek nie unikają tego koloru) przez cały rok, nie noszą glanów, wyglądają jak zwykłe nie zależne dziewczyny. Ale po głębszym kontakcie z nimi odkrywa się przykrą prawdę, podążają one za ślepymi zasadami panującej większości i mody, czyli po prostu nie chcą się wiązać z żadnym z facetów nie należącym do grupy hip-hopowo- raperskiej. Lubią jak facet jest władczy, pewny siebie, ale zarazem miły i opiekuńczy w stosunku do nich.
25% badanych to osoby kochające się w chłopcach z długimi włosami, rzadziej w ciężkim brzmieniu, ale też często, są nie zawsze ładne, bywa, że mają dużo problemów, inteligentne, chodzą ciągle w czerni, dość seksownych płaszczykach, mają na twarzy ciemny makijaż. Są strasznie wymagające, ich chłopak musi mieć długie włosy, niski barytonowy głos, i należeć do ubranej w ciemne kolory metalowej braci.
6% to punkowe anarchistki ich wymarzonym chłopakiem jest ten, który ma iroka i ciekawe poglądy na świat.
9% nie potrafiące o siebie zadbać, mało atrakcyjne, wyśmiewane w szkołach bądź odtrącane, zamknięte w sobie, ich ideał nieznany.
Podsumowując, jeśli jesteś zwykłym szarym chłopakiem lubiącym jakiś konkretny gatunek muzyczny, mającym krótkie włosy, chodzącym w wygodnych butach i ubraniach, nie lubiącym czarnych ciuchów latem, twoje spodnie nie mają kroku w kostkach, miłym i łagodnym, nie lubiący szpanu, nie potrafiącym się bić, niewyróżniającym się niczym szczególnym to jesteś ideałem dla większości z dziewczyn wymienionych powyżej, one jednak nawet o tym nie wiedzą, masz marne szanse na poznanie którejś bliżej, a jeśli to ci się uda to i tak będziesz tylko przyjacielem mającym nadzieję, że kiedyś się obudzą i zobaczą kto tak naprawdę jest dla nich cenny.
Nie miałem na na celu urażanie kogokolwiek, lecz przedstawienie
sytuacji z mojego punktu widzenia. Zaznaczam, że jestem facetem i mam prawo do
tak seksistowskiego stanowiska i szowinizmu, tak samo jak kobiety mają prawo
nie nosić staników;), jeśli któraś dziewczyna czuje się urażona, czekam
na riposty. Wszystko co napisałem opiera się na obserwacji otaczających mnie
ludzi, rozmowach, pytaniach, jest to statystyka czyli określanie czegoś według
większości (przykre ale prawdziwe).
Powyższy wywód nie miał szufladkować kogokolwiek. Jak wiemy wszyscy są inni, ale każdy ma nadmiar jakichś cech, które czynią go częścią zbioru ludzi podobnych do niego pod względem tej właśnie przeważającej cechy. Nie możesz się wyprzeć tego, że należysz do jakiejś grupy, bo prawda jest taka, że wszyscy gdzieś należymy, jedni są częścią świata, inni częścią szkoły, klasy, jeszcze inni częścią subkultury, jak widzisz ty też jesteś częścią czegoś, członkiem jakiejś grupy. Zastanów się, jakiej.